WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa Świata: Dramat O’Sullivana, król stracił koronę

Do olbrzymiej sensacji doszło w finale snookerowych mistrzostw świata. Po siedemnastu dniach zmagań wymarzone trofeum wzniósł [tag=6343]Mark Selby[/tag], który pokonał w finale obrońcę tytułu - Ronniego O'Sullivana.
Grzegorz Lemański
Grzegorz Lemański

Po pierwszych dwóch sesjach wydawało się, że nikt nie jest w stanie odebrać doświadczonemu Anglikowi szóstego w karierze tytułu mistrzowskiego. O'Sullivan nie grał może magicznego snookera, ale to wystarczyło, aby prowadzić 10:7. W kolejnych dwóch odsłonach finałowego pojedynku faworyt bukmacherów spisywał się jednak fatalnie, pozwalając rywalowi na powrót do meczu i końcowe zwycięstwo.

Na ogromną sensację w Crucible Theatre zanosiło się już na początku trzeciej sesji. Zupełnie niespodziewanie ogromną przewagę osiągnął bowiem Mark Selby, który wygrał cztery frejmy z rzędu i wyszedł na prowadzenie 11:10. Po regulaminowej przerwie spędzonej w towarzystwie psychologia O’Sullivan wrócił jednak do gry, pewnie wygrał dwudziestego drugiego frejma, by w kolejnej partii... polec na banalnej robiącej różowej do środkowej kieszeni. Mark Selby z uśmiechem wykorzystał prezent od swojego rywala i na przerwę przed ostatnia sesją schodził prowadząc 12:11.

Jak się później okazało, błąd O’Sullivana na różowej był zapowiedzią problemów w kolejnych frejmach. Wyraźnie zmęczony, zdekoncentrowany i zestresowany mistrz świata nie był w stanie pokazać swoich prawdziwych umiejętności. Częste błędy były natomiast wodą na młyn dla Selby’ego, który z partii na partię grał coraz pewniej, punktując swojego rywala niczym wytrawny bokser. W trzydziestym frejmie pretendent do tytułu popisał się jeszcze okazałą setką, a chwilę później zaprezentował zgromadzonej w Crucible publiczności wspaniałe czyszczenie, które dało mu pierwszy w karierze tytuł mistrza świata.


Za zwycięstwo w mistrzostwach świata Mark Selby otrzymał okazałe trofeum, 10 tys. punktów rankingowych, a co ważniejsze 300 tys. funtów (od nowego sezonu ranking ustalany będzie na podstawie listy zarobkowej). Triumf w Crucible pozwolił również Anglikowi na skompletowanie potrójnej korony (UK Championship, Masters, Mistrzostwa Świata) oraz wskoczenie na pierwsze miejsce w rankingu. Ronnie O’Sullivan na pocieszenie otrzymał tytuł wicemistrza świata, 8 tys. punktów rankingowych i 125 tys. funtów nagrody.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RedEvil 0
    Patrz, teraz mnie odcięło od internetu, nie ma kiedy znaleźć 10 minut, żeby napisać na spokojnie jakiś komentarz, przeczytać artykuł. A tu, widzę, jak na razie wszystko na bieżąco jest opisywane, a nawet zapowiadane (Q Schools). Oby zostało tak jak najdłużej ;)
    Za Ostatni Grosz Widziałem prawie całe mistrzostwa, ale miałem straszny nawał roboty i nie miałem czasu nawet pogadać. Moim zdaniem Ronni grał długimi momentami genialnie, a po półfinale z Murphym pomyślałem, że tylko "zamulacz" Selby jest go w stanie powstrzymać. Szkoda, że nie było finału O'Sullivan-Robertson, to mógł być kosmiczny mecz, bo na antysnooker Selbiego czasem nie da się patrzeć. No ale jest skuteczny, choć po pierwszym dniu Selby minę miał nietęgą. Ale miał sporo szczęścia, bo powinien przegrywać wyżej, niż 10:7. A Ronni sam sobie winien, że pozwolił się Selbiemu odbudować. Walił takie pudła, że do dziś jestem w szoku. No, ale miejmy nadzieje, że kariery jeszcze (po raz kolejny) nie skończy. Może teraz się weźmie i będzie chciał w przyszłym roku przygotować się jeszcze lepiej?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RedEvil 0
    Patrz, teraz mnie odcięło od internetu, nie ma kiedy znaleźć 10 minut, żeby napisać na spokojnie jakiś komentarz, przeczytać artykuł. A tu, widzę, jak na razie wszystko na bieżąco jest opisywane, a nawet zapowiadane (Q Schools). Oby zostało tak jak najdłużej ;)
    Za Ostatni Grosz Widziałem prawie całe mistrzostwa, ale miałem straszny nawał roboty i nie miałem czasu nawet pogadać. Moim zdaniem Ronni grał długimi momentami genialnie, a po półfinale z Murphym pomyślałem, że tylko "zamulacz" Selby jest go w stanie powstrzymać. Szkoda, że nie było finału O'Sullivan-Robertson, to mógł być kosmiczny mecz, bo na antysnooker Selbiego czasem nie da się patrzeć. No ale jest skuteczny, choć po pierwszym dniu Selby minę miał nietęgą. Ale miał sporo szczęścia, bo powinien przegrywać wyżej, niż 10:7. A Ronni sam sobie winien, że pozwolił się Selbiemu odbudować. Walił takie pudła, że do dziś jestem w szoku. No, ale miejmy nadzieje, że kariery jeszcze (po raz kolejny) nie skończy. Może teraz się weźmie i będzie chciał w przyszłym roku przygotować się jeszcze lepiej?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • samowar 0
    Też miałem nadzieję na taki finał, ale cóż, może w kolejnym turnieju / turniejach.
    Za Ostatni Grosz Widziałem prawie całe mistrzostwa, ale miałem straszny nawał roboty i nie miałem czasu nawet pogadać. Moim zdaniem Ronni grał długimi momentami genialnie, a po półfinale z Murphym pomyślałem, że tylko "zamulacz" Selby jest go w stanie powstrzymać. Szkoda, że nie było finału O'Sullivan-Robertson, to mógł być kosmiczny mecz, bo na antysnooker Selbiego czasem nie da się patrzeć. No ale jest skuteczny, choć po pierwszym dniu Selby minę miał nietęgą. Ale miał sporo szczęścia, bo powinien przegrywać wyżej, niż 10:7. A Ronni sam sobie winien, że pozwolił się Selbiemu odbudować. Walił takie pudła, że do dziś jestem w szoku. No, ale miejmy nadzieje, że kariery jeszcze (po raz kolejny) nie skończy. Może teraz się weźmie i będzie chciał w przyszłym roku przygotować się jeszcze lepiej?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)