Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Sydney: Weteranka z Kraju Kwitnącej Wiśni pokonana, Radwańska w ćwierćfinale

Rozstawiona z numerem pierwszym Agnieszka Radwańska na otwarcie turnieju WTA w Sydney, ostatniego przed rozpoczynającym się 14 stycznia wielkoszlemowym Australian Open, pokonała Kimiko Date 6:4, 6:3.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek

Czwarta rakieta świata Agnieszka Radwańska (WTA 4) odniosła nad czwartą w rankingu w 1995 roku Kimiko Date (WTA 112) drugie zwycięstwo. W 2011 roku spotkały się w I rundzie Australian Open i Polka do wygranej potrzebowała trzech setów (w decydującej odsłonie przegrywała już 1:4). Japonka to triumfatorka turnieju w Sydney z 1994 roku - wtedy w finale pokonała Mary Joe Fernández i zdobyła swój pierwszy tytuł poza Japonią. 42-latka z Tokio, która w latach 1996-2008 wzięła długi rozbrat z tenisem (do powrotu nakłonił ją mąż, kierowca wyścigowy Michael Krumm), w swojej karierze zdobyła osiem tytułów. Dla Date, która w I rundzie wyeliminowała reprezentantkę gospodarzy Casey Dellacqua, był to już ósmy mecz w sezonie (w Shenzhen i Sydney przebijała się przez eliminacje).

Radwańska sezon rozpoczęła od zdobycia tytułu w Auckland. Pokonując Date najwyżej rozstawiona Polka, która w I rundzie miała wolny los, wygrała szósty mecz z rzędu i powalczy o wyrównanie swojego najlepszego osiągnięcia w Sydney. W ubiegłym sezonie w drodze do półfinału krakowianka zwyciężyła ówczesną liderkę rankingu Karolinę Woźniacką, by walkę o finał przegrać z Wiktorią Azarenką. O wejście do najlepszej czwórki Radwańska zagra z Robertą Vinci (WTA 16), która pokonała Jelenę Janković (WTA 22) 3:6, 6:4, 7:6(4) po blisko czterech godzinach (bez jednej minuty) walki.

Po obfitującym w przełamania I secie (na 10 rozegranych gemów w dziewięciu górą była tenisistka returnująca), w II obie zawodniczki zaprezentowały zgoła odmienne oblicze. Jedyna strata serwisu, na niekorzyść Japonki, nastąpiła w szóstym gemie. W trwającym 70 minut spotkaniu Radwańskiej zanotowano 15 kończących uderzeń (cztery asy) i 21 niewymuszonych błędów. Po stronie zysków Date zapisano 12 piłek wygranych bezpośrednio (żadnego asa), a po stronie strat 37 błędów własnych. Siłą krakowianki był drugi serwis, przy którym zgarnęła 11 z 17 punktów (Japonka tylko 3 z 18).

W gemie otwarcia I seta Date zaskoczyła Radwańską szybką odpowiedzią na serwis oraz dwoma ładnymi forhendami i na przywitania uzyskała przełamanie. Po chwili trzema niewymuszonymi błędami japońska weteranka dała Polce trzy break pointy i przy trzecim z nich przestrzeliła bekhend. Wydawało się, że łatwy gem serwisowy zwieńczony bekhendem po linii pozwoli krakowiance uspokoić grę, a tymczasem było to jedyne małe zwycięstwo tenisistki serwującej w całym secie.

Kolejne gemy miały bardzo dziwny przebieg, bo mylące się seriami obie zawodniczki solidarnie przełamywały się szarpiąc się z własnym tenisem (w piątym i szóstym serwująca nie zdobyła punktu). Radwańska nie wykorzystała serwisu na seta przy 5:3 wyrzucając drop szota. Szybka kontra bekhendowa wymuszająca błąd dała krakowiance piłkę setową w 10. gemie, którą wykorzystała efektowną kombinacją krosa bekhendowego i drop szota z woleja.

Dla odmiany II set stał pod znakiem bardzo dobrego podania z obu stron. Poza pierwszym gemem, w którym Radwańska odparła break pointa, tenisistki zdecydowanie dominowały w swoich gemach serwisowych. Wyjątek miał miejsce w szóstym gemie. Date z 15-40 doprowadziła do równowagi, ale Polka uzyskała trzeciego break pointa i wspaniałym returnem bekhendowym po linii uzyskała jedyne w tej partii przełamanie. As serwisowy dał krakowiance trzy piłki meczowe w dziewiątym gemie i wykorzystała już pierwszą. Po kiepskim lobie japońskiej weteranki awans do ćwierćfinału przypieczętowała smeczem.

Tenisistki muszą się zmagać z potwornymi upałami, jakie panują podczas australijskiego lata. - Tutaj jest zbyt gorąco, by grać w tenisa - powiedziała Radwańska zapytana czy gry w Australian Open powinny być zawieszane przy tak piekącym słońcu. - Dla zawodników, dzieci podających piłki i dla ludzi tam zasiadających jest zbyt gorąco. Najważniejsze jest zachować spokój i spróbować przetrwać.

Apia International Sydney, Sydney (Australia)
WTA Premier, kort twardy, pula nagród 690 tys. dolarów
wtorek, 8 stycznia

II runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 1) - Kimiko Date (Japonia, Q) 6:4, 6:3

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe

Komentarze (21):

  • vamos Zgłoś komentarz
    Ale staruchy z was :D
    • wislok Zgłoś komentarz
      Czuję się taki młody okropnie jakbym zbrodnię popełnił :)
      • -f-iolka Zgłoś komentarz
        Na Super Tenis piękna Ana i Novak.:)
        • wislok Zgłoś komentarz
          Jak zobaczyłem avatar to skojarzył mi się z Eugene_64
          • wislok Zgłoś komentarz
            Pierwszy set dziwny był,ale mecz ni był ani przez moment zagrożony. Panie kompletnie nie radziły sobie przy swoim podaniu. Cały czas byłem spokojny o rozstrzygnięcie tego seta. Japonka
            Czytaj całość
            popełniała jednak masę niewymuszonych błędów-37 w całym meczu,a tylko 12 winnerów. U Isi t statystyki wyglądały lepiej -15 winnerów i 21 UE. Isia wiedziała kiedy należy przycisnąć,każde bardziej kąśliwe zagranie kończyło się ostatecznie punktem dla Agnieszki, która nie ustrzegła się też kilku prostych błędów przy siatce, ale nie ma o czym za bardzo pisać:) Ciężk się grało w tym upale i Isia też nie zawsze daje z siebie absolutne 100 % ,bo nie musi. Przypomina mi się trochę mecze Federera, który też niekoniecznie walczy o fakt oddania rywalowi jak najmniej gemów. Wynik może świadczyć o zaciętym meczu,w moim odczuciu wcale tak nie było.
            • Tomasz_J Zgłoś komentarz
              A propos Roberty: Roberta to kapitalne imię. Szkoda, że w Polsce sami "Roberci", a żeńskich Robert za grosz :) ---> zmieńcie to, dziewczyny! ;)
              • gregu Zgłoś komentarz
                Ciekawy artykuł Ciastonia na sport kropka pl O meczu JJ z Bakerem , co mówią o nim tamte media , co mowil po meczu Baker i co mówiła Agnieszka , ze jako jedyna z TOP startuje w 2 turniejach
                Czytaj całość
                prąd AO " Wiatr zagłuszył armaty Jerzego Janowicza"
                • ort222 Zgłoś komentarz
                  Przeciez to agenci jeden Izraela, a drugi ten gorzej wychowany z Palestyny i oboje sieje zamet, malkontencto i dezinformacje:)
                  • anka96- Zgłoś komentarz
                    To kiedy ćwierćfinały ?
                    • sandokan Zgłoś komentarz
                      Z Vinci będzie zbierać majtki z kortu.
                      • crzyjk Zgłoś komentarz
                        Caro wróciła do gry jaką prezentuje ostatnio, znów nerwowa i nawet rakieta wylądowała na korcie, już nie wychodziło wszystko tak jak w meczu z Ulą, Swieta nie pokazała nic wielkiego, a
                        Czytaj całość
                        przy siatce była wręcz bezradna, posyłała w siatę wygrane piłki, ale to widać wystarczyło do wygrania meczu, bo całego nie dałem rady obejrzeć, nie było co
                        • ort222 Zgłoś komentarz
                          Liczy sie przede wszystkim wygrana i ocenia sie caly mecz a nie pojedyncze sety, mozna nawet zaczac grac lepiej i wygrywac gdy sie przegrywa 0-6 0-5 jak to kiedys w mlodosci pokazala Kimiko
                          Czytaj całość
                          Date:), a im mniej tenisistka sie zmeczy, im wygra mniejszym nakladem sil tym lepiej:), barwo Aga:)
                          • crzyjk Zgłoś komentarz
                            nie było tak żle, tylko nie wychodziły zagrania, robiła błędy nie w swoim stylu i podania były nieskuteczne, w tym piekiełku grały od niechcenia, dopiero w drugim secie Aga nie
                            Czytaj całość
                            odpuszczała swojego podania, bo pewnie nie chciała przedłużać meczu, co do zgody, o ile pytano Ją o zdanie czy chce grać w takim upale, to może celowo przed AO chce przyzwyczaić się do takich warunków, jakie mają być w Melbourne, bo opalona jest już ładnie
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×