Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

WTA Miami: Venus wygrała 600. mecz w karierze, Amerykanka lepsza od Kvitovej

Była liderka rankingu Venus Williams (WTA 134) pokonała Petrę Kvitovą (WTA 3) 6:4, 4:6, 6:0 i awansowała do III rundy turnieju Sony Ericsson Open rozgrywanego na kortach twardych w Miami.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek

Cierpiąca na syndrom Sjögrena 31-letnia Amerykanka w cyklu WTA nie grała od czasu US Open. Na początku lutego wystąpiła w grze deblowej w Pucharze Federacji, a do wielkiego grania powróciła w Miami, gdzie na początek rozbiła Kimiko Date 6:0, 6:3. Była liderka rankingu i zdobywczyni siedmiu wielkoszlemowych tytułów w 2008 roku przegrała z Kvitovą w Memphis. Wtedy Venus była ósmą rakietą świata, a Czeszka znajdowała się poza Top 100 rankingu. Starsza z sióstr Williams w Miami triumfowała trzy razy (1998, 1999, 2001), bilans jej spotkań w tej imprezie to teraz 49-9.

Przez dziewięć pierwszych gemów I seta górą był serwis obu tenisistek. Venus obroniła dwa break pointy, a w 10. gemie zaliczyła jedyne przełamanie. W II partii trzy razy lepsza była zawodniczka returnująca, Kvitová wykorzystała dwa z pięciu break pointów i wyrównała na 1-1. W decydującej partii Czeszka zmarnowała cztery szanse na przełamanie, a sama oddała podanie trzy razy. Williams w secie tym straciła tylko jeden punkt przy swoim pierwszym podaniu, a w całym meczu wygrała przy nim 44 z 57 piłek. Amerykanka obroniła dziewięć z 11 break pointów. Venus kontynuuje swoją świetną serię z tenisistkami leworęcznymi, od czasu porażki z Monicą Seles w ćwierćfinale Australian Open 2002 wygrała 33 z 34 spotkań. Rewanżując się Kvitovej za porażkę z 2008 roku Amerykanka odniosła 600. zwycięstwo w karierze.

- To jest duży krok do przodu - powiedziała Venus. - Wiem, że ona gra dobrze, więc chciałam się skoncentrować na swojej grze. Próbowałam być nieustępliwa i zdobywać punkty. Jednak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że III set zmierzał do 6:0. Starałam się wygrać mecz, próbowałam zdobyć szóstego gema. Zwycięstwo odniesione w taki sposób jest czymś wielkim.

Wracająca po ciężkiej chorobie (ziarnica złośliwa) Alisa Klejbanowa (WTA 248) w I rundzie wyeliminowała Johannę Larsson, ale w II po ambitnej walce przegrała z rodaczką Marią Kirilenko (WTA 22) 6:7(1), 3:6. Zacięty I set trwał 80 minut, a cały mecz dwie godziny i 24 minuty. Dla Klejbanowej był to pierwszy turniej od 10 miesięcy. Jakie ma dalsze plany? - Nie robiłam długofalowych planów, spróbuję zagrać w Charleston, a potem wracam do Europy - powiedziała 22-latka. - Ale zamierzam wracać do pełni dyspozycji krok po kroku. To nie jest tak, że w każdym tygodniu wykonam pełen plan. To było dla mnie duże osiągnięcie, wiele się nauczyłam. Teraz ponownie wrócę do treningów i do ciężkiej pracy. Nawet, jeśli robię błędy i przegrywam mecze, cieszę się, że tu jestem.

Mistrzyni Rolanda Garrosa 2010 Francesca Schiavone (WTA 12) roztrwoniła prowadzenie 3:0 w III secie i przegrała z Ksenią Pierwak (WTA 39) 4:6, 6:4, 5:7 marnując siedem z 11 break pointów. Dla Rosjanki to trzecie w karierze zwycięstwo nad tenisistką z Top 20 (w zeszłym roku pokonała Andreę Petković, a w tym sezonie Anastazję Pawluczenkową i Shuai Peng). W piątek z turniejem pożegnało się osiem rozstawionych tenisistek. Największe zaskoczenie to porażka półfinalistki imprezy z 2008 i 2011 roku Wiery Zwonariowej (WTA 9) z grającą z dziką kartą 18-letnią Garbiñe Muguruzą (WTA 208) 4:6, 3:6. Rosjanka, która w lutym pauzowała z powodu kontuzji biodra, a w Indian Wells złapała wirusa grypy żołądkowej, roztrwoniła prowadzenie 4:0 w I secie. Dla Muguruzy to pierwszy start w cyklu WTA. W turnieju nie ma już także Andżeliki Kerber (WTA 14), która na 11 ostatnich turniejów w siedmiu dochodziła do półfinału. Niemka nie wykorzystała prowadzenia 5:2 w I secie i przegrała z Chinką Jie Zheng (WTA 31) 6:7(4), 1:6. Monica Niculescu (WTA 28) pomimo wyjścia na 4:0 w III secie przegrała z Aleksandrą Woźniak (WTA 65) 6:4, 3:6, 4:6 marnując 11 z 15 break pointów. Simona Halep (WTA 50) zwyciężyła półfinalistkę turnieju z 2004 roku Nadię Pietrową (WTA 35) 6:3, 6:2.

Program i wyniki turnieju kobiet

Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe
Komentarze (4)
  • love-gomez Zgłoś komentarz
    Petra fatalnie. Zwonka fatalnie. Szok!
    • chieri Zgłoś komentarz
      zaczynają się porządki w realnej (nie rankingowej) stawce tenisistek? Venus w trzecim secie wręcz rozjechała szczekającą Petrę Kvitową...
      • vamos Zgłoś komentarz
        Petra w tym sezonie rozczarowuje, nawet na AO grała dość kiepsko. Szkoda, że w Miami dostajemy hity w początkowych rundach i najfajniejsze tenisistki wykoszą się we wczesnej fazie :(
        • RvR Zgłoś komentarz
          Ciężko ocenić jeszcze formę Venus, bowiem Petra od chwili powrotu po kontuzji gra słabo. Aleksandra Wozniak też raczej nie powinna przysporzyć Amerykance większych problemów.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×