KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jimmy White - Przegrał sześć finałów MŚ i miliony funtów, wykradł ciało brata z kostnicy

Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
"Najgorszy narkotyk na świecie"

Latami wydawał wielkie kwoty na gorzałę, narkotyki i hazard, jednak za najgorsze z czym się zetknął uważa coś, z czym zmagał się zaledwie trzy miesiące - "crack". Wynalazek lat 80., który pali się w specjalnej "fifce". Działa krótko, ale bardzo mocno i silnie uzależnia.

To było w roku 1984, po porażce z Davisem w finale mistrzostw świata. Jimmy dobrze już wtedy wiedział, że karty kredytowe i banknoty służą nie
tylko do tego, żeby nimi płacić. Kolegował się wtedy z kanadyjskim snookerzystą Kirkiem Stevensem, który też lubił biały proszek. I "crack".

"To najgorszy narkotyk na świecie" - wspominał w swojej biografii. "Jeśli kokaina to wciąganie łupieżu diabła, to palenie cracku jest gorsze. Znacznie gorsze" - pisał.

ZOBACZ WIDEO Ciężki nokaut na gali Kickboxing Talents!

Któregoś razu White i Stevens nie mieli specjalnego palnika, więc żeby podgrzać "crack", zaczęli demontować meble w hokejowym pokoju, żeby zrobić z nich opał.
W tamtym czasie obaj starali się jak mogli, żeby się zabić. Swoje rodziny, szacunek do samych siebie, pieniądze, snookera, wyrzucali za hotelowe okno.
Dobrze się dogadywali, bo chodziło im o to samo: gorzałę, dziewczyny i narkotyki.

Przyjaźń z crackiem trwała na szczęście tylko trzy miesiące. W swojej biografii White opisuje, jak się skończyła. Pewnego dnia pojechał do domu Stevensa. Sam był spłukany, liczył na to że Kanadyjczyk podzieli się z nim narkotykiem. Walił do drzwi, ale nikt nie otwierał. - Otwórz stary, to ja, Jimmy - krzyknął. Wtedy Stevens podszedł do drzwi i wychylił przez nie głowę. Wyglądał fatalnie, był wychudzony i brudny. White trzymał w dłoni jabłko, Kanadyjczyk sięgnął po nie i niemalże połknął w całości. Otumaniony crackiem Stevens nie wychodził z mieszkania od trzech dni i był wygłodniały.

Wtedy White zrozumiał, że z tym świństwem lepiej dać sobie spokój. Pierwsze dni po odstawieniu były torturą, ale Jimmy wytrwał. W ciągu trzech miesięcy wydał na ten nałóg 32 tysiące funtów. Stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę historię jego wydatków na wszelkiego rodzaju używki.
Ostatnia impreza z bratem

Najbardziej niezwykła, lekko upiorna historia z udziałem Jimmy'ego White'a, wydarzyła się po śmierci jego starszego brata. To było już po wszystkich przegranych finałach mistrzostw świata, "Whirlwind" był wówczas wolny od narkotykowego nałogu. W 1995 roku wykryto u niego raka jądra, ale szybka operacja przyniosła efekty. Martin White nie miał tyle szczęścia, rok później przegrał z nowotworem płuc.

Noc przed pogrzebem brata Jimmy, jego drugi brat, siostra i przyjaciel rodziny siedzieli w pubie i topili smutki w pokaźnych ilościach alkoholu (rachunek wyniósł 4600 funtów). W pewnym momencie White postanowił, że idzie po Martina. Poszedł do zakładu pogrzebowego, a kiedy kopnął w drzwi, wypadł z nich zamek.

- Tak po prostu, drzwi się otworzyły! Wszedłem do środka, żadnego alarmu. Martin leżał tam, ubrany w garnitur. Zadzwoniłem więc po kierowcę, przywieźliśmy go i piliśmy dalej. Płakaliśmy, śmialiśmy się i tak na zmianę przez pięć godzin - wspominał Jimmy.

Kiedy członkowie tego nietypowego orszaku pogrzebowego około piątej nad ranem uznali, że czas już skończyć picie i grę w karty z nieboszczykiem, wezwali taksówkę, żeby odwieźć Martina do zakładu. Kierowca nie oponował, powiedział tylko, że Martin nie wygląda zbyt dobrze. - Wszystko w porządku, jest tylko trochę pijany - odpowiedział mu Jimmy.

Zanim White wraz z kompanami zjawił się w zakładzie pogrzebowym z ciałem brata, zatrzymała ich policja. Funkcjonariusze nikogo jednak nie aresztowali. Co więcej - okazali Jimmy'emu współczucie i zrozumienie i pomogli odstawić ciało Martina do kostnicy.

"Ludzie mogą mówić, że to było złe, ale mi wydawało się, że robię co trzeba. Chciałem tylko jeszcze raz się z nim pożegnać. Przeprosiłem później jego rodzinę, ale nie żałuję tego" - wyjaśnił White w swojej książce. I dodał, że to dobre wspomnienie ze złego dla niego czasu.

Królowa wie, kim jest Jimmy

55-letni obecnie Jimmy White od narkotyków trzyma się z daleka od wielu lat. Udziela się w grupach anonimowych alkoholików i narkomanów, jest "sponsorem" dla kilku osób z tego rodzaju problemami. - Jeśli ktoś przy mnie robi cokolwiek z kokainą, natychmiast wychodzę. Staram się ostrzec przed nią tylu ludzi, ilu jestem w stanie - mówi.

Dla piątki swoich dzieci z dawno już zakończonego związku z Maureen jest wzorem. Od czasu do czasu wypija lampkę wina i oddaje się hazardowi, oczywiście z umiarem - na cudze konie czy psy nie stawia już wielkich kwot, pieniądze woli przeznaczać na własnych pupili - jak wtedy, gdy w 1998 roku jego bull terrier Splinter został... porwany. Trafił nawet, jako pierwszy pies w historii, na pierwszą stronę "Timesa". "Dognapperzy", jak nazwała ich gazeta, oddali Splintera w zamian za 300 funtów.

Od brytyjskiej królowej otrzymał Order Imperium Brytyjskiego i temu wydarzeniu także poświęcił kilka słów w swojej autobiografii. W Pałacu Buckingham Elżbieta II, opanowana i powściągliwa jak zawsze, przypięła mu odznaczenie i zagadnęła: - Jimmy (w tym momencie White uświadomił sobie, że królowa wie, kim jest). Jimmy, powiedz proszę - dlaczego skróty meczów snookera pokazują w telewizji tak późno?

Jimmy White wciąż nie porzucił marzenia o mistrzostwie świata w snookerze. W tym roku wystartował w eliminacjach. Przygotowania utrudnił mu pożar domu, w którym stracił sporo cennych pamiątek. W pierwszej rundzie eliminacji przegrał 7-10 z Jackiem Lisowskim. Za rok pewnie spróbuje znowu.

- Czy możesz jakoś podsumować swoje życie? - zapytał White'a dziennikarz na koniec reportażu telewizji ITV, którego "Whirlwind" był głównym bohaterem. - Jak trąba powietrzna. Zawsze k*** w ruchu - odpowiedział Jimmy.

Przy pisaniu artykułu korzystałem z publikacji angielskich dzienników "Daily Mail", "The Sun" i "The Telegraph", fragmentów biografii Jimmy'ego White "Second Wind" zamieszczonych w tychże dziennikach, oraz z reportażu telewizji ITV "Jimmy White: Sports Life Stories".

Kto zostanie tegorocznym mistrzem świata w snookerze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×