WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stefan Horngacher zaskoczył wszystkich. Czas na Krzysztofa Miętusa

Powołanie Krzysztofa Miętusa do kadry A było jedną z najbardziej zaskakujących decyzji Stefana Horngachera, zresztą zaskoczyło nawet samego zawodnika. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się dotychczasowej karierze 26-letniego skoczka.
Karol Borawski
Karol Borawski
PAP / Andrzej Grygiel

W lutym 2008 roku w Zakopanem Miętus razem z drużyną zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata juniorów. Wydawało się, że 16-letni wówczas zawodnik w kolejnych latach przebije się do światowej czołówki. Historia potoczyła się inaczej.

Kiedy sięgał wraz z Maciejem Kotem, Kamilem Kowalem i Łukaszem Rutkowskim po brązowe medale, miał już za sobą debiut w zawodach Pucharu Świata. W konkursach w Predazzo był 44. i 47. W kolejnym sezonie wystartował w Zakopanem, a nawet zdobył swojej pierwsze punkty po zajęciu 22 miejsca.

Początek zmagań 2009/2010 był jeszcze bardziej udany. Miętus zdobył 60 punktów, co było bardzo dobrym wynikiem młodego skoczka. W Lillehammer był 12. Kto by wtedy przypuszczał, że w Pucharze Świata jeszcze tylko raz poprawi tę pozycję. Stało się to w Klingenthal (11. miejsce) w najlepszym dla niego sezonie 2012/2013. Dwa wcześniejsze lata były dla niego rozczarowujące (zwłaszcza rozgrywki 2010/2011, w którym nie zdobył w PŚ żadnego punktu).

Sezon 2012/2013 był dla zawodnika z Dzianisza jedynym, którego był aktywnym uczestnikiem przez całe zmagania. Brał udział w zawodach od Lillehammer do Planicy, a w Zakopanem razem z kolegami z kadry zajął drugie miejsce w konkursie drużynowym. W kolejnych latach w Pucharze Świata praktycznie nie istniał, nie licząc konkursów w Sapporo czy na rodzimej ziemi - w Zakopanem i Wiśle. Dość powiedzieć, że w czterech ostatnich latach zdobył w Pucharze Świata zaledwie punkt.

ZOBACZ WIDEO Adam Małysz: Taki sezon mógł nam się tylko wyśnić

Co się stało, że jedna z nadziei polskich skoków tak bardzo przygasła. - Sam zadaję sobie to samo pytanie. Ostatnie sezony były słabsze, ale przed tym czułem, że w końcu wszystko zaczyna iść w dobrą stronę. Czułem się bardzo dobrze zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dlatego kompletnie nie wiem, co się stało, że wszystko nie układa się tak jak powinno - mówił w styczniu "Przeglądowi Sportowemu".

Od sezonu 2013/2014 startował głównie w Pucharze Kontynentalnym, chociaż i tu bez wielkich sukcesów. W ubiegłym nie zdobył ani jednego punktu (wziął udział w ośmiu konkursach). W ostatnim czasie można go było zobaczyć w FIS Cup i tu startował z większym powodzeniem - w Szczyrku był drugi, a w Zakopanem ósmy.

Brak większych sukcesów odbił się na finansach skoczka, który przyznał, że musiał sobie radzić dzięki funduszom zgromadzonym we wcześniejszych latach i dzięki pomocy rodziny. Sytuacja może się odmienić, bo Stefan Horngacher powołał Miętusa do kadry A.

Sensacyjna decyzja trenera zaskoczyła nie tylko kibiców i dziennikarzy, ale również samego zawodnika.

- Byłem bardzo zaskoczony, kiedy dowiedziałem się o dołączeniu do Kadry A. Można powiedzieć, że byłem nawet w lekkim szoku, ale oczywiście pozytywnym. Było wiele czynników, które złożyły się na moje wyniki w ostatnich sezonach. Pod względem psychicznym nie zawsze umiałem przełożyć dobre skoki z treningów na zawody. Popełniałem też wiele błędów technicznych. Nastawienie mam bardzo pozytywne. Dostałem ogromny zastrzyk energii i po prostu chcę dobrze skakać - przyznał tuż po powołaniu w rozmowie z serwisem skokipolska.pl.

Nie da się ukryć, że Miętus dostał od Horngachera spory kredyt zaufania. Czy zdoła go spłacić? Jeśli tak się stanie i ponownie zobaczymy go zimą w Pucharze Świata, stanie się bohaterem jednej z ciekawszych historii ostatnich lat w skokach narciarskich.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy Miętus będzie punktował w przyszłym sezonie PŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, Przegląd Sportowy, skokipolska.pl

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • wisus54 0
    Jeszcze na dobre Miętus nie zaczął skakać pod wodzą Horngachera, a już "fachowcy" wiedzą, że to się nie uda. Polski zwyczaj dyskredytowania wszystkiego na starcie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • peppep 0
    Kto pisze te artykuły? W 2008 r w drużynie na MŚJ startował DAWID Kowal, a nie Kamil Kowal.

    A propos bez sensu wymienionego Kamila Kowala, to był taki sam wynalazek Lepistoe w kadrze A, jak teraz ,,skończony" K.Miętus u Horngachera. I tak go Lepsitoe poprowadził, że zdobył on 0 pkt w kontynentalu i za chwile skończył karierę.

    A Horngacher ,,odpowie'' za zniszczenie Murańki (to jest największy skandal jak go traktują i marnują ,a zaczęło się od ,,fachowca" Celeja, a potem skandal przed Sochi, a teraz to i eksperyment z Zidkiem i chyba z kolejną dyskryminacją przed IO jak przed Sochi ?) i Ziobry. Chyba Murańka nie stracił całego potencjału i pod względem poziomu tego potencjału gromi nie tylko K,Miętusa(haha) ale też Wolnego i Hulę

    Po naszych starych weteranach ma być choćby potop i to ma być dobrze?

    Zresztą Horngacher w ubiegłym sezonie FATALNIE pracował ze wszystkimi młodymi tj z ówczesnymi członkami kadry A Murańką, Wolnym i Stękałą oraz z wypożyczanym pod swą pieczę Zniszczołem, a krytyki żadnej

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kondzio Lukas Łapka 0
    Jak zmieni dyscyplinę na boks to może będzie punktował rywali :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)