KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

W teamie Radwańskich optymizm: serwis coraz lepszą bronią Agnieszki

Po 76 minutach na korcie w czwartek Agnieszka Radwańska mogła odetchnąć, bo także II rundę Roland Garros udało jej się pokonać w niezadługim czasie. Inaczej może być jednak w 1/16 finału, gdzie na krakowiankę czeka wymagająca Yanina Wickmayer.
Krzysztof Straszak
Krzysztof Straszak
4ddec7d71d416941980730.jpg
Agnieszka Radwańska, 22 lata, dotarła do ćwierćfinału Australian Open 2011 (foto EPA)


Na razie jednak odpoczynek przed sobotnim wysiłkiem. - Spodziewałam się, że będzie gorzej - powiedziała Radwańska o swoich problemach z kręgosłupem. - Lepiej niż w pierwszym meczu zawiązaliśmy opatrunki na plecach. Teraz tak mnie ściskają, że ledwo mogę się schylić i zawiązać buty. Codziennie chodzę na masaże i do fizjoterapeuty, więc plecy jakoś się trzymają - mówiła.

Drugi mecz w turnieju grała przeciw Hindusce Mirzy (6:2, 6:4). - Chyba poszło mi nawet lepiej niż w I rundzie. Wystarczyło poczekać, aż ona zacznie popełniać błędy, bo rzadko wchodzą jej wszystkie odważne zagrania - przyznała Isia.

Robertowi Radwańskiemu spotkanie wydało się... nudne. Oprócz tego ojciec i trener najlepszej polskiej tenisistki zauważa ważną tendencję w grze córki: - Cieszę się, że ratuje się z sytuacji serwisem. Kiedyś to było jej słabe uderzenie, dziś jest jednym z lepszych.

Pojedynek z Wickmayer zapowiada się pasjonująco. Wysoka, mocno bijąca piłkę Belgijka w decydującej faktycznie o losach ubiegłorocznego starcia w Pucharze Federacji grze w Bydgoszczy pokonała Radwańską po obronie trzech meczboli. - Yanina gra podobnie do Mirzy, też takie mocne bum-bum. Na pewno muszę zagrać bardzo dobry mecz, żeby zwyciężyć - powiedziała krakowianka.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×