WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

John Isner nie zagra w Australian Open

Najwyżej klasyfikowany obecnie amerykański tenisista z powodu kontuzji kolana musiał wycofać się z wielkoszlemowego Australian Open. Turniej w Melbourne rusza 14 stycznia.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Kontuzji uniemożliwiającej występ w pierwszej tegorocznej lewie Wielkiego Szlema John Isner doznał podczas ubiegłotygodniowego turnieju o Puchar Hopmana. Początkowo wydawało się, że uraz nie jest aż tak groźny i Amerykanin będzie mógł bez przeszkód zagrać w Melbourne. Okazało się jednak, iż jest to niemożliwe.

- Jestem bardzo rozczarowany faktem, że nie wystąpię w Australian Open. Wciąż jednak czuję ból w kolanie - powiedział Isner.

- Moi lekarze powiedzieli, że dalsza gra z kontuzjowanym kolanem może znacznie pogłębić uraz, więc postanowiłem, że nie zagram w Melbourne i wykorzystam ten czas na dojście do pełnej dyspozycji - dodał 13. tenisista świata.

27-latek ma na koncie pięć występów w imprezie rozgrywanej na kortach Melbourne Park, jego najlepszym rezultatem jest IV runda osiągnięta trzy lata temu.

Pod nieobecność Isnera najwyżej klasyfikowanym z reprezentantów USA będzie Sam Querrey - obecnie 22. tenisista rankingu ATP.

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna / materiały prasowe

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Fabulous_Killjoy 0
    Kolejny tenisista, którego bardzo lubię, się wycofuję.
    Więc w AO trzymam kciuki za Murray'a, Raonicia i młodego zawodnika gospodarzy - Bernarda Tomicia :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • quai 0
    Oj, niedobrze. To chyba pierwszy Szlem w historii do którego Amerykanie przystępują bez gracza w TOP 20
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RvR 0
    Co za pech. Szkoda było już tego występu w Pucharze Hopmana. Jestem pewny, że Big John będzie teraz szalał na własnych śmieciach :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×