KokpitKibice
Relacje na żywo
wybierz dyscyplinę
Wirtualna Polska partnerem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej

Polski Komitet Olimpijski złamał podstawowe zasady i teraz zapłaci potężną karę

Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) nie pozostawił suchej nitki na szefach polskiego olimpizmu. Litania ich win i niedopatrzeń ws. Aleksandry Shelton jest bardzo długa. Wyrok ma 30 stron.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Aleksandra Shelton (Socha) WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Aleksandra Shelton (Socha)

Aleksandra Shelton będzie mogła wystąpić na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Jeżeli MKOL wyda zgodę (a nie ma obaw, że będzie inaczej), a zawodniczka formą sportową udowodni, że zasługuje na wyjazd (kwalifikacje), to latem 2021 roku będzie po raz piąty uczestniczyła w najważniejszym turnieju dla każdego sportowca. A jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawało się, że przegra z systemem. Przegra z Polskim Związkiem Szermierczym, przegra z Polskim Komitetem Olimpijskim.

Odbijająca się od ścian, a właściwie od uporu i niechęci ze strony polskich działaczy, zawodniczka postanowiła walczyć - jak sama to określa - z systemem. Złożyła zażalenie w najwyższej instancji odwoławczej światowego sportu (CAS, czyli Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu z siedzibą w Szwajcarii) i w końcu wygrała. Informowaliśmy o tym TUTAJ.

PKOl szanuje postanowienie CAS

Strony miały czas do 5 października, by zgłosić sprzeciw wobec publikacji wyroku lub jego części. Nie zgłosiły, tak wynika z naszych informacji. - Polski Komitet Olimpijski szanuje postanowienie Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, nie wnosił o utajnienie wyroku i nie zamierza podejmować kroków w celu odwołania się od tej decyzji - otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź mailową z Biura Prasowego PKOl.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: niesamowity pech kolarza! Prowadził w wyścigu, ale... wylądował w krzakach

Można się więc spodziewać, że już wkrótce 30-stronicowy dokument zostanie opublikowany na stronie internetowej CAS. Udało nam się dotrzeć do wyroku wcześniej. Przeczytaliśmy wnikliwie ten obszerny wyrok i... litania zarzutów wobec najwyższej władzy w polskim olimpizmie jest przerażająca. Trójka prawników (Michael Beloff, Alan L.W. D'Silva oraz Anna Bordiugowa) nie pozostawiła suchej nitki na PKOl-u.

Nic więc dziwnego, że CAS postanowił, że koszty arbitrażu pokryją polscy działacze. Dodatkowo zapłacą 5 tysięcy franków szwajcarskich zawodniczce, jako pokrycie kosztów i wydatków związanych ze sprawą.

O jakiej kwocie - w sumie - mówimy? Na razie oficjalnie jeszcze nie wiadomo. CAS podliczy wszystko i wyśle rachunek w późniejszym terminie. - Na ten moment nie dostaliśmy postanowienia dotyczącego kosztów. PKOl ureguluje częściowe koszty poniesione przez Panią Aleksandrę Shelton, nie dostaliśmy jednak jeszcze danych niezbędnych do wykonania przelewu - twierdzi Biuro Komunikacji PKOl.

200 tys. zł kary, a można było się dogadać

Prześledziliśmy kilka wyroków i postanowień CAS, aby oszacować koszty arbitrażu. Wydaje się, że będzie to kwota w okolicach 40-50 tys. franków szwajcarskich. Plus te 5 tys. dla zawodniczki. W sumie PKOl będzie musiał zapłacić - w przeliczeniu na złotówki - ok. 190-220 tys. złotych. 

Dużo? Budżet PKOl pewnie to udźwignie, ale ważne, że można było uniknąć całego zamieszania. Wystarczyło, by zarząd PKOl wysłuchał zawodniczki, zaprosił ją na posiedzenie i załagodził sprawę. Przez kilkanaście miesięcy był jednak głuchy na apel o znalezienie porozumienia. I to jest jeden z głównych zarzutów, które możemy znaleźć w wyroku.

PKOl się broni. - Dyskusyjny jest fakt wydania decyzji przez CAS przed zakończeniem procesu odwoławczego w Polsce. Trybunał podjął decyzję na dzień przed tym, jak Walne Zgromadzenie Polskiego Komitetu Olimpijskiego miało rozpatrywać odwołania od uchwały Zarządu PKOl. Pani Aleksandra Shelton była zaproszona na to posiedzenie, by przedstawić swoje stanowisko - czytamy w mailu.

Przypomnijmy, że zawodniczka przez kilkanaście miesięcy próbowała rozwiązać konflikt. Czasu było aż nadto.

Najważniejszy jest sportowiec, a nie kraj

PKOl nie odpowiedział niestety na pytania dotyczące złamania podstawowych praw człowieka i Karty Olimpijskiej (zbiór podstawowych zasad Ruchu Olimpijskiego). A taki zarzut znajdziemy w wyroku.

Trójka prawników CAS zwróciła uwagę, że "decyzje i działania powinny być w zgodzie z podstawowymi zasadami Karty Olimpijskiej takimi, jak nadrzędność interesów sportowców w ruchu olimpijskim (...), a także centralną koncepcją, zgodnie z którą igrzyska są rywalizacją między sportowcami, a nie między krajami".

CAS przypomina, że to zawodnik jest najważniejszy, a nie krajowy związek, federacja czy komitet olimpijski. Pkt. 128 wyroku jest do bólu konkretny.

Trybunał z Lozanny wypomina polskim działaczom również to, że zapomnieli o prawie każdego człowieka do wolności w wyrażaniu swoich poglądów. Prawnicy przypomnieli, że problemy Shelton rozpoczęły się po wywiadzie, którego udzieliła serwisowi WP SportoweFakty (TUTAJ przeczytasz jeszcze raz tę rozmowę >>).

Każdy ma prawo do krytyki

- Za to, jak postąpili ze mną (działacze - przyp. red.), powinni otrzymać dożywotni zakaz pracy w sporcie - powiedziała wiosną 2019 roku Shelton.

Po tych słowach została zablokowana przez PKOl, na wniosek Polskiego Związku Szermierczego.

I znów CAS (w punkcie 137 wyroku) uderzył w polskich działaczy. Przypomniał, że istnieje "wolność słowa i prawo do krytykowania w dobrej wierze osób pełniących władzę". Prawnicy podkreślili, że to znów prawo nadrzędne, powołali się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Polscy działacze popełnili więc karygodny błąd, że podjęli decyzję, na którą wpływ miała krytyka zawodniczki.

Zarzutów jest jeszcze wiele. 30-stronicowy wyrok jest pełen dowodów na, delikatnie pisząc, nieznajomość przepisów przez polskich działaczy. Choćby to, że PKOl nie powinien podejmować decyzji na podstawie opinii zasięgniętej w Polskim Związku Szermierczym. CAS dobitnie uważa, że PKOl jest ciałem niezależnym i nie może "podpierać się" decyzjami innych.

Na koniec, zapytaliśmy PKOl czy po wyroku CAS działacze nadal uważają, że podjęli odpowiednią decyzję blokując możliwość startu Shelton podczas IO w Tokio. - Obecnie Zarząd PKOl składa się z 58 osób, nikt nie zgłosił nam, że podjąłby teraz inną decyzję. Okres karencji obowiązuje wszystkich zawodników, którzy chcą zmienić barwy narodowe i startować pod inną flagą, wielu zawodników stosuje się do tych przepisów i je szanuje - czytamy w odpowiedzi.



Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (35)
  • zenons Zgłoś komentarz
    Sportowe Fakty od początku konfliktu są stronnicze, i trzymają stronę Sochy. Prawda jest taka że pani Socha powinna odbyć karencję, i nie ma prawa jechać na igrzyska w Tokio. Wielka
    Czytaj całość
    gwiazda siatkówki Wilfredo Leon 2 lata nie mógł wystąpić w reprezentacji Polski. W wielu dyscyplinach sportu zmiana barw, i występy pod inną flagą są niemożliwe.Związek powinien wystawić amerykanom rachunek aby zapłacili za wyszkolenie zawodni. Socha była żołnierzem Wojska Polskiego, ciekawy jestem jakie jest stanowisko armii ..
    • Widzę Myszy Zgłoś komentarz
      Wieszała psy na polskiej organizacji, zarzucając im różne rzeczy bez żadnego poparcia w dowodach. Potem puściła się z Amerykaninem, poczuła hajs i zaczęła prosić tych, na których
      Czytaj całość
      bezpodstawnie wieszała psy kilka chwil wcześniej o pomoc. Je===ć ją. Niech skiśnie. To już nie Polka i nie mam zamiaru jej kibicować. Będę wręcz kibicował każdej, która stanie jej naprzeciw.
      • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
        Za bycie malymi, malostkowymi, ludzmi...200000, ktore na pewno zostana zaplacone przez podatnikow.
        • JS2015 Zgłoś komentarz
          och jaką mają niektórzy przyjemność z blokowania innym kariery, jakie to swojskie, polskie:)
          • nitro8 Zgłoś komentarz
            PKOL raz za razem się kompromituje, kiedy jakaś kontrola tam zagości ? bo to co wyprawiają Ci pseudo działacze to czysta gangsterka
            • głos z Rzeszowa 61 Zgłoś komentarz
              Dla POLSKI zrobiła DUŻO , BARDZO DUŻO ale śmierdziele tego nie docenili i kasy chcieli . Nie udało się cwaniakom i gitara .Aleksandra Shelton Przejdź do nawigacji Przejdź do
              Czytaj całość
              wyszukiwania Aleksandra Shelton Ilustracja A. Socha podczas ME 2014. Data i miejsce urodzenia 30 marca 1982 Pabianice Dyscypliny szermierka Dorobek medalowy Reprezentacja Polska Mistrzostwa świata brąz Hawana 2003 szabla ind. Mistrzostwa Europy złoto Kopenhaga 2004 szabla ind. złoto Kijów 2008 szabla druż. srebro Izmir 2006 szabla druż. srebro Sheffield 2011 szabla d. brąz Koblencja 2001 szabla druż. brąz Legnano 2012 szabla ind. brąz Zagrzeb 2013 szabla ind. Światowe igrzyska wojskowe złoto Rio de Janeiro 2011 szabla ind. złoto Rio de Janeiro 2011 szabla druż. złoto Mungyeong 2015 szabla ind. Reprezentacja Stany Zjednoczone Commons Multimedia w Wikimedia Commons Aleksandra Shelton Julia starszy kapral starszy kapral Data i miejsce urodzenia 30 marca 1982 Pabianice Przebieg służby Lata służby od 2006 Siły zbrojne POL Wojska Lądowe.svg Siły Zbrojne RP Jednostki 3.bzabDWLąd, CSŁiI; Wojskowy Zespół Sportowy Zegrze Aleksandra Anna Shelton z domu Socha, primo voto Szelagowski (ur. 30 marca 1982 w Pabianicach) – polska i amerykańska szablistka, mistrzyni Polski, mistrzyni Europy, medalistka Mistrzostw Świata, olimpijka z Aten, Pekinu, Londynu oraz Rio de Janeiro. Kariera sportowa Zawodniczka AZS AWF Warszawa jest 6-krotną indywidualną mistrzynią kraju (1999, 2002, 2003, 2009, 2010, 2015). Na swoim koncie ma również brąz mistrzostw świata (Hawana 2003) oraz złoto, srebro i brąz mistrzostw Europy (Kopenhaga 2004, Sheffield 2011, Legnano 2012). W drużynie była wielokrotnie mistrzynią Polski oraz złotą, srebrą i brązową drużynową medalistką Europy. Na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach (2004) odpadła w 2 rundzie i została sklasyfikowana na 11. miejscu. Cztery lata później w Pekinie zajęła 18. miejsce indywidualnie oraz 6. w drużynie. W 2003 zajęła 19. miejsce podczas 69. Plebiscytu Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca Polski, oraz 3 miejsce dla najlepszego sportowca Wojska Polskiego w 2011 roku. Żołnierz Wojska Polskiego. Do 2012 służyła w 3 Batalionu Zabezpieczenia Dowództwa Wojsk Lądowych w Warszawie[1], a później w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu[2].
              • Za Ostatni Grosz Zgłoś komentarz
                To się tak musiało skończyć. I bardzo dobrze. Polki "działacz" to intrygant i kombinator. A cierpią zawodnicy.
                • Fajka13 Zgłoś komentarz
                  No, cóż mówić górnolotnie o zasadach Olimpizmu, a stosować je w życiu to trudna sztuka jak widać...i jeszcze leśne dziadki zapłacą pieniążkami z budżetu...no, bo ze swoich nie
                  Czytaj całość
                  wezmą ...
                  • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                    Aleksandra Shelton, czyli Aleksandra Socha, zdradziła Polskę i obecnie reprezentuje Amerykę i pojedzie na IO jako reprezentantka USA.
                    • Szef na worku Zgłoś komentarz
                      PKOl zapłaci... A ktoś mi powie skąd mają pieniądze? No właśnie.
                      • peppep Zgłoś komentarz
                        Bardzo interesujące jest jak głosowali nad podjętą bezprawną decyzją: Boniek, Tajner, H.Olszewski Ryszard Czarnecki, Jędrzejczak, Majewski, Supron, A.Krzesiński, Szurkowski,
                        Czytaj całość
                        Kosiniak-Kamysz, Małachowski i ksiądz Pleń ?
                        • peppep Zgłoś komentarz
                          Ale to nie było postępowanie dyscyplinarne i CAS nie orzekał żadnej kary. Zasądzenie kosztów postępowania to nie jest kara. Należy natychmiast usunąć wprowadzający w błąd
                          Czytaj całość
                          tytuł.
                          • peppep Zgłoś komentarz
                            Leona to się chciało, a innym kłody pod nogi, tym bardziej , że Socha jako praktycznie emerytka była już skreślona w naszej kadrze, zatem o jakie racjonalne pokrycie kosztów szkolenia
                            Czytaj całość
                            moglo chodzić, skoro Socha już praktycznie kończy karierę , a dla nas i tak już by nie wystąpiła na wlk imprezie (nie ma zatem mowy o żadnym ekwiwalencie kosztów szkolenia) . To coś psem ogrodnika To nie wytrzymywalo krytyki nie tylko prawnej ale i moralnej, bo wielu sportowców ma wiele obywatelstw i rozne okoliczności życiowe moga uzasadniać zmianę reprezentacji ( u niej bardzo uzasadnione) Zresztą ona na to Tokio i tak ma małe szanse, ale po co odbierać marzenia. Sam start po raz piąty to już bylo by wielkie coś
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×