WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mamed Chalidow mówi o religii. "Nazywają mnie radykalnym muzułmaninem"

Mamed Chalidow w swojej książce wiele miejsca poświęcił religii. Gwiazda organizacji KSW dowodzi, że pojęcie "radykalny muzułmanin" nie ma złego zabarwienia.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
PAP / Tomasz Waszczuk / Na zdjęciu: Mamed Chalidow

15 marca na rynek trafiła książka, na którą z niecierpliwością czekali polscy fani MMA. Z Mamedem Chalidowem wywiad-rzekę przeprowadził Szczepan Twardoch. 

Wojownik, który pochodzi z Czeczenii, wiele razy podkreślał, że bardzo ważnym elementem w jego życiu jest religia. To w niektórych środowiskach wzbudza kontrowersje, bo mistrz KSW jest muzułmaninem. W książce tej kwestii poświęcono wiele miejsca.

- Żyję tutaj od iluś lat i wydaje mi się, że nic złego nie zrobiłem. Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy - jak mnie nazywają - radykalnym muzułmaninem - przyznaje Chalidow.

Hasło "radykalny muzułmanin" źle się kojarzy i od razu wywołuje krzywdzące skojarzenia. Polski wojownik jednak wyjaśnia, że nie ma w tym nic złego.

- W islamie nie ma pojęcia "niepraktykujący" muzułmanin. W Polsce się mówi, że ktoś jest katolikiem, ale nie praktykuje. U nas tak się nie da: nie praktykujesz, to nie jesteś muzułmaninem. A jeśli praktykujesz, to jesteś fundamentalistą, jesteś - mówi się - radykalnym muzułmaninem. To tylko słowa. Niepotrzebne. Albo jest się muzułmaninem, albo nie, nie da się być troszkę - tłumaczy.

Chalidow w rozmowie z Twardochem przyznaje też, że wszystko zawdzięcza Bogu. Jako osoba głęboko wierząca jest zdania, że wszystko, co wydarzyło się w jego życiu, nie jest przypadkiem.

- Bóg prowadził mnie tak, że trafiłem do Polski - wszystkie wydarzenia w moim życiu określiłbym jako znaki od Niego. Samo nic się nie dzieje, wszystko jest przewidziane, wszystko jakby już spisane, twój los jest spisany i nie ma przypadków.

Mamed Chalidow urodził się w Czeczenii, a do Polski trafił w 1997 roku. Niedługo później wylądował w Olsztynie, gdzie ukończył studia, a niedługo potem został gwiazdą MMA. Pod koniec 2010 roku otrzymał polskie obywatelstwo.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: bili się bez opamiętania. Wielka zadyma w rugby



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czy Chalidow jest najlepszym polskim wojownikiem MMA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
gazeta.pl

Komentarze (47):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • adam19599 2
    Bóg prowadził mnie tak, że trafiłem do Polski-To niech cię ten bóg teraz wyprowadzi z tej POLSKI-NASZEJ POLSKI!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • karol3414 0
    Pojęcie "niepraktykujący katolik" jest bardzo wygodne dla kościoła katolickiego. Gdyby nie ono, kościół takiego "niepraktykującego katolika" musiałby uznać za niewiernego i wykreślić z list, a to oznaczałoby utratę pieniędzy z budżetu państwa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • tomexs 3
    Po co drążyć temat tego czeczeńskiego capa ? To zradykalizowany muzułmanin jak sam o sobie mówi, twierdzi, że nie da się inaczej widać jego oświecenie jedynie przez ISIS. Reasumując za kołnierz łobuza i won na kaukaz czy na pustynię gdzie miejsce takich nygusów nie rozumiejących europejskiej demokracji, wolności słowa i wyznania !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (47)