Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Skok o tyczce. Diamentowa Liga w Monako. Armand Duplantis znów wielki. Atakował rekord świata

Armand Duplantis był bezapelacyjnie najlepszym tyczkarzem podczas zawodów Diamentowej Ligi w Monako. Szwed atakował nawet rekord świata na otwartym stadionie.
PS
Armand Duplantis PAP/EPA / Matthias Hangst / Na zdjęciu: Armand Duplantis

Start Armanda Duplantisa w Monako zaczął się od komplikacji, zanim jeszcze przyszło do rozpoczęcia rywalizacji. Żadna z linii lotniczych nie była bowiem w stanie na czas przetransportować jego tyczek. Z pomocą ruszyła matka zawodnika, która wspiera go na każdym kroku i samochodem, w 25-godzinnej podróży, dostarczyła sprzęt ze Szwecji do Monako. Mniej szczęścia miał natomiast Sam Kendricks - jego tyczki leciały ze Stanów Zjednoczonych, ale nie dotarły na czas i Amerykanin musiał ostatecznie wycofać się z zawodów. 

Co ciekawe, Duplantis miał już ogromne problemy przy poprzeczce zawieszonej na wysokości 5,70 m. Pokonał ją dopiero w trzecim podejściu. Z kolei 5,80 m zaliczył w pierwszej próbie i już wtedy wiedział, że to on będzie zwycięzcą konkursu. Ochotę miał jednak na znacznie więcej. Najpierw poprzeczka powędrowała na 6,00 m, czyli wysokość, której w tym sezonie na stadionie jeszcze nikt nie pokonał. Duplantis dokonał tego w trzecim podejściu. 

Następnie poprzeczka została podniesiona o 5 cm (6,05 m), ale po chwili Szwed zrezygnował i poprosił o ustawienie jej na 6,15 m. Tym samym chciał zaatakować rekord świata na stadionie (6,14 m), który od 26 lat należy do Siergieja Bubki. Trzykrotnie jednak bez powodzenia. 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: płynęła ze... szklanką na głowie. Nieprawdopodobny wyczyn Katie Ledecky!

- To był dla mnie bardzo ważny występ. Chciałem pokonać sześć metrów i pokazać wszystkim i sobie, że jestem w takiej formie, aby robić to regularnie - powiedział Duplantis po zakończeniu zawodów. Szwed już wkrótce ponownie stanie do rywalizacji, ponieważ w niedzielę odbędą się lekkoatletyczne mistrzostwa kraju. 

Przypomnijmy, że Duplantis jest absolutnym rekordzistą świata w skoku o tyczce. 15 lutego 2020 roku, w Glasgow, pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 6,18 m. Ostatnim skalpem, którego brakuje mu w kwestii rekordów, jest ten na otwartym stadionie. 

Czytaj także:
Skok o tyczce. Szykuje się kapitalny konkurs z udziałem gwiazd podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego
Lekkoatletyka. Znakomity występ Marcina Krukowskiego w Sopocie. Drugi wynik w karierze

Czy Armand Duplantis jeszcze w tym roku pobije rekord świata w skoku o tyczce na otwartym stadionie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • yes Zgłoś komentarz
    od 2 czerwca nie komentuję anonimowych "redaktorów" - znowu PS; piszę swoje, gdyż innego miejsca nie mam. "...Kendricks - jego tyczki leciały ze Stanów Zjednoczonych, ale
    Czytaj całość
    nie dotarły na czas i Amerykanin musiał ostatecznie wycofać się z zawodów". Zdarzało się, że zawodnicy skakali nie mając tyczki. Nie sięgając daleko, przytoczę przykład; "Piotr Lisek wygrał z gwiazdami. Pomogły tyczki Sergieja Bubki" Kołsut 24 lipca 2017, 15:40. Jest też historia Baxtera zdobycia tytułu mistrza WB. z 1901r.: "Baxter przybył do Wielkiej Brytanii bez tyczki. Do konkursu zgłosił się poza nim tylko jeden zawodnik, W.H. Hodgson. Odmówił on pożyczenia tyczki Baxterowi, który wyrwał maszt flagowy i używając go jako tyczki osiągnął tę samą wysokość co rywal (3,00 m) dzieląc w ten sposób 1. miejsce". Po raz kolejny doradzam anonimowi, by zainteresował się lekką atletyką.
    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
      Duplantis przerasta obecnie swoich rywali jak wczoraj Bayern przerastał Barcelonę.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×