Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Ad-Dauha: Mocarna Serena Williams w finale

Serena Williams odniosła dziesiąte kolejne zwycięstwo nad Marią Szarapową, pokonując Rosjankę 6:3, 6:2 w półfinale turnieju WTA Premier 5 w katarskiej Ad-Dausze.
Robert Pałuba
Robert Pałuba

Mimo że tegoroczny turniej w stolicy Kataru jest już 21. edycją imprezy, Serena Williams w bieżącym sezonie debiutuje w turnieju WTA Tour Dausze (Amerykanka wcześniej raz wystąpiła w Mistrzostwach WTA rozgrywanych na tych samych kortach). Jej sobotnia rywalka, Maria Szarapowa, startowała w imprezie po raz trzeci i mogła poszczycić się dwoma zwycięstwami w turnieju.

Williams rozpoczęła spotkanie nieco ospale, jakby odczuwała przeziębienie oraz trudy niezwykle zaciętego ćwierćfinału z Petrą Kvitovą. Szarapowa dwukrotnie łatwo utrzymała serwis, zaś mistrzyni 15 turniejów wielkoszlemowych popełniała sporo błędów i musiała popracować przy własnym podaniu, przechodząc przez równowagę.

Serena odnalazła balans w swojej grze w piątym gemie premierowej odsłony. Najpierw popisała się dwoma wybornymi atakami, zakończonymi wygrywającym forhendem, a w kolejnych dwóch punktach pomogła Rosjanka, która zwieńczyła gema podwójnym błędem serwisowym. Przełamanie podziałało na Amerykankę niezwykle pobudzająco. Natychmiast wrócił firmowy serwis Williams, siejący spustoszenie w jej gemach, a przy stanie 5:2 i podaniu Szarapowej miała nawet piłkę setową, ale wyrzuciła przy niej forhend. Wyrok przyszedł przy podaniu przyszłej liderki (amerykańska tenisistka obejmie w poniedziałek prowadzenie w rankingu), która zamknęła partię 6:3 serią potężnych podań.

W drugiej odsłonie Williams od razu miała dwie szanse na przełamanie Szarapowej, ale ta obroniła się w wielkim stylu. Przy pierwszym break poincie przeprowadziła kapitalną ofensywę, nagrodzoną brawami przez samą Amerykankę, zaś przy drugiej popisała się asem. Gema Rosjanka zakończyła potężnym asem serwisowym (194 km/h).

Nieco poirytowana Williams popełniła w kolejnym gemie - przy własnym podaniu - serię prostych błędów i mistrzyni Rolanda Garrosa stanęła przed pierwszą w meczu szansą na przełamanie. Szansą błyskawicznie zabraną przez Serenę, która po znakomitym serwisie skończyła prosty bekhend i wybrnęła z opresji. Sparaliżowana Szarapowa w fatalnym stylu oddała podanie w kolejnym gemie, popełniając dwa kolejne podwójne błędy serwisowe i niewymuszony błąd, a przy stanie 2:4 oddała serwis po raz drugi. Po przełamaniu Williams zmotywowała się głośnym "Come on!" i po przerwie podawała na mecz.

Rosjanka poderwała się w ostatniej chwili, przy stanie 30-0 popisując się znakomitym returnem, a po dwóch kolejnych podwójnych błędach miała szansę na zmniejszenie strat. Szarapowa wyrzuciła jednak forhend, a Williams nie trzeba było drugi raz zapraszać: as i wygrywający serwis zakończyły spotkanie i dały Amerykance awans do drugiego finału w sezonie.

- Warunki były dość trudne. Maria zawsze gra bardzo dobrze, jest niezwykle regularna - mówiła po meczu Serena. - Jutrzejszy mecz zapowiada się świetnie, to wspaniały obiekt, niezwykle mi się podoba. Nigdy nie grałam wcześniej w tym turnieju, ale odnosiłam w już w Dausze sukcesy i liczę, że jutro uda mi się to powtórzyć - przyznała Williams.

Niedzielny finał będzie już 13. konfrontacją Williams i Azarenki, a amerykańska mistrzyni legitymuje się fenomenalnym bilansem wzajemnych spotkań, z których wygrała aż 11, jedynej porażki doznając przed czterema laty w finale imprezy w Miami.
[tag=21344]
Qatar Total Open[/tag], Ad-Dauha (Katar)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,37 mln dolarów
sobota, 16 lutego

półfinał gry pojedynczej:

Serena Williams (USA, 2) - Maria Szarapowa (Rosja, 3) 6:3, 6:2

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • tomasf33 Zgłoś komentarz
    no dobra,pora na mecz finałowy Williams - Azarenka :)
    • tomasf33 Zgłoś komentarz
      dzis spodziewam się pewnej wygranej Sereny w finale.Raczej Azarenka ma małe szanse na obronę tytułu w Doha
      • RvR Zgłoś komentarz
        Serena kończ jutro dzieło! O punkty do rankingu trzeba dbać!
        • marakuda Zgłoś komentarz
          Azarenka,Maria i Serena to poziom nieosiągalny dla Isi,niestety trzeba się zadowolić grą o czwarte miejsce.
          • Fabulous_Killjoy Zgłoś komentarz
            Nie da się zaprzeczyć, że wyniki obu finałów bardzo przewidywalne. Tak jak podejrzewałam, Serena i symulantka zwyciężyły z dwóch setach i zameldowały się w finale. Widać, że Aga
            Czytaj całość
            przystąpiła z jakimś planem, ale kompletnie nie mogła wcielić go w życie i jej się wszystko posypało. Cieszę się, że chociaż na rezultacie 6:3 6:3 się skończyło. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - nasza tenisistka po prostu z Azarenką grać nie umie. Co do drugiego półfinału, o którym chyba głównie powinnam się wypowiadać ze względu na treść artykułu, to ja się zgodzę z autorem, że Williams była w nim "mocarna". Myślę, że Masha nie grała źle, ale przy takiej dyspozycji Sereny po prostu nie była w stanie nic poradzić. Rosjanka na spotkanie z Amerykanką już nie wychodzi tak wystraszona, jak na IO. Nawiązuje walkę, jakoś to wygląda. Nie ukrywam, że żałuję, iż Szarapowa już od prawie dziewięciu lat nie może znaleźć na Sarenkę sposobu. Jutro nowa, oczekiwana liderka zmiata z kortu starą i znienawidzoną. I nawet nie zamierzam sobie wyobrażać innego scenariusza.
            • vamos Zgłoś komentarz
              Niby nie grała jakoś genialnie Serena (czy też "mocarnie", jak sugeruje autor), ale gdy była w stanie znaleźć wyższy bieg - a była - to niestety Maryśka niewiele miała do
              Czytaj całość
              zaoferowania. Po tytuł, Queenrena!
              • bromberg50 Zgłoś komentarz
                Mecz ok.,ale komentatora zwolniłbym od razu.Przecież On nie ma pojęcia o komentowaniu tenisa.Czy we władzach TVP ni ma nikogo kto się na tym zna!!!
                • Bardzo Zły Zgłoś komentarz
                  Brawo Serena, ale mecz Agi z Viką dużo ciekawszy. Myślę, że dzisiaj Aga dałaby radę Maszy! Jutro faworytką jest wprawdzie Serena, ale Viki bym całowicie nie skreślał, zwłaszcza po
                  Czytaj całość
                  tym, co pokazała dzisiaj(trochę ku mojemu zaskoczemiu) w grze obronnej.
                  • lisica61 Zgłoś komentarz
                    Brawo Serenka! Z Viką też sobie poradzi :)
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×