KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wielki powrót darta po przerwie

18 lipca wystartuje World Matchplay, czyli drugi najbardziej prestiżowy turniej w darterskim kalendarzu. Przed nami dziewięć dni rywalizacji z udziałem najlepszych zawodników świata.

Sportklub Polska
Sportklub Polska
Michael van Gerwen Materiały prasowe / Sportklub / Michael van Gerwen

Format turnieju
PDC Summer Series oficjalnie zakończyły okres lockdownu w darcie. Jednak ten turniej nie był oczkiem w głowie wszystkich kibiców. Tego nie można powiedzieć o World Matchplayu. W puli tej rywalizacji jest 700 tysięcy funtów, z czego zwycięzca zgarnie 150 000. Tytułu będzie bronił Rob Cross, który w 2019 roku w finale pokonał 18-13 Michaela Smitha. W rywalizacji weźmie udział 32 darterów. Najlepsza 16 rankingu PDC oraz najlepsza 16 rankingu ProTour. Obsada jest głównym powodem, dlaczego Matchplay ma tylu fanów. W tym rozgrywkach najzwyczajniej w świecie brakuje słabych zawodników. Połączenie najlepszej szesnastki na świecie (Order of Merit) z najrówniej grającą szesnastką w 2020 roku (ranking ProTour) musi się wiązać z wielkimi emocjami. Każdego zawodnika od zdobycia tytułu dzieli jedynie pięć zwycięstw (gra toczy się od 1/16 finału). World Matchplay wyróżnia się także pod względem formatu rozgrywania meczów. Zamiast tradycyjnego w darcie systemu best of, gra toczy się do określonej zdobyczy punktowej, a zwycięzca musi mieć minimum dwa legi przewagi. Przy tym należy pamiętać, że wobec braku wystarczającej przewagi grę można przedłużyć o maksymalnie pięć partii. Przykładowo, jeśli w pierwszej rundzie rywalizuje się do 10 legów, przy stanie 9:9, wiadomo że przed uzyskaniem dziesiątego punktu, nikt nie będzie miał dwóch punktów przewagi. Wówczas grę kontynuuje się, ale maksymalnie do stanu 12:12. Przy takim wyniku zawodnicy rozegrają jeden decydujący leg. W drugiej rundzie do zwycięstwa potrzeba 11 legów, w ćwierćfinale 16, w półfinale 17, a w finale 18. W związku z zagrożeniem pandemicznym zawody będą rozgrywane bez udziału publiczności. W celu usprawnienia gier zmieniono także miejsce rozegrania turnieju. Winter Gardens w Blackpool zostały zastąpione przez Marshall Arena w Milton Keynes (ta sama hala co w przypadku PDC Summer Series).

Drabinka turniejowa Od razu po ostatnim turnieju PDC Summer Series rozpoczęło się losowanie drabinki turniejowej World Matchplay. Jedyny reprezentant Polski w całej stawce – Krzysiek Ratajski trafił na Holendra Jermaine’a Wattimenę. Światowa jedynka Michael van Gerwen, który na zwycięstwo w Matchplayu czeka aż cztery lata, zmierzy się z Brendanem Dolanem. Najgroźniejszym rywalem MvG prawdopodobnie będzie Peter Wright. Aktualny mistrz świata i lider klasyfikacji PDC Summer Series podejmie Jose de Sousę. The Special One stał się pierwszym Portugalczykiem w historii, który uzyskał kwalifikację do Matchplaya. Jego znakomita postawa ubiegłego tygodnia w Milton Keynes pozwala mu wierzyć, że nawet ze Snakebitem ma szansę toczyć wyrównany bój. Obrońca tytułu Rob Cross stanie naprzeciwko debiutanta Gabriela Clemensa. Szanse Voltage’a na ponowny triumf w Matchplayu nie są zbyt duże. W ostatnich turniejach Players Champioship z dobrej strony pokazali się James Wade, Gerwyn Price oraz Dave Chisnall. Cała trójka powinna sobie poradzić w pierwszej rundzie i jeśli będą w stanie powtórzyć swoją dyspozycję, to mają szansę pokrzyżować plany czołowej dwójce. Niewiadomą zostaje dyspozycja Gary’ego Andersona i Nathana Aspinalla. Wspomniana dwójka błyszczała podczas kamerkowego turnieju PDC Home Tour, ale w czasie PDC Summer Series nie wskoczyli na swój poziom. O ile The Asp odniósł kilka zwycięstw, o tyle Flying Scotsman rozczarował po całości. Do World Matchplay w dobrych nastrojach nie przystępują także Michael Smith i Adrian Lewis. BullyBoy nie pokazał się z dobrej strony w Milton Keynes, a jego rywalem będzie wymagający Jonny Clayton. The Jackpot od pewnego czasu ma dołek formy, a w starciu ze Stevem Beatonem wcale nie będzie zdecydowanym faworytem. W tym miejscu warto wspomnieć, że dla Bronzed Adonisa będzie to dwudziesty World Matchplay z rzędu, w którym bierze udział. Bardzo ciekawie zapowiadają się także dwa inne starcia. Glen Durrant, który po serii sukcesów w BDO przebojem wdarł się do PDC, zagra przeciwko zdolnemu Holendrowi Jeffrey’owi de Zwaanowi. Do takiego samego starcia doszło w PDC Summer Series. Wówczas 6:3 wygrał Black Cobra. De Zwaan szybko doszedł do dobrej dyspozycji po niedawno przebytej operacji łokcia. Trudno typować zwycięzcę w starciu Iana White’a z Joe Cullenem. Diamond, choć bardziej doświadczony, od dawna ma problem, by dobrze prezentować się w najważniejszych turniejach. Rockstar, z kolei, ma za sobą bardzo udane wejście w 2020 rok i kwalifikację do World Matchplay uzyskał jako lider klasyfikacji ProTour (pomijając top16 Order of Merit).

Trudna droga Krzyśka
Los skrzyżował drogi Krzyśka Ratajskiego z Jermaine Wattimeną w pierwszej rundzie World Matchplay. Patrząc na potencjalnych rywali Polish Eagle’a (np. Cullena, Claytona, de Sousę, Clemensa), mógł trafić gorzej. Niemniej jednak Holendra nie można lekceważyć. 32-latek nie miał w 2020 większych sukcesów, ale na pewno można go nazwać solidnym graczem. Obecnie zajmuje 23. pozycję w rankingu PDC. Podczas PDC Summer Series dwukrotnie dochodził do 1/8 finału, ale za każdym razem eliminował go Peter Wright. Dodatkowo w Milton Keynes udało mu się pokonać między innymi Michaela Smitha. Jeśli Ratajski zaprezentuje się podobnie jak na PDC Summer Series, to powinien z Wattimeną sobie poradzić. W końcu Polak dotarł raz do półfinału i raz do ćwierćfinału minionych rozgrywek. Dla Krzyśka będzie to drugi występ w Matchplayu w karierze. W 2019 roku zwyciężył w pierwszej rundzie 10:5 Darrena Webstera, a w drugiej uległ Robowi Crossowi 5:11. Los chciał, że spotkanie Voltage’a z Polakiem w tegorocznej edycji jest bardzo prawdopodobne. Jeśli obaj panowie wygrają swoje pierwsze mecze to wpadną na siebie w drugiej fazie rozgrywek. Triumfator tego starcia będzie miał nie lada wyzwanie, ponieważ w ewentualnym ćwierćfinale prawdopodobnie trafi na kogoś z trójki Michael van Gerwen, James Wade lub Gary Anderson. Droga Ratajskiego do triumfu jest wytyczona czarnym szlakiem, jednak Polish Eagle nie raz potwierdził, że jest w stanie wygrać z każdym.

Transmisje z World Matchplay w Sportklubie:
1. dzień, 18 lipca, godz. 0.10 (premiera)
2. dzień, 19 lipca, godz. 15.25 (premiera) i 20.30 (na żywo)
3. dzień, 20 lipca, godz. 20.00 (na żywo)
4. dzień, 21 lipca, godz. 20.00 (na żywo)
5. dzień, 22 lipca, godz. 20.00 (na żywo)
6. dzień - ćwierćfinały, 23 lipca, godz. 21.00 (na żywo)
7. dzień - ćwierćfinały, 24 lipca, godz. 21.00 (na żywo)
8. dzień - półfinały, 25 lipca, godz. 21.00 (na żywo)
9. dzień - finał, 26 lipca, godz. 21.30 (na żywo)

Autor: Tomasz Brodko (DartsPL - https://dartspl.wixsite.com/dartspl)

ZOBACZ WIDEO: Wielki mecz Krzysztofa Ratajskiego! Polak wygrywa z pięciokrotnym mistrzem świata!
Czy Krzysztof Ratajski awansuje co najmniej co ćwierćfinału World Matchplay?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×