WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australian Open: Finał w Melbourne nie dla Radwańskiej, Polka rozbita przez Cibulkovą

Agnieszka Radwańska nie zagra finale wielkoszlemowego Australian Open. Polska tenisistka w czwartkowym pojedynku przegrała zdecydowanie ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek

Po wyeliminowaniu Marii Szarapowej w IV rundzie, Dominika Cibulkova rozprawiła się z kolejną tenisistką z Top 5. Zawodniczka z Bratysławy rozbiła 6:1, 6:2 Agnieszkę Radwańską i została pierwszą w historii Słowaczką, która zagra w wielkoszlemowym finale. Zemsta zatem ma słodki smak - rok temu w finale w Sydney Cibulková nie wygrała z krakowianką nawet gema. Dla Polki był to trzeci półfinał w imprezie tej rangi i pierwszy osiągnięty poza Wimbledonem (2012 - finał, 2013). Radwańska po wyeliminowaniu Wiktorii Azarenki, nie stawiła żadnego oporu innej rówieśniczce.

W gemie otwarcia I seta Cibulková zaliczyła przełamanie potężnym returnem bekhendowym po krosie wymuszającym błąd. Po chwili wróciła z 15-30, popisując się po drodze miażdżącym forhendem i wyszła na 2:0 po ośmiu minutach. W trzecim gemie Radwańska przy 40-0 zrobiła dwa podwójne błędy z rzędu, a następnie wyrzuciła bekhend. Polka popisała się też piękną kontrą forhendową i po rozegraniu 10 punktów utrzymała podanie, gdy rywalka przestrzeliła return. W czwartym gemie, kluczowym dla losów całego seta, krakowianka błysnęła genialnym bekhendem po linii, a potężny forhend wymuszający błąd przyniósł jej dwa break pointy. Pierwszego zmarnowała błędem z returnu, drugiego Cibulková odparła wygrywającym krosem bekhendowym.

Radwańska miała jeszcze trzecią szansę, ale zagrała pasywnie i Słowaczka uratowała się kombinacją ostrego forhendu i drajw woleja. Zawodniczka z Bratysławy obroniła też czwartego break pointa kończącym forhendem. Krakowianka uzyskała piątą okazję odwrotnym krosem forhendowym wymuszającym błąd. Cibulková tym razem wybrnęła z opresji krosem forhendowym i wieńczącym drajw wolejem bekhendowym. Wspaniały bekhend po linii przyniósł Słowaczce dwa break pointy na 4:1 i wydawało się, że wykorzystała pierwszego kończącym forhendem, ale piłka minimalnie wylądowała w korytarzu deblowym (co pokazało Jastrzębie Oko, o które poprosiła Radwańska). Jednak to ją nie zraziło i drugiego wykorzystała potężnym returnem wymuszającym błąd. Zawodniczka z Bratysławy poszła za ciosem i zaliczyła trzecie przełamanie. Seta zakończyła wspaniałą kombinacją forhendu po linii i krosa bekhendowego.

W drugim gemie II seta Cibulková zaliczyła przełamania odwrotnym krosem forhendowym z returnu. Po chwili Radwańska pokusiła się o świetny return, a po dwóch niewymuszonych błędach Słowaczki uzyskała trzy break pointy. Pierwszego zawodniczka z Bratysławy obroniła forhendem wymuszającym błąd, a drugiego efektownym bekhendem po linii. Przy trzecim Polka przestrzeliła forhendowy return. W czwartym gemie krakowianka odparła break pointa kombinacją forhendu i szczęśliwego woleja po taśmie. Cibulková jednak uzyskała drugiego miażdżącym returnem bekhendowym i wykorzystała go forhendem po linii.

Wreszcie w piątym gemie Radwańska zaliczyła przełamanie, po tym jak rywalka popełniła dwa forhendowe błędy. W szóstym gemie Polka od 0-30 zdobyła cztery punkty z rzędu, posyłając asa i kończąc akcją wyrzucający serwis-drajw wolej. To były w jej wykonaniu tylko maleńki zryw, który nie mógł przynieść powodzenia, choć próbowała walczyć do samego końca. W siódmym gemie Cibulková wróciła z 15-30, ostatni punkt zdobywając po błędzie forhendowym krakowianki. Mecz zwieńczyła przełamaniem na sucho. Kros forhendowy dał jej trzy piłki meczowe. Przy pierwszej z nich forhend Radwańskiej wylądował w siatce.

Po raz kolejny okazało się, że w tenisie niczego nie można być pewnym. Dzień po wspaniałym zwycięstwie nad Azarenką, Radwańska wyszła na kort, jakby nie miała już w baku żadnego paliwa. Polka była wolna, pasywna, w swoim najgorszym stylu odgrywała piłki na środek kortu, w nieodpowiednim momencie sięgała po slajsy. Nic nie funkcjonowało od strony taktycznej. To tylko nakręcało grę czującej swoją szansę na finał Słowaczki. Cibulková miała drobne chwile przestoju, gdy psuła proste piłki, jednak w przekroju całego meczu doskonale funkcjonował jej forhend, bekhend, serwis i return.

Krakowianka słabła w oczach, z czasem zaczęła biegać do siatki po kiepskich atakach, a precyzyjna do bólu Słowaczka karciła ją raz za razem minięciami. Kolejny wielkoszlemowy półfinał przegrany przez Polkę z dużo niżej notowaną rywalką. Czy to tylko o fizyczne obciążenia chodzi, czy może jednak tkwi to też w głowie Radwańskiej? Nie można jednak wszystkiego oceniać przez pryzmat nieudanego meczu z Cibulkovą. Półfinał w Melbourne to zdecydowanie sukces polskiej tenisistki. Po falstarcie w Sydney można było się obawiać klęski, ale znów okazało się, że w tenisie nie warto roztrząsać jednej czy drugiej porażki, bo za chwilę wszystko może się odwrócić.

W trwającym 70 minut spotkaniu fatalnie funkcjonował drugi serwis Radwańskiej, przy którym zdobyła tylko dwa z 16 punktów. Cibulková obroniła osiem z dziewięciu break pointów, a sama sześć razy przełamała Polkę. Słowaczce zanotowano 21 kończących uderzeń i 20 niewymuszonych błędów. Krakowianka miała 12 piłek wygranych bezpośrednio i 24 błędy własne.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy (Plexicushion), pula nagród 33 mln dolarów australijskich
czwartek, 23 stycznia

półfinał gry pojedynczej kobiet:

Dominika Cibulková (Słowacja, 20) - Agnieszka Radwańska (Polska, 5) 6:1, 6:2

Program i wyniki turnieju kobiet

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Sytuacja w rankingu WTA: Agnieszka Radwańska czwartą rakietą świataNa Li: Dostałam nowe życie

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (89):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • steffen 0
    Nie ma żadnej gwarancji na to że jeśli wytrenuje sobie muskuły a'la Stosur to nie będzie walić gdzie popadnie ta jak tamta.
    A wtedy może nic nie zyskać, zaś dużo stracić. Ja wolę np. taką Agnieszkę jaka jest, jakiemuś perszeronowi czy babo-chłopowi (chłopu ?) bym tak mocno już nie kibicował.
    ttom195 Agnieszka chyba w ogóle nie dotyka się żadnej sztangi, ekspandera czy innych takich, szatańskich wynalazków. Ona, razem z siostrą, ciekawe czy Fassati to zmieni, trzymają się tzw. szwedzkiej szkoły treningu ogólnorozwojowego. Pompki, przysiady, piłki lekarskie, rowerek itd. Tak też można zwiększyć siłę, ale bardzo powoli, kariery jej może nie starczyć, i niestety do pewnych tylko granic. Zaczęło się to od ich Ojca, który przez lata powtarzając, że "nie chce z córek robić kulturystek", wychował jej w lekkiej odrazie do siłowni. Teraz, kiedy Agnieszka jest tak blisko szczytu, okazuje się że zrobienie tego jeszcze jednego, być może niezbędnego kroku, to bariera na razie nie do przeskoczenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ort222 0
    Natomiast co do meczu z Cibulkova, to Agnieszka chyba po raz pierwszy tak gladko przegrala z tenisistka inna niz Williams, Azarenka i moze SZarapowa czy Kvitova?. To czyni ten mecz wyjatkowym. Ale jak na polfinal AO, mecz o taka stawke, i nie dali dnia wolnego,to naprawde dziwactwo. Nie powinno, tak byc,niezaleznie kto gra.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ort222 0
    Ale ten przypadek czyli Bartoli byl juz wczesniej w finale Wimbledonu i to po pokonaniu Belgijki Henin, moim zdaniem ten przypadek to to ze Bartoli niemal w kazdym meczu, jak nie ma kontuzji, gra na maksa, a juz na pewno w waznych meczach, pamietam jak gonila Radwanska w wyscigu do Masters, miala ogromna strate, a potem wygrywala i to gladko mecz po meczu, turniej po turnieju, i kiedy wydawalo sie ze ma realne szanse dogonic Agnieszke, w co na poczatku nikt nie wierzyl, padla ze zmeczenia po zmianie strefy klimatycznej i nie wyszla do meczu.
    Tom_J Tak. Przypadek. Jeden z najwiekszych w historii Wimbla.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (86)
Pokaż więcej komentarzy (89)
Pokaż więcej komentarzy (89)
Pokaż więcej komentarzy (89)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×