Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Madryt: Radwańska bez seta w starciu z najlepszą tenisistką świata

Po raz szósty w sezonie Wiktoria Azarenka pokonała Agnieszkę Radwańską, która od początku roku przegrywa tylko z tą jedną tenisistką. Po sukcesie w Madrycie Białorusinka (6:2, 6:4 w 1h19') czeka na rywalkę w finale: będzie to albo Serena Williams, albo Lucie Hradecka.
Krzysztof Straszak
Krzysztof Straszak

Azarenka wyeliminowała Radwańską w sześciu z dziewięciu tegorocznych turniejów; wcześniej w: Sydney, Melbourne, Dausze, Indian Wells i Stuttgarcie. W tych spotkaniach (cztery z nich miały miejsce w półfinale) krakowianka ugrała tylko dwa sety.

Radwańska dla SF: Czekam na prawdziwą ceglaną mączkę

Zabrakło tego, by Radwańska (w całym spotkaniu 16 winnerów przy 15 niewymuszonych błędach) szybko znajdowała rozwiązanie na znacznie mocniej bijącą piłkę Azarenkę. Wzorcowym momentem był trzeci gem pierwszej partii, gdy Isia stała się prawdziwym egzekutorem, efektywnym podaniem i rozprowadzeniem piłki po kątach na dynamicznej nawierzchni - budzącej takie kontrowersje niebieskiej mączce, potrafiąc obezwładnić Białorusinkę.

Zupełnie inaczej wyglądał w wykonaniu Radwańskiej start i większość jej gemów serwisowych: ciągłe ataki bezpośrednio z returnu dały Azarence już na otwarcie przełamanie, rychło wprawdzie przez krakowiankę odrobione - po tym, jak przy czwartym break poincie popełniła podwójny błąd serwisowy.

Stan równowagi nie trwał długo, bo przy 2:2 Radwańska zaczęła przegrywać wyrafinowane wymiany, przy decydującej piłce nadziewając się na - rzecz jasna - mocną odpowiedź Azarenki na drugi serwis. Oddając inicjatywę rywalce w podobnej sytuacji, Radwańska pożegnała się także z kolejnym swoim gemem serwisowym i już nie uratowała seta (w nim 6 winnerów i 7 niewymuszonych błędów; przy bilansie 14-6 dla Azarenki).

Broniąc wygrywającym serwisem break pointa na początek drugiej partii, Radwańska sama chwilę potem utrudniła życie Azarence, która jednak w krytycznym momencie potrafiła wyjść z obrony i efektownym krosem, a potem ripostą na dropszota w kilka chwil zamknąć Isi drogę do podwyższenia prowadzenia.

Azarenka po raz czwarty w meczu, a pierwszy raz w drugiej partii, przełamała Radwańską przy 2:2. Daleko jednak nie "odjechała", bo wyglądając na nieco rozkojarzoną, przegrała cztery kolejne piłki (ostatnią podwójnym błędem serwisowym), oddając serwis do zera.

W tym fragmencie podanie nie służyło oglądanym przez Charly'ego Moyę zawodniczkom: Radwańska, ofiara znalezienia przez Azarenkę niesamowitego kąta uderzenia, potem zapędzona przez rywalkę do bekhendowego narożnika, straciła swoje podanie na 3:4. Azarenka i tym razem nie potrafiła jednak narzucić do końca warunków - wręcz przeciwnie: spokojnie odgrywająca piłkę Isia doczekała się błędów Białorusinki, co znów wyrównało stan seta.

Azarenka (w całym meczu 29 piłek skończonych i 20 zepsutych) znów przełamała Radwańską, przy ostatniej piłce po raz kolejny znajdując nieosiągalny dla rywalki kąt, ale teraz już w newralgicznym momencie - na 4:5. Najlepsza tenisistka świata zakończyła spotkanie swoim podaniem.


Mutua Madrid Open, Madryt (Hiszpania)
WTA Premier Mandatory, kort ziemny, pula nagród 3,755 mln euro
sobota, 12 maja

półfinał:

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 1) - Agnieszka Radwańska (Polska, 4) 6:2, 6:4

Program i wyniki turnieju kobiet

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

  • RvR Zgłoś komentarz
    Trenować, trenować i jeszcze raz trenować! Analizować swoja grę oraz rywalek. Wyciągać wnioski i nie poddawać się! Wika była dzisiaj po prostu lepsza, ale w dalszym ciągu jest do
    Czytaj całość
    pokonania.
    • zgryźliwy Zgłoś komentarz
      Tak naprawdę, to Azarenka była pierwszą dobrą tenisistką, z którą grała w Madrycie Radwańska. Było tam jeszcze parę dziewczyn, z którymi (moim zdaniem) nasza gwiazda by dość
      Czytaj całość
      gładko przegrała. Nie ukrywam, że nie lubię jej gry - takie pykanie z ery Fibaka (pane Havranek, to se ne vrati), dlatego Fibakowi tak się gra Radwańskiej podoba, czar wspomnień. Poza tym, chyba każdy obiektywny kibic przyzna, że Radwańska gra obecnie dużo gorszy tenis niż w zeszłym roku i jej wspaniały obecny ranking tego faktu nie zmienia.
      • Robcio Zgłoś komentarz
        Azarenka najwyrazniej ma dobrze rozpisaną gre Agnieszki :( jej najlepsze zagrania i słabe punkty :( Zapewne razem z trenerem Aga poznali już też gre Azarenki (zwłaszcza te przegrane mecze
        Czytaj całość
        z innymi zawodniczkami )widać jednak zbyt słabo i na tym powinni sie najwięcej skupić
        • Grek Zorba Zgłoś komentarz
          myślę że te zwycięstwa Azarenki mają drugie dno. Białorusinka jest dodatkowo motywowana przez cara Aleksandra żeby wygrywała z przedstawicielką znienawidzonego przez niego kraju. A
          Czytaj całość
          Aleksander później będzie mógł to wykorzystywać w swojej kampanii i wmawiać ludności jaka to jego dyktatura w wolnych chwilach zwana "demokracją" jest wspaniała i jedyna w swoim rodzaju
          • Kuba83 Zgłoś komentarz
            ...tak to prawda, ale już w finale bo Aga w tym turnieju jest już rozstawiona z nr.3 :) co do porażek z wiktorią to prawda jest taka że w karierze naszej rodaczki już kilka było takich
            Czytaj całość
            przeciwniczek które seryjnie i bez większych trudów ogrywały ją!...i zmieniło się to o 360*
            • rafI_krn Zgłoś komentarz
              Taka Henin by osmieszyla ta cala Azarenke i Sharapovą.Tennis kobiecy poszedl w strone sily
              • waldzior Zgłoś komentarz
                Spoko, Azarenka nie jest maszyną. Przyjdzie dzień w którym Isia wygra i tyle - nie ma innego wyjścia :) Ale tak czy siak trzecie miejsce w rankingu to jest mega osiągnięcie:) Brawo Isia
                Czytaj całość
                !!!
                • GrayWolf Zgłoś komentarz
                  To już tradycja:)! No ale kiedyś Azarenka będzie miała zły dzień:) To nie maszyna!
                  • chieri Zgłoś komentarz
                    można kompleksów dostać... Azarenka w tym sezonie jest jak zmora i najgorsze, że na razie nie widać szans, aby to się zmieniło. W Rzymie Agnieszka znów może się z Wiką spotkać...
                    • eLuke Zgłoś komentarz
                      Widać niestety strach w oczach Agnieszki jak staje naprzeciwko Azarenki... Z takim podejściem to może ona równie dobrze oddawać te mecze walkowerem :/
                      • Franek Dolas Zgłoś komentarz
                        A ja po pierwsze cieszę się że Aga znowu grała z Azarenką bo jak wytapiać to żelazo to z najlepszymi.Po drugie w porównaniu z poprzednimi meczami więcej było momentów gdzie wydawało
                        Czytaj całość
                        się że można nawiązywać dość równą grę.Mało tego przy tylu błędach "prezentach" ten mecz powinien być wygrany gdyby konsekwentnie nie grać do środka bo wtedy całą grę oddaje się przeciwniczce.Na pewno Aga chce, ale w jej grze widać jak nagle nie wie co grać.W innych meczach dokładnie odwrotnie.Dla odmiany Wika ostatnia piłka : serwis przeciętny, druga lub trzecia piłka "ustawiająca"Agnieszkę w kąt ,Aga już się tylko wybrania i następuje kończące uderzenie.Jeśli nawet Aga wybroni to znowu w głębokiej defensywie która tylko jest przedłużeniem akcji o jedną piłkę.To Azarenka wtedy w pełni ma grę pod kontrolą.Jeśli będzie się grało tak jak Azarenka chce to nie ma żadnych szans na zwycięstwo.Dziś trochę punktów było serwisem.Można powiedzieć że gdyby nie to to nie byłoby argumentów.Z tego też trzeba się cieszyć bo to też daje Agnieszce poczucie że coś można ugrać.Wnioski z tej kolejnej lekcji, bo dalej mam wątpliwości że są wyciągane.Oglądać 100 razy ten mecz i zobaczyć jakie granie przynosiło efekty , a jakie nie.A puki co Aga dzięki, było lepiej i dalej do przodu.Pozdrawiam
                        • Alk Zgłoś komentarz
                          Ostatnia piłka meczu spadła z dotkliwym hukiem na ziemię odbijając się powoli, wręcz ospale. Dropszot na mecz...
                          • Robertzg Zgłoś komentarz
                            jest słabsza od Azarenki i tyle. I tak gra super i jest 3 na świecie!
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×