WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kolejny wielki sukces Norwegów, piąta pozycja Kamila Stocha

Anders Bardal nie dał rywalom najmniejszych szans podczas niedzielnego konkursu skoków w Willingen. Norweg z ogromną przewagą wygrał kolejne zawody Pucharu Świata, pewnie wyprzedzając Romana Koudelkę i Daiki Ito. Na piątym miejscu zawody na wielkiej "Muehlenkopfschanze" zakończył Kamil Stoch.
Maciej Mikołajczyk
Maciej Mikołajczyk

Trwa wspaniały weekend dla norweskich skoków narciarskich. Po imponującym zwycięstwie w zmaganiach zespołowych, teraz przyszedł czas na zasłużoną wiktorię podczas indywidualnej rywalizacji. Słynny, największy duży obiekt świata miał w niedzielę tylko jednego bohatera. Mowa o 29-letnim Andersie Bardalu, który nie pozostawił nikomu żadnych złudzeń, kto znajduje się w tej chwili w najwyższej formie. 145,5m i 148m dały liderowi Skandynawów czwarte w karierze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata i dziesiąte podium w tym sezonie. Bardal bezlitośnie wykorzystał potknięcie Andreasa Koflera, zmieniając Tyrolczyka na pozycji lidera cyklu. Austriak w pierwszej serii spadł na 114 metr i po raz pierwszy tej zimy przedwcześnie pożegnał się z konkursem. Na całej linii rozczarował także przeciętnie spisujący się na "Muehlenkopfschanze" Gregor Schlierenzauer, który tym razem był dopiero osiemnasty. Fatalne wyniki uzyskali też pozostali czerwono-biało-czerwoni z wyjątkiem ósmego w klasyfikacji - Martina Kocha. Specjalista od lotów nieoczekiwanie okazał się w niedzielę najmocniejszym ogniwem w teamie Alexandra Pointnera, szybko rehabilitując się za słabą postawę podczas "drużynówki".

Nieudany konkurs dla czerwono-biało-czerwonych spowodował, że dominujący jeszcze nie tak dawno Austriacy zajmują obecnie dopiero czwartą pozycję w punktacji łącznej FIS Team Tour, wyraźnie ustępując pola prowadzącym "Wikingom". W finałowej "30" zabrakło bowiem nie tylko "Kofiego", ale i doświadczonego Wolfganga Loitzla, nieobliczalnego Dawida Zaunera, czy Manuela Fettnera. Rewelacyjny start odnotowali z kolei Norwegowie, mający w drugiej serii aż pięciu swoich przedstawicieli pomimo "wpadki" solidnego Vegarda Haukoe Skletta. Obok Bardala z bardzo dobrej strony zaprezentował się dziesiąty ostatecznie - Rune Velta. Sporo "oczek" udało się zdobyć również Japończyków - znów na "pudło" powrócił Daiki Ito, a szósty był pięknie stylowo, ale i daleko skaczący Taku Takeuchi. Na swoim poziomie, choć jednak nieco poniżej oczekiwań wypadli gospodarze, choć w ścisłej czołówce tradycyjnie uplasowali się Richard Freitag i Severin Freund.

Do największych niespodzianek z pewnością należy zaliczyć występ drugiego, "latającego" z charakterystycznie mocno wysuniętym językiem Romana Koudelki i czwartego - Petera Prevca. Młody Słoweniec spisuje się coraz lepiej i powoli zbliża się w pucharowej punktacji do Roberta Kranjca. Zwyżkę formy gołym okiem zauważyć można też u Bjoerna Einara Romoerena, Andreasa Wanka, czy czterokrotnego mistrza olimpijskiego Simona Ammanna.

Polacy wystartowali na miarę swoich możliwości. Najlepszą "5" z wynikami 139m i 144m zamknął Kamil Stoch. Mieszkaniec Zębu dzięki kolejnej wysokiej lokacie powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej nad 13-tym w Willingen Thomasem Morgensternem do dwudziestu siedmiu punktów. Swój dotychczasowy dorobek minimalnie wzbogacili Piotr Żyła i Maciej Kot, co nie udało się Tomaszowi Byrtowi i Krzysztofowi Miętusowi.

Następna odsłona FIS Team Tour już w najbliższą środę, gdy cykl Waltera Hofera zawita do Klingenthal. Czy Skandynawowie znów zagrają na nosach Austriaków? Po tym, co pokazali w Willingen wydaje się to wielce prawdopodobne, tym bardziej, że do kadry Państwa Fiordów dołączy we wtorek powracający po pechowym upadku w Oberstdorfie Tom Hilde.

Aktualna klasyfikacja Pucharu Świata ->

M Zawodnik Kraj Nota Skoki
1 Anders Bardal Norwegia 277,0 145,5 m/148 m
2 Roman Koudelka Czechy 270,3 147,5 m/146,5 m
3 Daiki Ito Japonia 264,4 149,5 m/144 m
4 Peter Prevc Słowenia 257,0 138 m/149 m
5 Kamil Stoch Polska 256,3 139 m/144 m
6 Taku Takeuchi Japonia 252,3 137,5 m/147,5 m
7 Richard Freitag Niemcy 251,2 140,5 m/144,5 m
8 Martin Koch Austria 246,3 139 m/147 m
9 Severin Freund Niemcy 244,5 140 m/146 m
10 Rune Velta Norwegia 239,2 138,5 m/139,5 m
26 Piotr Żyła Polska 204,7 131,5 m/125 m
28 Maciej Kot Polska 198,0 128 m/130 m
34 Krzysztof Miętus Polska 94,1 126 m
38 Tomasz Byrt Polska 91,9 122,5 m
M Kraj Punkty
1 Norwegia 1515,4
2 Japonia 1478,5
3 Niemcy 1459,4
4 Austria 1459,0
5 Słowenia 1423,9
6 Czechy 1389,1
7 Polska 1361,2
8 Finlandia 1254,8
9 Rosja 813,8
10 Szwajcaria 694,1
11 Kazachstan 335,9
12 Włochy 214,5
13 Bułgaria 47,1

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (16):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • maro 0
    dla Zniszczoła najważniejszą imprezą sezonu są mistrzostwa świata w kategorii juniorow i wszystko przyporządkowuje temu wlaśnie startowi
    kier Dlaczego w PŚ nie startuje Zniszczoł. Są jakieś poza sportowe przyczyny? Czyżby klan Kotów maczał w tym palce?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kier 0
    Dlaczego w PŚ nie startuje Zniszczoł. Są jakieś poza sportowe przyczyny? Czyżby klan Kotów maczał w tym palce?
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ana 0
    ja bym Austriakow jeszcze nie skreślała, że sezon się dla nich skończył. Nie zapominajmy, że niedlugo są MŚ w lotach i na pewno zechcą tam powalczyć o medale - jak zawalą w Vikersund, będzie można powiedziec, ze dla nich sezon się skończył. A Kamil - co tu dużo mówić - im bliżej MS chłopak prezentuje coraz stabilniejsza formę. A tu jeszcze po drodze Klingenthal, które Stoch tak lubi :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×