KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

ATP Bazylea: Fyrstenberg i Matkowski lepsi od medalistów olimpijskich z Londynu

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski odnieśli cenne zwycięstwo w walce o awans do Finałów ATP World Tour. Polscy debliści ograli Juliena Benneteau i Richarda Gasqueta, choć byli o krok od porażki.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński

Rozstawieni z numerem czwartym Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski zwyciężyli we wtorek Francuzów 6:7(5), 6:4, 12-10 i awansowali do ćwierćfinału turnieju ATP World Tour 500 w Bazylei. Julien Benneteau i Richard Gasquet, którzy w Londynie wywalczyli brązowe medale igrzysk olimpijskich w grze podwójnej, w decydującym o losach meczu mistrzowskim tie breaku prowadzili już nawet 8-4, lecz ostatecznie nie byli w stanie zakończyć pojedynku na swoją korzyść.

Reprezentanci Polski bardzo potrzebują teraz kilku zwycięstw, aby w rankingu najlepszych par sezonu zająć siódme miejsce i zakwalifikować się do kończących tenisowy rok zawodów Masters. Biało-czerwoni w tej klasyfikacji zajmują na chwilę obecną ósmą lokatę, a za ćwierćfinał szwajcarskiej imprezy wzbogacą swoje konto o kolejne 90 punktów.

Rywalami Fyrstenberga i Matkowskiego w pojedynku o półfinał turnieju w Bazylei będą albo Amerykanin Eric Butorac i Australijczyk Paul Hanley, albo Brytyjczyk Jonathan Marray i Duńczyk Frederik Nielsen, którzy awans do Finałów ATP World Tour zapewnili sobie dzięki triumfowi w wielkoszlemowym Wimbledonie. Spotkanie obu tych par zaplanowano na środę.

Swiss Indoors Basel, Bazylea (Szwajcaria)
ATP World Tour 500, kort twardy w hali (Greenset), pula nagród 1,404 mln euro
wtorek, 23 października

I runda gry podwójnej:

Mariusz Fyrstenberg (Polska, 4) / Marcin Matkowski (Polska, 4) - Julien Benneteau (Francja) / Richard Gasquet (Francja) 6:7(5), 6:4, 12-10

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15)
  • ka Zgłoś komentarz
    Godne uwagi : [b]Dawidienko[/b] wygrał z Wawrinką . Obecny Nr 42 (ale były światowy Nr 3) wygrał wreszcie z graczem z Top 20. Pierwszy raz od dłuuuugiego czasu.
    • ka Zgłoś komentarz
      Hinduski express za burtą ! przegrali z Haase i Normanem - a to ci dopiero
      • ka Zgłoś komentarz
        Teraz się męczy Soeda ale wczesniej Bellucci. Ale WYGRAŁ . 46 64 63. Zawsze mi żal tenisistów zmierzajacych ku emeryturze, bo sobie wyobrażam , w jaką wpadają pustkę. Ale masz rację,
        Czytaj całość
        powinnam żałować [b]Juana Carlosa Ferrero[/b] dzisiaj a nie Stepanka. I gracz znakomity , i ciacho... Number One , jednym słowem. A żeby nie było smutno na tej stypie to powiem : odszedł po 14 latach ale z tytułem wielkoszlemowym po drodze i tak , jak chciał, w Walencji, olé
        • ka Zgłoś komentarz
          skoro już jesteśmy przy ATP w Bazylei, to singlowa dygresja: cieszę się z dzisiejszych zwycięstw Grigora i Bryana. [b]Dimitrow[/b] wygrał z Troickim zdecydowanie 63 62 - to raz. Dwa, że
          Czytaj całość
          od lipca (tj. od przegranego z innym przystojniaczkiem , Belluccim, półfinału w Gstaad ) nie zdołał wyjść poza pierwszą ewtl. drugą rundę (a w US Series nawet poza kwalifikacje). Widać, że w Europie odżywa. Teraz przed nim Benneteau - ma szanse! - a propos, właśnie w Gstaad z nim wygrał. Tam była co prawda mączka ale... fakt jest faktem i siedzi w głowie. [b]Bryan Baker[/b] wygrał zaś ze znacznie wyżej sklasyfikowanym Radkiem Stepankiem, który dopiero co w Szanghaju, w ćwierćfinale, napędził stracha Murrayowi wygrywając z nim 1.seta. A wczesniej pokonał same gwiazdy : Hewitta, Gasquetq, Isnera... Jednak na półinwalidę Bryana Bakera pary mu nie starczyło... Teraz przed nim wprawdzie [i]Mission imposible[/i] czyli ciężkie działo czyli Delpo, ale dlaczego nie ?... Go Bryan ! I baw się dobrze , [i]have fun ![/i]
          • ka Zgłoś komentarz
            Jonathan Marray i Frederik Nielsen - to bardzo zgrana para i aktualni mistrzowie Wimbla . No ale tu nie trawa a po takiej nerwówce dzisiaj powinni Nasi być wzmocnieni psychicznie. Oby i
            Czytaj całość
            skoncentrowani. Nigdy więcej takich nerwówek, jak przezyłam z wami dzisiaj - przynajmniej już nie w tym roku, pliiiizzzzz. WRESZCIE pierwsza runda wygrana (Pekin, Szanghaj, US Open to wszak sronotne porażki) , oby juz się los odwrócił ! - przy waszej, chłopaki, pomocy oczywiście
            • RvR Zgłoś komentarz
              Wreszcie panowie! Najwyższy czas się ogarnąć, bo rywale nie próżnują! Powodzenia w kolejnych spotkaniach!
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×