WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Raw Air 2018 w Vikersund: kuriozalne zawody. Norwegowie poza zasięgiem. Polska na podium

Tak kuriozalnego konkursu w skokach nie było od lat. Tylko Norwegowie uniknęli wpadki i zdeklasowali rywali. W pozostałych reprezentacjach zawiódł przynajmniej jeden skoczek. Ostatecznie na 2. miejscu sklasyfikowano Polaków, a na 3. Słoweńców.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
WP SportoweFakty / Jakub Janecki / Na zdjęciu: Kamil Stoch

W serii próbnej, która poprzedziła konkurs, bezkonkurencyjny był Kamil Stoch. 30-latek z Zębu zakończył swój lot na 236. metrze. Pozostali jego koledzy z reprezentacji (Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Stefan Hula) zaprezentowali się zdecydowanie słabiej, dlatego z nutką obawy polscy kibice czekali na początek głównej rywalizacji.

Rozpoczęła się ona zgodnie z planem, ale od początku pierwszoplanową rolę skoczkom zabrał wiatr. Co prawda nie był mocny, ale jego siła, a w drugiej serii także i kierunek zmieniały się co chwilę. 

W pierwszej serii Kamil Stoch, odpychając się od 7. belki startowej, trafił na ciszę na zeskoku. W takich warunkach polski mistrz nie mógł wiele zrobić. Skoczył 206 metrów i utrzymał dla Polski 3. lokatę jaką Biało-Czerwoni zajmowali po wcześniejszych próbach Piotra Żyły (225 metrów), Stefana Huli (189,5 metra) i Dawida Kubackiego (200 metrów). 

W finałowej serii podopiecznym Stefana Horngachera pozostała walka o 2. miejsce ze Słoweńcami, którzy na półmetku rywalizacji byli lepsi o 21,1 "oczka". Norwegowie wygrywali z Polakami aż o 125 punktów. Z kolei Niemcy, sklasyfikowani na 4. pozycji, przegrywali z naszą reprezentacją o prawie 100 "oczek", ponieważ zawiedli u nich Andreas Wellinger (178,5 metra) i Karl Geiger (164,5 metra). Z gry o czołową trójkę odpadli także Austriacy gdy w czwartej grupie Philipp Aschenwald uzyskał zaledwie 129 metrów. 

ZOBACZ WIDEO: Bronisław Stoch: Kamila ciągnie w góry. Chciałby się wspinać


Przebieg zawodów na początku drugiej serii przypominał parodię. Żyła uzyskał zaledwie 166,5 metra, ale to wystarczyło by... Biało-Czerwoni awansowali na 2. miejsce. To dlatego, że jeszcze słabiej wypadł Domen Prevc, lądując na 132. metrze. 

To jednak nie był koniec walki między tymi dwiema reprezentacjami. W kolejnych grupach Jernej Damjan i Tilen Bartol wypadli lepiej niż Hula (208) oraz Kubacki (202,5). Tym samym o 2. lokacie miała zadecydować walka między Peterem Prevcem i Kamil Stochem. Przed ich skokami Słoweńcy wyprzedzali Polaków o 2,9 punktu. Z kolei prowadzący Norwegowie mieli na tyle dużą przewagę, że wygraliby zawody nawet wtedy, gdyby w ostatniej grupie nie wystartował Robert Johansson!

W finale Stoch stanął na wysokości zadania i szybko zapomniał o pierwszej, przeciętnej próbie. Przy minimalnym wietrze w plecy uzyskał aż 234 metry. Skaczący tuż po nim Peter Prevc wylądował na 215. metrze i stało się jasne, że to Polacy zajmą drugi, a Słoweńcy trzeci stopień podium.

Norwegowie wyprzedzili Biało-Czerwonych o 274,3 punktu. To prawdziwy nokaut. W ostatniej grupie ich triumf przypieczętował lotem na 240,5 metra Johansson. W sobotnie popołudnie 27-latek z Lillehammer miał podwójne powody do zadowolenia. Pod względem indywidualnym był zdecydowanie lepszy od Kamila Stocha i w klasyfikacji Raw Air 2018 zmniejszył stratę do Polaka do 55,7 punktu. 

Z kolei w Pucharze Narodów Biało-Czerwoni są coraz bliżej Niemców (4. miejsce w sobotę). Po drużynówce w Vikersund odrobili do nich aż 100 "oczek" i w tej klasyfikacji tracą do naszych zachodnich sąsiadów już tylko 180 punktów

W niedzielę na Vikersundbakken odbędzie się konkurs indywidualny, który zakończy 2. edycję Raw Air. Początek zawodów o 16:30, a serii próbnej o 15:30. Relacja na żywo oraz podsumowanie zmagań na WP SportoweFakty.

Wyniki konkursu drużynowego w Vikersund:

Miejsce Kraj Łączna nota
1. Norwegia 1576,3
2. Polska 1301,7
3. Słowenia 1284
4. Niemcy 1200
5. Austria 1172,8
6. Japonia 1073,6
7. Rosja 735
8. Szwajcaria 664,9
9. Włochy 209,5


Wyniki indywidualne polskich zawodników:

Zawodnik Odległości Łączna nota
Kamil Stoch 206/234 375,6
Piotr Żyła 225/166,5 315,3
Dawid Kubacki 200/202,5 306,7
Stefan Hula 189,5/208 304,1

Czy Kamil Stoch wygra 2. edycję Raw Air?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (49):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Alf Frank 1
    kolo pieprzysz, nie komputer jest wyrocznią, a zdrowy rozsądek , logika , uczciwość etc. suma takich wartości czego żaden komputer nie ogarnie na dziś przynajmniej;P to co zrobili nie jest ideą sportu tylko grube wypaczenie!!! broniąc tego sam jesteś wypaczony;P
    Arcadius Nigdzie nie napisałem że chciałbym żeby wszyscy skakali przy jak najgorszym wietrze i jak najkrócej. Czytaj ze zrozumieniem. Ja chcę tylko żeby wszyscy byli traktowani równo przez jury i chociaż w tym aspekcie mieli w miarę sprawiedliwe warunki (jeśli już staramy się takie warunki stworzyć przez punkty za wiatr i belki, bo wiadomo że w takim sporcie równych warunków nigdy nie będzie). Jury mogło spokojnie zareagować dużo wcześniej z belką, (więc byłoby więcej lepszych, dłuższych skoków co jest twoją filozofią :D) a nie pozwalać kilku zawodnikom skakać w kiepskich warunkach, by dla ostatniego zawodnika w grupie (który było wiadomo, że i tak sobie poradzi bo jest świetnym lotnikiem) czekać na lepsze warunki (mimo że były takie jakie mieli inni zawodnicy, czyli nie zagrały zdrowiu, więc zawodnik powinien być dopuszczony do skoku) a gdy te się nie pojawiają to drastycznie zwiększyć rozbieg. Była to decyzja zwyczajnie niesportowa, nie fair.I piszę ponownie co z tego że tym razem to nie zmieniło wyników drużynowych. Miało jednak wpływ na punkty do cyklu raw air. A co jeśli jutro byłaby podobna decyzja jury i miałaby wpływ na kolejność zawodników w raw air ? Też byłoby ok ? Czy jednak wtedy już nie ? Zastanów się co piszesz. Serio.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Arcadius 0
    Pytanie tylko czemu w takich warunkach inni mogli skakać, a Tande już nie według komputera. Zresztą nie raz bywały sytuacje gdy np. zawodnik siedzie na belce, na chwilę czerwone światło "wiatrowe" gasło, zawodnik rozpoczynał najazd, a my widzieliśmy w okienku że wiatr znowu jest na czerwono. Więc w tym systemie i tak są braki i sporo uznaniowości. Ja nie chcę mówić o wałkach w kontekście jury czy sędziów. Mam nadzieję że to tylko brak kompetencji, a w przypadku jury brak odwagi jak sam piszesz w niektórych sytuacjach, a w innych zdrowego rozsądku albo zwykłego przewidywania. Ale nie można pogodzić się z takimi sytuacjami jak wczoraj. Wyglądało to bardzo źle i antysportowo. Obojętnie czy takie decyzje podejmowane są na korzyść Norwegów, Polaków czy Włochów.
    Zaba Dobra więc po kolei - akurat przed skokiem Tande grafika rozbiegu była podświetlona na czerwono czyli wiatr nie mieścił się w zaplanowanym przed zawodami korytarzu. Tę grafikę "podświetla" automatycznie komputer, a nie Norwegowie, Niemcy czy Borek Sedlak. Opcje były w takiej sytuacji dwie - czekać aż warunki się zmienią albo zmienić długość najazdu. Zdecydowano się na tę drugą opcję i ja to rozumiem. Jedyny mój zarzut w stronę jury jest taki, że widząc iż warunki podczas rozpoczęcia drugiej serii są na granicy dopuszczalnego korytarza powinni całą pierwszą grupę puścić z wyższego najazdu, ale o tym pisałem już kilkukrotnie. Zabrakło zwyczajnie jaj, zresztą nie pierwszy raz na skoczni mamuciej. W tym miejscu dochodzimy jednak do zasadniczej dychotomii, bo rozsądnym osobom taka sytuacja po prostu się nie spodoba, natomiast frustraci zaczną dzięki niej powielać te swoje niekończące się brednie o spiskach, wałkach i układach. Niestety tych drugich, przynajmniej wśród polskich kibiców skoków jest zdecydowanie więcej co widać między innymi po dzisiejszych komentarzach (i żeby była jasność - nie mam tu na myśli Twoich wpisów, ale wystarczy sobie przeczytać mądrości niektórych asów pod tym artykułem żeby zrozumieć do czego nawiązuję).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Alf Frank 0
    czemu nie ma ani słowa o manipulacji na korzyść Norwegów?! widać jak na dłoni że są lepsi ale to nie znaczy że trzeba im nieuczciwie "pomagać"! cała seria skacze z 8 belki i są puszczani, a przed ostatnim Norwegiem nagle się wstrzymuje i przenosi o ... 4 belki wyżej. takiego jawnego dziadostwa już dawno w skokach nie widziałem!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (46)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×