WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polski skoczek zdenerwowany kolejną dyskwalifikacją. "Kontroler nagle wyszedł"

Tomasz Pilch po raz trzeci w ostatnich tygodniach ma poważne problemy z kombinezonem. Podczas Letniego Pucharu Kontynentalnego w Stams polski zawodnik został zdyskwalifikowany. - Nie wiem, co dziś się stało - mówi.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Materiały prasowe / PZN / Na zdjęciu: Tomasz Pilch

Skoczkowie z Austrii zdominowali konkurs Letniego Pucharu Kontynentalnego w Stams. Trzech reprezentantów tego kraju (Philipp Aschenwald, Stefan Kraft oraz Clemens Aigner) stanęło na podium, a kolejnych dwóch znalazło się w pierwszej "szóstce". Nokaut. Polacy? Najlepszy z nich - Aleksander Zniszczoł - uplasował się na 18. pozycji. O wiele wyżej mógł wylądować Tomasz Pilch, który po I serii zajmował 14. miejsce, ale po oddaniu drugiego skoku został... zdyskwalifikowany. Sędziowie dopatrzyli się nieprawidłowości w stroju Polaka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby do takiej sytuacji nie doszło już trzeci raz w ostatnich kilku tygodniach.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy Pilch miał problemy 11 sierpnia podczas Letniego GP w Courchevel. 19 sierpnia w trakcie finałowych zawodów Pucharu Beskidu ponownie sędziowie stwierdzili, iż kombinezon Polaka nie spełnia wymogów regulaminowych. Teraz Stams.

- Zaczyna mnie to denerwować. Nie wiem, co dziś się stało. Na górze, zdaniem sędziów, miałem kombinezon zgodny z przepisami Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), a na dole było już źle. Jeszcze wczoraj sprawdzaliśmy sprzęt w hotelu i wszystko się zgadzało. Po dyskwalifikacji stwierdzono, że już na górze miałem za nisko kombinezon w kroku. Tam jednak sprawdzano mi go dwukrotnie i nie stwierdzono problemu, dzięki czemu mogłem oddać skok - powiedział Pilch w rozmowie z dziennikarzem serwisu skijumping.pl.

Pilch po zawodach - razem z trenerem - poszli do sędziów, aby jeszcze raz sprawdzić kombinezon. Byli pewni, że wszystko jest zgodnie z przepisami. Niestety, nie poznali szczegółów. Dlaczego? - Kontroler nagle wyszedł, kiedy się ubrałem. Co robię nie tak? Nie wiem, skoro w hotelu wszytko jest w porządku - dodał.

W niedzielę (9.09.) Pilch stanie na starcie drugich zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego w Stams.

ZOBACZ WIDEO: Urszula Radwańska chce podbić świat mody. "Wierzę, że będzie to światowa marka"

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
skijumping.pl

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Andreas Hendzel 0
    Może powinno się zweryfikować tych kontrolerów ? Bo jak to , przed skokiem kombinezon jest ok. a po skoku już jest nie przepisowy ?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tymoteusz Niewiński 4
    Każdy sportowiec złapany na dopingu także twierdzi, że nic nie brał i jest niewinny.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Irena Poręba 1
    dlaczego
    yes Powinni zapoznać się z protokołem będącym podstawą dyskwalifikacji - chyba takie są sporządzane?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×