WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Rzym: Dwusetowe bitwy dla Szarapowej i Kvitovej, Cirstea lepsza od Janković

Broniąca tytułu Maria Szarapowa (WTA 2) pokonała Christinę McHale (WTA 36) 7:5, 7:5 i awansowała do III rundy turnieju Internazionali BNL d'Italia rozgrywanego na kortach ziemnych w Rzymie.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek

Dla tenisistek to dopiero pierwsze poważne przetarcie na pomarańczowej mączce (w Stuttgarcie grano w hali, w Madrycie na wzbudzających duże kontrowersje niebieskich kortach ziemnych). Rosjanka by wygrać szósty mecz z rzędu w Rzymie musiała się solidnie napracować. W I secie trwającego dwie godziny i 12 minut spotkania przegrywała 1:4 i 3:5, a w II dopiero w końcówce przejęła kontrolę od 5:5 zdobywając dwa gemy. Było to drugie spotkanie obu zawodniczek, w 2009 roku w II rundzie US Open McHale (notowana wtedy na 381. miejscu) była w stanie urwać byłej liderce rankingu trzy gemy.

Odważnie grająca McHale w drugim gemie kilka razy trafiła w linię, lecz Szarapowa uratowała się po obronie trzech break pointów. W trzecim gemie dla odmiany to Amerykanka wyszła z opresji (Rosjanka nie wykorzystała dwóch szans na przełamanie), a w czwartym przełamała byłą liderkę rankingu. Po utrzymaniu podania 20-letnia Christina prowadziła 4:1. Szarapowa odrobiła stratę przełamania w ósmym gemie dwie akcje rozpoczęte głębokim returnem kończąc forhendem. Do opanowania sytuacji przez byłą liderkę rankingu było jednak bardzo daleko, w dziewiątym gemie oddała podanie na koniec przegrywając jedną z wielu dłuższych wymian (ładny smecz Amerykanki). Serwująca by wygrać seta McHale podpaliła się i robiąc trzy proste błędy pozwoliła rywalce wrócić do gry. W 10. i 12 gemie Szarapowa od 0-30 zdobyła cztery punkty, a w 11. przełamała coraz więcej psującą Amerykankę i zgarniając cztery gemy od 3:5 wygrała I seta po 71 minutach.

II set rozpoczął się od obustronnych przełamań, ale później dla odmiany obie tenisistki utrzymywały swoje podanie i czyniły to bardzo pewnie (jedyne problemy miała Szarapowa, gdy w czwartym gemie broniła break pointa). Kluczowy moment nastąpił w 11. gemie, w którym McHale od 40-15 oddała cztery piłki. Była liderka rankingu odwrotnym krosem forhendowym zaliczyła przełamanie, by mecz zakończyć w 12. gemie wygrywającym serwisem.

Petra Kvitová (WTA 4) pokonała Anastazję Pawluczenkową (WTA 26) 7:5, 6:4 i wyszła na prowadzenie 3-2 w bilansie spotkań z Rosjanką. W trwającym dwie godziny i jedną minutę meczu Czeszka, która w Rzymie gra po raz drugi (w 2010 roku w II rundzie przegrała z Andreą Petković), obroniła 12 z 15 break pointów i w odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodziło jej popełnienie ośmiu podwójnych błędów. Bilans tegorocznych spotkań 20-letniej Pawluczenkowej, która w ubiegłym sezonie dotarła do ćwierćfinału Rolanda Garrosa i US Open, to teraz 5-13.

W pierwszym i trzecim gemie I seta Kvitová obroniła w sumie pięć break pointów (w obu przegrywała 15-40). Czeszka pierwsze trzy gemy serwisowe rozpoczęła od podwójnego błędu, lecz za trzecim razem nie było stanu 15-40, tylko od 0-15 zdobyła cztery punkty z rzędu. W siódmym gemie 22-latka z Fulnek już się nie wybroniła, Pawluczenkowa dobiegła do woleja i wkręceniem piłki za siatkę zaskoczyła Kvitovą. Rosjanka długo się z przewagi przełamania nie nacieszyła, bo natychmiast oddała podanie przy czwartym break poincie robiąc podwójny błąd. W końcówce Czeszka opanowała sytuację i od 5:5 zdobyła dwa gemy.

W trzecim gemie II seta Pawluczenkowa zaliczyła przełamanie po dobrym returnie kończąc wymianę bekhendem wzdłuż linii. Trzy kolejne gemy padły łupem Kvitovej, która serwując na 5:2 oddała podanie robiąc dwa podwójne błędy. W ósmym gemie Pawluczenkowa wróciła z 0-30, lecz dwa kolejne gemy padły łupem Czeszki, która zwycięstwo zapewniła sobie odwrotnym krosem forhendowym (była to formalność, bo dosyć szczęśliwym returnem pod nogi Rosjanki dostała łatwą piłkę do skończenia).

Na I rundzie swój udział w rzymskiej imprezie zakończyła jej triumfatorka z 2007 i 2008 oraz finalistka z 2010 roku Jelena Janković (WTA 20), która przegrała z Soraną Cîrsteą (WTA 45) 3:6, 6:4, 6:7(4). Rumunka podwyższyła bilans spotkań z Serbką na 3-0, dwa poprzednie ich pojedynki również toczyły się na pełnym dystansie.

Program i wyniki turnieju kobiet

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • steffen 0
    Kirilenko-Pennetta - piękny mecz :) W sensie urody pań szczególnie :)

    I Pennetta pięknie wyciągnęła drugiego seta z 1-5, brawo :)

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RvR 0
    Przyjdzie jeszcze taki czas, że McHale będzie bardziej straszyć rywalki na korcie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×