Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bohdan Tomaszewski: Nie tyle przegraliście, co nie zwyciężyliście

Słowak Matej Buřil i Litwinka Justina Mikulskytė wygrali międzynarodowy turniej tenisowy kadetów Tomaszewski Cup by BNP Paribas (Tennis Europe, kategoria 2). W finale zwycięzcy ograli Polaków: Mateusza Terczyńskiego i Martę Kowalską.
Krzysztof Straszak
Krzysztof Straszak
4e5a7af989df9707803558.jpg
Justina Mikulskytė i Matej Buřil, mają po 15 lat. W środku Bohdan Tomaszewski, 90 (foto Tomaszewski Cup by BNP Paribas)


- Nie tyle przegraliście, ile nie zwyciężyliście. Przynajmniej tym razem - pocieszał pokonanych redaktor Bohdan Tomaszewski, patron najsłynniejszej w Polsce imprezy tenisowej dla młodych.

W niedzielny poranek na kort centralny Warszawianki jako pierwsze wyszły dziewczęta. Dla Marty Kowalskiej był to pierwszy finał w tak prestiżowej imprezie, więc ręce i nogi spętał jej stres. - Chciałam bardzo, ale nie potrafiłam - mówiła. Tym bardziej, że po drugiej stronie siatki stała Mikulskytė, faworytka rozstawiona z numerem 1, krępa dziewczyna z Litwy, której siła uderzeń potrafi zrobić wrażenie. Na Kowalskiej też zrobiła. Polka bezradnie uderzała rakietą o kort, albo piłką o bandę z reklamami, ale nie potrafiła odwrócić losów spotkania: przegrała 0:6, 3:6. Po meczu w szatni rozpłakała się. Pocieszała ją, przytulając mocno, Izabella Sierakowska-Tomaszewska, żona Bohdana.

Potem na korcie stawili się kadeci: Mateusz Terczyński i Matej Buřil. Pierwszy set dla Polaka zaostrzył apetyt, ale potem powietrze uszło. Zwłaszcza ostatnia partia została oddana bez walki. - Trzeci pojedynek w trzech setach podczas turnieju to było jednak dla mnie za dużo. Zabrakło też koncentracji, ale trudno o nią przy zmęczeniu - tłumaczył Polak. W pełnym słońcu, jakie świeciło nad Warszawianką, zadanie było tym trudniejsze. Ale mimo wszystko pokonanie rywala było blisko. Zresztą finał spełnił oczekiwania, bo był i zacięty, i po prostu bardzo dobry. Obydwaj prezentują zresztą podobny styl: solidna gra zza końcowej linii i czekanie na błędy rywala. Tych ostatnich, niestety, w niedzielę trochę więcej popełnił Polak.

Mikulskytė jest drugą zagraniczną triumfatorką turnieju: w 2003 roku zwyciężyła Ukrainka Anna Sydorska. Natomiast u chłopców, przed Buřilem, w Warszawie wygrywali Denis Pume z Ukrainy (2007) i Arjuir Kazijew z Łotwy (2008). Polakom, na pocieszenie, zostały triumfy w grze podwójnej: Karol Duś i Hubert Hurkacz oraz Zofia Stanisz i Adrianna Żórawska.

Podczas ceremonii wręczano puchary i dyplomy, oraz nagrody rzeczowe: telewizory dla zwycięzców turnieju, 2-letnie kontrakty na sprzęt dla najwyżej sklasyfikowanych Polaków od firmy Donnay. Były także koszulki od Mariusza Fyrstenberga, jednego z czołowych deblistów świata; a nawet repliki pucharów z wielkoszlemowego US Open, które przyjechały prosto z Nowego Jorku, aby młodzież wiedziała, jakie cele ma sobie stawiać. Na koniec padło ciepłe "Dziękuję!" od redaktora Bohdana Tomaszewskiego dla wszystkich: uczestników, sponsorów i widzów.

Tomaszewski Cup by BNP Paribas. Gra pojedyncza kadetek: Justina Mikulskytė (Litwa, 1) - Marta Kowalska (Polska) 6:0, 6:3. Gra pojedyncza kadetów: Matej Buřil (Słowacja) - Mateusz Terczyński (Polska) 6:7(0), 6:4, 6:0. Gra podwójna kadetek: Zofia Stanisz / Adrianna Żórawska (Polska, 4) - Greta Kerėžaitė / Justina Mikulskytė (Litwa, 1) 4:6, 7:6(7), 10-6. Gra podwójna kadetów: Karol Duś / Hubert Hurkacz (Polska) - Mantas Bugailiškis / Lukas Žvikas (Litwa, 2) 7:6(4), 6:4

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×