KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Adam Małysz odsłonił kulisy nocnych rozmów. Zabrał głos ws. startu Stocha w Zakopanem

- Dowcipów nie było - tak o wieczornym sztabie kryzysowym w polskiej kadrze mówił w Innsbrucku Adam Małysz. Dyrektor sportowy PZN zdradził, czy po powrocie ze skoczni Kamil Stoch chciał wracać do domu i jakie są szanse na jego start w Zakopanem.

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Adam Małysz PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Adam Małysz
Korespondencja z Innsbrucka, Szymon Łożyński

Poniedziałkowy wieczór w Innsbrucku nie był łatwy dla polskiej kadry. W kwalifikacjach sensacyjnie odpadł Kamil Stoch, zajmując dopiero 59. miejsce. Ten start przelał czarę goryczy. Nie dało się już dłużej brać Stocha na kolejne zawody, gdy kryzys pogłębiał się.

Późnym wieczorem Jan Winkiel przekazał WP SportoweFakty, że sztab szkoleniowy zdecydował się wycofać trzykrotnego mistrza olimpijskiego z finału 70. Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen. Czy sam zawodnik również był przekonany do tej decyzji? Głos w tej sprawie zabrał Adam Małysz.

- Kamil już na skoczni był zdecydowany, żeby wracać do domu. Nie był w jakimś złym nastroju. Zdawał sobie po prostu sprawę, że musi teraz psychicznie odpocząć. Przygniotło go trochę to, że na początku sezonu był jakby sam w dobrej formie i tym wszystkim oczekiwaniom chciał sprostać samemu - podkreślił dyrektor sportowy PZN pod skocznią w Innsbrucku.

ZOBACZ WIDEO: Co się dzieje z Kamilem Stochem? "Ma odczucia, że wszystko robi dobrze"

W poniedziałek w kadrze dyskutowano jednak nie tylko o wycofaniu Stocha. Szukano przyczyn słabszej formy trzykrotnego mistrza olimpijskiego oraz pozostałych polskich skoczków (poza Piotrem Żyłą). W spotkaniu uczestniczył też doktor Harald Pernitsch, specjalista od przygotowania fizycznego, który od wielu lat ściśle współpracuje z polską kadrą skoczków. Jak przebiegały rozmowy i co udało się ustalić, opowiedział Adam Małysz.

- Dowcipów nie było. Doktor Pernitsch nie został zaproszony do rozmów dopiero teraz. On cały czas analizuje nasze treningi i jest w stałym kontakcie z Michalem Doleżalem. Kryzys jest głęboki. Nikt nie spodziewał się, że dotknie wszystkich. Coś się stało z techniką chłopaków między ostatnim zgrupowaniem przed sezonem w Polsce, a inauguracją startów w Rosji. Ciężko jednak jednoznacznie stwierdzić, co dokładnie, bo wydarzyło się to nagle - zwrócił uwagę wybitny skoczek.

- Podstawowe zadanie teraz to postawienie Kamila na nogi. Ciągle do poprawy są skoki Dawida. Coraz lepiej skacze Piotrek i powinien dalej startować w Pucharze Świata. Ma coraz więcej dobrych prób, oczywiście zdarzają mu się jeszcze słabsze, ale to jest cały Piotrek. Decyzja na razie jest taka, że pozostali Polacy dokończą turniej - dodał.

Po 70. TCS w weekend odbędą się dwa konkursy PŚ w Bischofshofen (8-9 stycznia). W nich nie wystartuje Kamil Stoch. Kibice w Polsce zastanawiają się już, czy trzykrotny mistrz olimpijski będzie skakał tydzień później podczas pucharowych zawodów w Zakopanem (15-16 stycznia).

- Wszystko będzie zależało od tego, w jakiej dyspozycji fizycznej i mentalnej będzie Kamil. Do Zakopanego zostało jednak naprawdę jeszcze sporo czasu. Jest czas, żeby doszlifować technikę, gdy Kamil wróci na skocznię - stwierdził Małysz.

We wtorek w Innsbrucku nie odbył się trzeci konkurs 70. Turnieju Czterech Skoczni. Powodem odwołania zawodów był bardzo silny wiatr. Dodatkowy konkurs odbędzie się w środę w Bischofshofen o 16:30. Transmisja w TVN, Eurosporcie 1 oraz na WP Pilot.

Czytaj także:
Niemiecki skoczek runął na zeskok. Ten upadek zmienił wszystko
Po tym skoku Kamila Stocha kibice zamarli. Minuty dłużyły się w nieskończoność

Oglądaj skoki narciarskie w WP Pilot!

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (24)
  • china31 Zgłoś komentarz
    w tym sezonie nr 1 to Igrzyska Olimpijskie , tam trzeba trafić z formą a nie wystrzelać się na poczatku sezonu i wrocić z Igrzysk bez medalu. nie wierzę w to że zapomnieli jak się dobrze
    Czytaj całość
    i daleko skacze, zarówno dla Stocha jak i Pietra to ostatnie Igrzyska więc najprawdopodobniej skoncentrowali sie na tej imprezie, w ich wieku nie można przez cały sezon być w szczytwej formie bo organizmy nie są w stanie wytrzymać takiej eksploatacji bez urazów i kontuzji. Ani Dolezal ani Małysz ani Tajner tego nie powiedzą że traktują pierwszą polowe sezonu przed Igrzyskami jako trening.
    • 13fart Zgłoś komentarz
      Pycha kroczy przed upadkiem…. Trudno przyznać się do błędu, co do wyboru trenera? To mamy trenera, czy nie?
      • Maly Kurdupel Zgłoś komentarz
        Z tego nic nie bedzie to juz koniec podobnie jak Finlandia.
        • życzliwy Zgłoś komentarz
          Dlaczego tylko Stoch?Inni są wspaniali? Takiego dna nie było od 20 lat!Panie Doleżal gdzie popełnił pan błąd, bo to, że wszyscy skaczą kiepsko źle świadczy o trenerze!
          • Bartass007 Zgłoś komentarz
            Adam trener albo won to nie Dakar siedzieć i gadać to każdy umie
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              To jak jest w końcu z Doleżalem? Jest trenerem dobrym czy złym? Tajnera i Małysza w tej materii ogarnęła jakaś niemoc i nie chcą kibicom nic powiedzieć.
              • WSPAK Zgłoś komentarz
                Jan Winkiel Sekretarz Generalny Marek Siderek Dyrektor Sportowy Wanda Wojtas Dyrektor Biura Kontakty z FIS Adam Małysz Dyrektor Koordynator ds. Skoków i KN Jakub Michalczuk Dyrektor
                Czytaj całość
                Administracyjny PZN Przewodniczący Komisji Licencyjnej Wojciech Gawor Dyrektor ds. Programów Młodzieżowych i Logistyki PZN Urszula Tomanek Inspektor PZNKontakty z FIS Marzena Wilk Inspektor PZN Kontakty z SMS Arleta Skwarnecka Inspektor PZN Monika Nowak-Pająk Inspektor PZN Justyna Mistarz Inspektor PZN Fautyna Malik Specjalista ds. imprez sportowych Wojciech Jurowicz Specjalista ds. sprzętu i gospodarki magazynowej Martyna Mitał Specjalista ds. narciarstwa alpejskiego i snowboardu Krystyna Ząbek Specjalista ds. sędziowskich tyle luda i nie ma komu skakać?
                • ja33 Zgłoś komentarz
                  oby nowy rok nie okazal sie rokiem dolowania polskich skoków w wersji finskiej.
                  • kiks Zgłoś komentarz
                    Symulanci zapracowani. Szkoda, że Małysz, Tajner i reszta tych leśnych dziadków - tzw. działaczy - nie wezmą na klatę FAKTU źle wybranego trenera kadry skoczków. Przecież to, ze oni
                    Czytaj całość
                    dla jaj zbiorą się wieczorem, chociaż co kilka dni ze sobą rozmawiają, to NIC nie wniesie. Ale kaska płynie, ręka rękę myje.
                    • jazzi Zgłoś komentarz
                      wracamy do 2003 roku. komedia
                      • Jan Pyszniak Zgłoś komentarz
                        Bez ładu i składu. Podobnież cały czas są w kontakcie z Austriakiem. Czyli nic nowego nie wymyślili. Zapomniano o pozostałych skoczkach a zwłaszcza Kubackim. W PZN pracują (?)
                        Czytaj całość
                        amatorzy.
                        • Judenrat45 Zgłoś komentarz
                          Jak to jest w zwyczaju zdiagnozowałem o tak: hmy hmy hmmm. Hmy hmy yhm. Skoro dr. Parnisch ściśle współpracuje od wielu lat, to co on robił do tej pory? Zapewnialiście, że fizycznie
                          Czytaj całość
                          chłopaki są przygotowani na medal. To co on tu może zmienić? Albo delikatnie mówiąc mijaliście się z prawdą, albo jest przepaść między wykożystaniem informacji przez Panów Horngachera i Doleżala. Wniosek sam ciśnie się na usta. Diagnozuję dalej. Nie wiem co się stało między końcem przygotowań a początkiem sezonu. Hmy hmy hmy hmmmmy. Paradoksalnie przyczyną może być zmiana stacji. Wydawało mi się to śmieszne, ale. O ile pamiętam właśnie w tym czasie okazało się, kto będzie miał prawa do transmisji. I co się stało? Nagrywamy reklamy. Zamiast przygotowywać się do sezonu ... Okazało się, że odbyło się to kosztem formy. Co przy braku trenera ( od czasu odejścia Horngachera ) okazało się zabójcze dla chłopaków. Nie obchodzi mnie jak zarabiają, bo pewnie też bym tak zrobił. Cene właśnie płacą. Wpierw ich żałowałem. Ale po tym co mówią nie żal mi ich. Muszę porozmawiać z trenerem, wspaniały sztab szkoleniowy , tylko gdzie go masz. Wiadomo, że jak pisną coś nie tak, to spotka ich los Ziobry czy Zajca w poprzednim sezonie. Asystent ma asystentów no kawał roku i traktowanie kibiców jak dzieciaków. Łączyć kadry trzeba było gdy był Sztefan. Ale co tam. Pewno baliście się przy nim chrząknąć. Nikt Wam nie uwierzy, że asystent wyciągnie kogokolwiek z dołka. Chłopaki jak sami siebie nie zdiagnozują to sztab tego nie zrobi. Byle im sezonu starczyło.
                          • Franek Dolas Zgłoś komentarz
                            Kamil na progu wygląda jakby obawiał się złego trafienia. Zamiast działać odruchowo stara się utrafić idealnie ale takie celowanie zawsze będzie spowolnione w ruchach. Tam nie ma czasu
                            Czytaj całość
                            na zastanawianie się. To musi być wolna głowa i pójście na maxa. Co ciekawe lepiej trochę nie trafić w próg niż nie oddać skoku na 100%. Po poszczególnych zawodnikach widać którzy na progu idą na maxa a którzy nie. No a jak nie będzie na progu 100% to i noszenia nie będzie takiego jak by się zawodnik chciał spodziewać. Oczywiście za progiem ważne będzie ułożenie ciała i nart by to noszenie uzyskiwać i tu też błędy mogą się pojawić. Ale najpierw trzeba pracować nad maksymalnie mocnym wybiciem a w dalszej kolejności korygować noszenie jeśli jest to potrzebne.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×