Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Faworyci zaczęli grę w Den Bosch. Nie wszyscy podołali zadaniu

Najwyżej rozstawiony Danił Miedwiediew od dwusetowego zwycięstwa z Gillesem Simonem rozpoczął rywalizację w turnieju ATP 250 w Den Bosch. Nie wszyscy faworyci w czwartek poszli jednak śladem wicelidera rankingu.

Marcin Motyka
Marcin Motyka
Danił Miedwiediew PAP/EPA / Sander Koning / Na zdjęciu: Danił Miedwiediew
Po w dużej mierze straconym z powodu operacji usunięcia przepukliny sezonie na mączce Danił Miedwiediew natychmiast rozpoczął rywalizację w okresie gry na kortach trawiastych. Na inaugurację występów na zielonej nawierzchni moskwianin odniósł zwycięstwo. W II rundzie turnieju ATP w Den Bosch (w I rundzie miał wolny los) pokonał 7:5, 6:4 Gillesa Simona, kwalifikanta.

Simon, który w czwartek udanie dokończył zaległy z wtorku mecz I rundy z Jamesem Duckworthem, okazał się być dla Miedwiediewa równorzędnym rywalem. W pierwszej partii Francuz prowadził nawet 5:3 i miał trzy setbole, jednak w decydujących momentach górę brały umiejętności wicelidera światowego rankingu.

Najwyżej rozstawiony Miedwiediew, który w czwartek zapisał na swoim koncie sześć asów i trzy przełamania, w ćwierćfinale zmierzy się z Ilją Iwaszką. Tenisista z Mińska bez straty partii wyeliminował Emila Ruusuvuoriego.

ZOBACZ WIDEO: Iga Świątek ma problem. Cała nadzieja w trenerze

Bez straty seta zwyciężył również Felix Auger-Aliassime. Rozstawiony z numerem drugim Kanadyjczyk nie miał jednak łatwej przeprawy z Tallonem Griekspoorem. Wprawdzie nie stracił podania, ale sam też nie znalazł sposobu na przełamanie Holendra i triumf wyszarpał po dwóch tie breakach. Kolejnym rywalem Augera-Aliassime'a będzie Karen Chaczanow, który obronił meczbola i wyeliminował Kamila Majchrzaka.

W czwartek nie zabrakło jednak niespodzianek. Klasyfikowany na 205. miejscu w rankingu ATP Tim van Rijthoven sensacyjnie pokonał 6:7(9), 7:5, 6:4 notowanego na 14. lokacie Taylora Fritza, turniejową "trójkę". Dla grającego w Den Bosch z dziką kartą Holendra to największe zwycięstwo w karierze.

25-letni Van Rijthoven w swoim premierowym ćwierćfinale w głównym cyklu zagra z Hugo Gastonem. Francuz obronił meczbola i wygrał rozgrywany na przestrzeni dwóch dni pojedynek z oznaczonym numerem ósmym Jensonem Brooksbym.

Odpadł również rozstawiony z "czwórką" Alex de Minaur, który zdobył ledwie pięć gemów w spotkaniu z Adrianem Mannarino. Francuz w 1/4 finału stanie naprzeciw Brandona Nakashimy. Amerykanin po dwóch tie breakach ograł rodaka i kwalifikanta, Sama Querreya.

Libema Open, Den Bosch (Holandia)
ATP 250, kort trawiasty, pula nagród 648,1 tys. euro
czwartek, 9 czerwca

II runda gry pojedynczej:

Danił Miedwiediew (1) - Gilles Simon (Francja, Q) 7:5, 6:4
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 2) - Tallon Griekspoor (Holandia) 7:6(2), 7:6(5)
Tim van Rijthoven (Holandia, WC) - Taylor Fritz (USA, 3) 6:7(9), 7:5, 6:4
Adrian Mannarino (Francja) - Alex de Minaur (Australia, 4) 6:2, 6:3
Hugo Gaston (Francja) - Jenson Brooksby (USA, 8) 3:6, 6:3, 7:5
Ilja Iwaszka - Emil Ruusuvuori (Finlandia) 6:4, 6:2
Brandon Nakashima (USA) - Sam Querrey (USA, Q) 7:6(4), 7:6(6)

I runda gry pojedynczej:

Gilles Simon (Francja, Q) - James Duckworth (Australia) 6:4, 7:6(9)

Turniej w Lyonie już bez Polaków. Dobry jeden set to za mało

Pomóż nam ulepszyć WP SportoweFakty. Odpowiedz na dwa krótkie pytania. 

Kto awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • ilovesport Zgłoś komentarz
    Ciekawe, że do spotkania na korcie Białorusina i Rosjanina dojdzie akurat na parę tygodni przed Wimbledonem (piszę to w wiadomym kontekście), natomiast nie będę się wygłupiał z
    Czytaj całość
    jakimiś politycznymi wyzwiskami, bo przecież doskonale wiem, że turnieje tenisowe są tak skonstruowane, że do pojedynku między konkretnymi zawodnikami mogłoby dojść tylko w konkretnej rundzie i tylko pod warunkiem, że OBAJ doszliby do danej rundy. Na przykład, pojedynek Iwaszki z Miedwiediewem mógł być w ćwierćfinale, ale NIE MUSIAŁ, a wystarczyłoby, gdyby jeden z nich albo obaj odpadli wcześniej.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×