KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Puchar Świata w Vikersund: Hop-Bęc

Zawody w Vikersund na długo zapadną kibicom w pamięci dzięki rekordowo długim lotom. Cały pucharowy weekend w Norwegii podsumowujemy jak zawsze w formule "Hop-Bęc".

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Wspaniałe rekordy świata

Rekord świata zawsze jest czymś wyjątkowym, a w Vikersund był on bity nieraz. Zaczęło się już w sobotę, gdy Peter Prevc jako pierwszy w historii osiągnął granicę 250 metrów. Dzień później rekord odebrał mu Anders Fannemel, który lądował jeszcze półtora metra dalej. A przecież w międzyczasie także Dmitrij Wasiljew pofrunął na rekordową odległość 254 metrów, niestety z upadkiem.

Kolejne podium Noriakiego Kasai

Noriaki Kasai latać potrafi - na mamucim obiekcie w Harrachovie wywalczył tytuł mistrza świata w tej specjalności. Było to ... 23 lata temu, ale w Vikersund Japończyk potwierdził że na największych obiektach czuje się wybornie. Pierwszego dnia stanął na najniższym stopniu podium i znowu wyśrubował swój rekord bycia najstarszym zawodnikiem w pierwszej trójce pucharowego konkursu. Dzień później ponownie było o nim głośno - ustanowił nowy rekord życiowy, 240,5 metra. To także rekord Japonii oraz rekord Azji.

Wielka forma Severina Freunda

Nie po raz pierwszy w ostatnim czasie Severin Freund trafia do rubryki "Hop". Nie może być jednak inaczej, gdyż Niemiec cały czas imponuje doskonałością swojej dyspozycji. W Vikersund pokazał, że niedawna dyskwalifikacja była jednorazową wpadką i w niedzielę zasłużenie triumfował, bo choć nie pobił rekordu świata, był bezsprzecznie najrówniejszym zawodnikiem dnia. W Falun Freund będzie jednym z najpewniejszych kandydatów do złota mistrzostw świata.

Brak wielu gwiazd

Liczne grono skokowych sław nie pojawiło się w Vikersund. Są oni w znacznej mierze usprawiedliwieni - lada dzień na skoczni HS 100 rozpoczynają się mistrzostwa świata i tak radykalne przestawienie się z obiektu mamuciego na normalny nie musiałoby być wcale łatwe. Ale i tak trochę szkoda, że tylu gwiazd zabrakło w Norwegii, gdyż przy ich obecności z pewnością byłoby jeszcze ciekawiej.

Ogromne różnice poziomu

Czołówka latała genialnie, ale szczególnie w niedzielę nie brakowało też skoków króciutkich. Awans do drugiej serii dawały wyniki rodem z dużej skoczni, a nie z obiektu mamuciego. W finałowej kolejce można było zaobserwować kuriozalną sytuację - wielu zawodników z trzeciej dziesiątki miało sumę odległości z dwóch prób gorszą niż Anders Fannemel w jednym tylko locie. To samo dotyczyło ich not, także niższych niż nota Norwega, choć składały się na nie aż dwa skoki. Dysproporcje były więc ogromne.

85 metrów Harriego Olliego

W sobotę Harri Olli zasłużył na pewną pochwałę - po raz pierwszy od czterech lat znalazł się w drugiej serii, choć był w niej najsłabszy. W niedzielę Fin walczący o powrót do dawnej formy ustanowił jednak antyrekord całego weekendu w Vikersund - 85 metrów to wynik, który nawet na wielu średnich skoczniach nie dałby dobrego miejsca.

Oglądaj skoki narciarskie w WP Pilot!

Co najbardziej zapamiętasz z konkursów w Vikersund?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (10)
  • Eleonora Zgłoś komentarz
    W Vikersund piękne loty i rekordy,a w tle manipulacja z belką...
    • yes Zgłoś komentarz
      Wrażenie robią długie loty. Niektórym jednak nawet skoki na długość nie wychodziły. Wiem, że decydują: skocznia, belka ustawiona przez ważnych, warunki, skoczkowie.
      • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
        Bęc to oczywiście również skok ( bo nie lot ) Żyły w drugiej serii - skoczek od jednego skoku. Nie będzie z niego pożytku na MŚ.
        • tomas68 Zgłoś komentarz
          Wczorajszy cyrk z belką całkowicie zatarł dobre wrażenia z bitego rekordu.
          • Ryback Zgłoś komentarz
            Ja zapamiętam "rewelacyjny" niedzielny konkurs,gdzie mimo tego,że wszyscy jak jeden mąż nie potrafili przeskoczyć 130 metrów,to jury nawet na moment nie pomyślało na podniesieniu belki.A
            Czytaj całość
            gdy ktoś skoczył dalej?Natychmiast ją obniżyli...To było strasznie irytujące.Oglądając loty ludzie chcą widzieć skoki powyżej 200 metrów,a nie walkę,żeby tylko bulę przelecieć i mało tego-wejść do drugiej serii...
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×