Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stoch i koledzy zaciemnili obraz. Zaplecze kadry w głębokim kryzysie

Trwa propaganda sukcesu polskich skoczków, a przecież przyszłość dyscypliny nie jawi się w kolorowych barwach. Zawodnicy zaplecza kadry zupełnie nie liczyli się w Pucharze Kontynentalnym. Honor ratowali bardzo utalentowani juniorzy.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Klemens Murańka Getty Images / Stanko Gruden/Agence Zoom / Na zdjęciu: Klemens Murańka

Zaledwie kilka miejsc w dziesiątce, ani jednego podium w Pucharze Kontynentalnym, czyli drugiej lidze światowych skoków. Gdyby nie starty Jakuba Wolnego (członka pierwszej reprezentacji) i wielce obiecującego juniora Tomasza Pilcha, bilans Biało-Czerwonych byłby żenujący. 17-latek wygrał dwa konkursy, raz zajął drugie miejsce i od razu przeskoczył szczebel wyżej, do światowej ekstraklasy. Wolny udowodnił, że Puchar Kontynentalny to za niskie progi - startował siedem razy, cztery razy wylądował na podium. Zadowalająco spisywał się kolejny z młodych wilczków, Paweł Wąsek. A bardziej doświadczona kadra B, traktowana jako okno wystawowe dla trenerów pierwszej reprezentacji, prezentowała się karygodnie. 

Aleksander Zniszczoł i Klemens Murańka wielokrotnie skakali na dużych zawodach, Krzysztof Miętus pojechał na igrzyska do Vancouver. Cała trójka, potencjalnie aspirująca do awansu, zazwyczaj oglądała plecy juniorów trenera Macieja Maciusiaka. Trzecią dziesiątkę okupował mniej znany Przemysław Kantyka, ale nie wypada mu przegrywać z Ukraińcami i Estończykami. Stanisław Biela okazywał się słabszy w wewnętrznej rywalizacji z młodzieżą i jeździł głównie na Puchar FIS, konkursy o znacznie niższej randze. 

Murańka sam przyznawał, że miniony sezon był jego najgorszym w karierze, choć latem wygrywał konkursy. Podobnie Zniszczoł, świetny na igelicie, co najwyżej przeciętny na śniegu. Kwintesencją tego sezonu były dwa konkursy w Zakopanem. Gdzie błyszczeć, jak nie u siebie? Owszem, Polacy pokazali się z niezłej strony, ale wyłącznie juniorzy - Wąsek i Bartosz Czyż. Spośród kadry B najwyższe, 30. miejsce zajął Zniszczoł. Katastrofa. 

W innych reprezentacjach skoczkowie z zaplecza naciskali krajową czołówkę. Ci najlepsi, jak Andreas Wank, Anze Lanisek, Manuel Fettner czy rewelacyjny młodzian Marius Lindvik, dostawali szansę w Pucharze Świata i punktowali. Dorobek polskich zmienników jest żenujący - ani jednej lokaty w czołowej "30" i ledwie kilka startów. Po prostu na więcej nie zasługiwali. Częściej przebijali się Pilch, Wąsek i Andrzej Stękała.

Było jasne, że po koszmarnym sezonie pracę straci Czech Radek Zidek. Zastąpił go Maciusiak, opiekun Pilcha i reszty juniorów. Związek zapowiedział, że 17 kwietnia poda oficjalne podział na trzy grupy. Może dojść do sporych przetasowań w składach. Zmian nie da się uniknąć, w końcu to już drugi fatalny sezon w wykonaniu rezerwowych.

ZOBACZ WIDEO W polskiej kadrze skoczków potrzebna jest rywalizacja. "Fundamenty są nietrwałe"

Czy polscy juniorzy powinni dostawać więcej szans w Pucharze Świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5):
  • franek Zgłoś komentarz
    Jak czytam takie brednie... od kiedy mamy 5 skoczkow skaczacych na wysokim poziomie.. 6 wolny juz wchodzi na wysoki poziom! Za Malysza cieszylismy sie ze byl 2 skoczek w top50 a co dopiero w
    Czytaj całość
    top30! Po za 1 sezonem gdzie wygral Ziobro i Zyla i Biegun na farcie nie mielismy zaplecza i nie mielismy kadry A nawet..
    • Raul Miko Zgłoś komentarz
      Łukasz kruczek powinien zostać trenerem kadry B
      • yes Zgłoś komentarz
        odkrywczy tytuł? Jest kilku skoczków na poziomie - reszta też tyle, że na nijakim...
        • chlopczysko Zgłoś komentarz
          Dziwne, że wyście to dopiero teraz zauważyli, to już się dzieje prawie 2 lata, atu dopiero teraz takie spostrzeżenia!!!
          • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
            Nie tylko zaplecze kadry jest w kryzysie. Co ze szkoleniem w skokach kobiet ? Przecież tu jesteśmy dramatycznie zapóźnieni i odstajemy od czołówki. Decyzja o rozgrywaniu PŚ, MŚ kobiet i
            Czytaj całość
            wprowadzeniu skoków kobiecych na Igrzyska Olimpijskie znana była z dużym wyprzedzeniem. Dlaczego wówczas w Polsce nie ruszyło szkolenie dziewcząt ? Specjalne programy i sponsorzy są tylko dla chłopców ? Nadrobić stracony dystans będzie bardzo trudno !
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×