WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PŚ: powtórka z historii! Kamil Stoch znów nie dał szans rywalom w Lahti!

W sobotę nie skakał rewelacyjnie, ale już w niedzielę był poza zasięgiem. W świetnym stylu, jak rok temu, Kamil Stoch wygrał indywidualny konkurs Pucharu Świata w Lahti. To drugie z rzędu zwycięstwo Polaka. 10. był w zawodach Piotr Żyła.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
PAP/EPA / MARKKU OJALA / Na zdjęciu: Kamil Stoch

W niedzielnym indywidualnym konkursie PŚ w Lahti Biało-Czerwoni chcieli zrehabilitować się za nieco słabszy występ w sobotę, kiedy dość niespodziewanie nie stanęli nawet na podium zmagań zespołowych (4. miejsce).

Największe nadzieje na sukces związane były oczywiście z osobą Kamila Stocha. Przed rokiem na Salpausselce trzykrotny mistrz olimpijski znokautował rywali i kibice nad Wisłą marzyli o powtórce. Po pierwszej serii niedzielnych zawodów ich marzenie było więcej niż realne.

Kamil Stoch odpalił swoją petardę. Oddał fantastyczny skok na 132,5 metra i przed finałową serią miał prawie 10 punktów przewagi nad wiceliderem Stefanem Kraftem. Austriak wylądował 4,5 metra bliżej od Polaka. Czołową trójkę na półmetku uzupełniał Norweg Robert Johansson.

Czytaj także: sukces na który czekała cała Polska. Minęło już 17 lat

Pozostali nasi reprezentanci nie skoczyli już tak daleko jak Stoch, ale także dali powody do zadowolenia. Na uwagę zasługuje zwłaszcza próba Dawida Kubackiego. Tuż po wyjściu z progu lewa narta nowotarżanina złapała podmuch wiatru. Polak świetnie ją wyprowadził i mimo tych problemów uzyskał 124,5 metra, co dawało mu 9. pozycję. Tuż za kolegą z reprezentacji sklasyfikowany był Jakub Wolny. Niezłą 13. lokatę zajmował Piotr Żyła.

ZOBACZ WIDEO Trzeci weekend PŚ w skokach w Polsce? Hofer ocenił szanse


W finałowej serii najbardziej oczekiwaliśmy oczywiście na skok Kamila Stocha. Mistrz świata z Predazzo miał bardzo dużą przewagę nad rywalami i był o krok od drugiego zwycięstwa z rzędu w indywidualnym konkursie PŚ. Niepewność jednak pozostawała. Wszystko dlatego, że na Salpausselce panowały zmienne warunki. Co prawda większość skoczków miała wiatr pod narty, ale były także momenty, gdy nagle zaczęło lekko zawiewać w plecy. 

Czytaj także: Kamil Stoch goni lidera. Zobacz klasyfikację PŚ po konkursie w Lahti

Stoch nie miał w finale idealnych warunków, ale w niedzielę nic nie było w stanie go zatrzymać. Przy tylko lekkim wietrze pod narty 31-latek znów w nienagannym stylu uzyskał 129 metrów. Taka odległość oczywiście przypieczętowała zwycięstwo naszego reprezentanta z przewagą 17,2 punktu nad ostatecznie drugim Ryoyu Kobayashim. Japończyk, lider PŚ, uzyskał w finale 129,5 metra, co pozwoliło mu przesunąć się z 5. na 2. miejsce. 

3. lokatę utrzymał Norweg Robert Johansson. Z kolei z 2. na 4. pozycję spadł Austriak Stefan Kraft po skoku na 120. metr. Dużego pecha do warunków miał w drugiej serii Dawid Kubacki. Nowotarżanin gdy ruszał z belki startowej miał jeszcze spory wiatr pod narty. Gdy już wyszedł z progu, zrobiła się cisza. Kubacki wpadł w turbulencje i bardziej myślał o bezpiecznym wylądowaniu niż dalekim skoku. Wylądował na 103. metrze i ostatecznie spadł aż na 28. miejsce. 

Miejsca w dziesiątce nie utrzymał także Jakub Wolny. Co prawda były mistrz świata juniorów skoczył podobnie jak w pierwszej kolejce, ale 121 metrów oznaczało 14. lokatę dla 23-latka z Bielska-Białej. Do najlepszej dziesiątki, dokładnie na 10. pozycję, wskoczył natomiast Piotr Żyła. Wiślanin uzyskał 120 metrów, ale przy wietrze w plecy i to pozwoliło mu awansować o trzy pozycje. 

Na pierwszej serii udział w niedzielnych zmaganiach zakończyli 33. Maciej Kot i 44. Paweł Wąsek.

Ostatnim przystankiem dla skoczków przed mistrzostwami świata w Austrii będą trzy konkursy w Willingen. Na niemieckim obiekcie zaplanowano drużynówkę oraz dwa zmagania indywidualne ((15-17 lutego). Relacja na żywo oraz podsumowanie konkursów na WP SportoweFakty. 

Wyniki indywidualnego konkursu PŚ w Lahti:

Miejsce Zawodnik Kraj Odległości Łączna nota
1. Kamil Stoch Polska 132,5/129 280,9
2. Ryoyu Kobayashi Japonia 124/129,5 263,7
3. Robert Johansson Norwegia 127,5/124 260,1
4. Stefan Kraft Austria 128,5/120 257,1
5. Halvor Egner Granerud Norwegia 118,5/128 255,7
6. Karl Geiger Niemcy 118,5/129 255,2
7. Johann Andre Forfang Norwegia 122,5/125,5 254,6
8. Killian Peier Szwajcaria 122,5/122,5 248,8
9. Antti Aalto Finlandia 122/122 246,5
10. Piotr Żyła Polska 121/120 243,5
14. Jakub Wolny Polska 121,5/121 242,7
28. Dawid Kubacki Polska 124,5/103 210,7
33. Maciej Kot Polska 111 101,8
44. Paweł Wąsek Polska 103 82,3

Czy Kamil Stoch ma jeszcze realną szansę wygrać klasyfikację generalną PŚ w sezonie 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Pennywise 1
    Media jak zawsze muszą pompowac balon, żeby sztucznie wzbudzić dodatkowe emocje. Kamil może sobie odrabiać co chce, ale przewaga Japonczyka jest zbyt duża.
    Kolejny przykład ostatni konkurs drużynowy. Wg komentatorów TVP w ostatniem skoku mieliśmy jeszcze powalczyć z Austrią i Niemcami, a nawet Japonczykom nie daliśmy rady...
    Takie gadanie tylko żeby jak najmniej ludzi przelaczylo się na inny kanał.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • panda25 0
    Zwycięstwo Stocha niekwestionowane, bez dyskusji o warunkach pogodowych.
    Trochę marudząc, generalnie nie lubię ocen za urodę skoków, jednak te chyba trochę były przeszacowane na korzyść Kamila :-)
    Jednak nie miało to wpływu na wyniki końcowe. A jak oglądało się jego wyjście z progu i lot to tu spokojnie można powiedzieć: wzorzec w najlepszym wydaniu!
    Obok sukcesu Stocha mnie najbardziej cieszy występ Jakuba Wolnego. W kontekście i jego rozwoju, i budowania zespołu na zawody drużynowe. Teraz jak najwięcej ogrania, bo chłopak zmierza we właściwym kierunku.
    O skokach Piotra Żyły można by różnie: można rzec, że tylko 10 miejsce; można też wymienić, kto był za nim... Mistrzostwa nadchodzą wielkimi krokami, pozostaje więc życzyć stabilizacji i powrotu do tego błysku z początku sezonu.
    A tym bardziej życzyć tego Dawidowi, który tak jak ciągle świetnie skacze, tak często łapie "zadyszkę" mentalną :-) Bo niczym innym nie można wytłumaczyć tego falowania w jego skokach. Jest silny, ma papiery na podia, tylko to małe "ale"...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rylszczak 0
    Matko, córko!
    Kondzio Lukas Łapka Zrównałsię z Waislogiem
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×