Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Davisa: Japonia krok od historycznego ćwierćfinału, debel uratował Belgię

Dzięki wygranej grze deblowej Japonia jest już krok od zwycięstwa w konfrontacji z Kanadą. Nadzieję na awans do ćwierćfinału podtrzymała też Belgia, która przegrywa z Kazachstanem 1:2.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

W sięgającej okresu międzywojennego historii daviscupowych konfrontacji Japonii z Kanadą reprezentacja z Kraju Kwitnącej Wiśni nigdy nie przegrała. Ostatni mecz pomiędzy tymi reprezentacjami został rozegrany w 1938 roku, ale mimo to wiele wskazuje, że tradycja zostanie podtrzymana i tenisiści Japonii znów okażą się lepi od reprezentantów kraju spod znaku Klonowego Liścia. W sobotniej grze deblowej Kei Nishikori i Yasutaka Uchiyama wygrali 6:3, 7:6(3), 4:6, 6:4 z duetem Frank Dancević  / Daniel Nestor i po trzech grach prowadzą 2-1.

Japończycy dominowali nad kanadyjskim duetem w szybkości i zręczności w grze przy siatce. Dancević i Nestor wprawdzie popisywali się znakomitymi serwisami i potężnymi uderzeniami z głębi kortu, lecz w kluczowych momentach to gospodarze przejmowali inicjatywę na korcie Ariake Coloseum w Tokio i popełniali mniej błędów.

Japonia przed niedzielnymi pojedynkami singlowymi prowadzi 2-1 i jest o krok od pierwszego w historii awansu do ćwierćfinału Grupy Światowej Pucharu Davisa. - Awans jest naszym celem - powiedział Minoru Ueda, kapitan japońskiej ekipy. - Spodziewałem się, że Nishikori, którego wybrałem do debla, ponieważ jest szybki, i Uchiyama, który wykazał się dobrą postawą na treningach i bardzo pragnął, aby wystąpić w deblu, zagrają dobrze - dodał.

Dla Nishikoriego, był to dopiero drugi deblowy mecz w karierze w Pucharze Davisa. - Myślę, że zagraliśmy dobrze, zważywszy na to, że zwykle nie trenuję gry podwójnej. Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Mój partner spisał się bardzo dobrze. Ciągle motywował mnie do lepszej gry - dodał najlepszy japoński tenisista, chwaląc przy tym Uchiyamę, dla którego był to debiut na poziomie Grupy Światowej Pucharu Davisa. - Chciałem walczyć i pokazać się z jak najlepszej strony - skromnie przyznał 21-latek z Sapporo.

Kanadyjczykom, ubiegłorocznym półfinalistom rozgrywek daviscupowych, we znaki dają osłabienia. Z powodu kontuzji z gry zrezygnował Milos Raonić, zaś Vasek Pospisil ciągle zmaga się z urazem kręgosłupa i w jego zastępstwie w deblu wystąpił Frank Dancević. - Oni byli lepszym zespołem, zasłużyli na zwycięstwo, korzystali z naszych błędów - ocenił spotkanie Daniel Nestor, który barwy narodowe Kanady reprezentuje od 1992 roku.

- Nasi dwaj najlepsi tenisiści mają kontuzję, co jest dla nas utrudnieniem, ale teraz już nie mamy wyjścia, musimy wygrać dwie gry singlowe. Udało się to nam kilka lat temu w Ekwadorze, to może udać się i teraz - nie traci optymizmu kapitan Kanadyjczyków, Martin Lauendeau.

Już po trzech grach Kazachowie mogli zapewnić sobie trzeci w historii awans do 1/4 finału Grupy Światowej Pucharu Davisa. W rozgrywanej w Astanie konfrontacji z Belgią gospodarze prowadzili 2-0, ale debel padł łupem gości, którzy tym samym przedłużyli swoje nadzieje na promocję do kolejnej fazy tych rozgrywek.

Obaj kapitanowie dokonali zmian w awizowanych składach. W Belgii Johan Van Herck u boku doświadczonego Oliviera Rochusa posłał do boju Rubena Bemelmansa, nie zaś młodego Kimmera Coppejansa. Na rozsadę zdecydowali się też Kazachowie, którzy Denisa Jewsiejewa zastąpili Michaiłem Kukuszkinem, który razem z Jewgienijem Koroliewem miał dać ćwierćfinał swojej reprezentacji.

Na tych rotacjach lepiej wyszli jednak Belgowie. Rochus i Bemelmans bardzo pewnie wygrali pierwszego seta 6:2, drugiego, dzięki fantastycznej postawie Koroliowa, na swoim koncie zapisali Kazachowie, ale w trzecim i czwartym minimalnie lepsi znów byli goście, którzy dzięki temu zwycięstwu wciąż mogą zagrać w ćwierćfinale Pucharu Davisa.

Japonia - Kanada 2:1, Ariake Coliseum, Tokio (Japonia)
I runda Grupy Światowej, kort twardy w hali
piątek-niedziela, 31 stycznia - 2 lutego

Gra 1.: Kei Nishikori - Peter Polansky 6:4, 6:4, 6:4
Gra 2.: Gō Soeda - Frank Dancević 4:6, 6:7(2), 1:6
Gra 3.: Kei Nishikori / Yasutaka Uchiyama - Daniel Nestor / Frank Dancević 6:3, 7:6(3), 4:6, 6:4
Gra 4.: Kei Nishikori - Frank Dancević *niedziela od godz. 5:00
Gra 5.: Gō Soeda - Peter Polansky *niedziela

Kazachstan - Belgia 2:1, National Tennis Centre, Astana (Kazachstan)
I runda Grupy Światowej, kort twardy w hali
piątek-niedziela, 31 stycznia - 2 lutego

Gra 1.: Michaił Kukuszkin - Ruben Bemelmans 6:4, 6:7(3), 6:2, 6:3
Gra 2.: Andriej Gołubiew - David Goffin 7:6(9), 3:6, 4:6, 6:2, 12:10
Gra 3.: Jewgienij Koroliow / Michaił Kukuszkin - Ruben Bemelmans / Olivier Rochus 2:6, 7:6(4), 3:6, 6:7(4)
Gra 4.: Michaił Kukuszkin - David Goffin *niedziela od godz. 9:00
Gra 5.: Andriej Gołubiew - Ruben Bemelmans *niedziela

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

ATP Montpellier: Janowicz rozstawiony z trzecim numerem, Monfils rywalem KubotaMarin Cilić: Z Polakami byłoby ciężko

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna / materiały prasowe

Komentarze (2):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×