Wimbledon: Mistrz z 2002 roku sprawdzi formę Jerzego Janowicza

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Po pięciosetowym zwycięstwie w I rundzie, Jerzy Janowicz spotka się w czwartek z utytułowanym Lleytonem Hewittem, który na kortach Wimbledonu triumfował w 2002 roku.

W tym artykule dowiesz się o:

Jerzy Janowicz zainaugurował zmagania w świątyni tenisa od zwycięstwa 4:6, 6:3, 6:3, 3:6, 6:3 nad Somdevem Devvarmanem. Było to drugie starcie obu tenisistów w głównym cyklu i zarazem drugie w Wielkim Szlemie, bowiem wcześniej nasz reprezentant pokonał zawodnika z Indii w II rundzie Australian Open 2013. Wtorkowa wygrana 23-letniego łodzianina cieszy, choć nie ulega wątpliwości, że jego gra była daleka od ideału.

- Oczekiwałem od siebie trochę więcej. Dobrze grałem na treningach, przed meczem też się dobrze czułem. Dlatego jestem trochę rozczarowany - powiedział po meczu najlepszy polski tenisista. Janowicz miał w spotkaniu z Hindusem problemy z serwisem, gdyż popełnił aż 19 podwójnych błędów. - Było ich za dużo, ale teraz nic się z tym nie da zrobić. Nie chcę teraz myśleć o tym, co działo się na korcie. Muszę się wyluzować - zaznaczył. [ad=rectangle] W czwartek na drodze Janowicza stanie były lider rankingu ATP i triumfator Wimbledonu 2002, Lleyton Hewitt. 33-letni obecnie tenisista stoczył we wtorek czterosetowy bój z Michałem Przysiężnym, którego pokonał ostatecznie 6:2, 6:7(14), 6:1, 6:4. Popularny "Rusty" na wimbledońskich trawnikach występuje już po raz 16. z rzędu.

Australijczyk, podobnie jak m.in. Andy Roddick i David Nalbandian, to jeden z wielu tenisistów pokolenia New Balls, którzy padli ofiarą geniuszu Rogera Federera. Hewitt miał jednak to szczęście, że jego talent eksplodował bardzo wcześnie i zdążył odnieść kilka gigantycznych sukcesów jeszcze przed nastaniem ery Maestro, na czele z wielkoszlemowymi triumfami w Nowym Jorku i Londynie, pozycją lidera rankingu i dwoma zwycięstwami w kończących sezon Finałach.

Rywalizacja Hewitta z Federerem idealnie pokazuje stopień dominacji Szwajcara nad swoimi teoretycznie największymi rywalami. Australijczyk z pierwszych dziewięciu pojedynków z bazylejczykiem wygrał siedem, by przegrać kolejnych 15, z czego ponad połowę w turniejach Wielkiego Szlema. Ostatni wielki skalp "Rusty'ego" to zwycięstwo w Indian Wells w 2003 roku. Potem dzielił i rządził Federer.

Drugim wielkim przeciwnikiem Hewitta było jego zdrowie. Jako zawodnik przemierzający niezliczone liczby kilometrów za linią końcową, z upływem czasu kontuzje przeciążeniowe stawały się coraz groźniejsze, a w pewnym momencie jego organizm powiedział "dość". Od 2008 roku Hewitt przeszedł cztery operacje (dwie biodra, dwie stopy) i ostatnie lata upływają mu na walce z rywalami i samym sobą. Nie bez powodu jednak Hewitt nosi miano największego wojownika w Erze Open. W trosce o swoje zdrowie Australijczyk ograniczył starty i dzięki okrojonemu kalendarzowi wciąż jest w stanie wznieść się na wyżyny przynajmniej kilka razy w sezonie.

- Wygrał już Wimbledon, więc ma ogromne doświadczenie w grze na tych kortach. Jest bardzo solidnym graczem, ma świetny bekhend. Nie popełnia zbyt wielu błędów. Dysponuje też kąśliwym serwisem. Może nie jest on bardzo silny, ale dokładny - scharakteryzował swojego czwartkowego przeciwnika rozstawiony w Wimbledonie z 15. numerem Janowicz.

Hewitt doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w czwartkowe popołudnie na korcie numer 2 musi być przygotowany na kolejną walkę. - Wszyscy widzieliśmy, jak on niesamowicie dobrze prezentował się w ostatnich latach. W jego grze spodziewam się wzlotów i upadków, dlatego cały czas muszę grać tenis na wysokim poziomie, zwłaszcza w przypadku, gdy dojdzie do czterech lub pięciu setów. Kiedy wypracuję sobie jakieś szanse, muszę je wykorzystać. To będzie naprawdę trudny mecz.

The Championships, Londyn (Wielka Brytania) Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród w singlu mężczyzn 9,600 mln funtów czwartek, 26 czerwca

II runda: kort 2, czwarty mecz od godz. 12:30 czasu polskiego

Jerzy Janowicz (Polska, 15) bilans: 0-0 Lleyton Hewitt (Australia)
25ranking48
23wiek33
203/91wzrost (cm)/waga (kg)180/77
praworęczna, oburęczny bekhendgrapraworęczna, oburęczny bekhend
Łódźmiejsce zamieszkaniaNassau
Kim TiilikainentrenerTony Roche
sezon 2014
11-14 (11-14)bilans roku (główny cykl)12-11 (12-11)
półfinał w Montpelliernajlepszy wyniktytuł w Brisbane
8-8tie breaki2-6
203asy106
351 963zarobki ($)237 912
kariera
2007początek1998
14 (2013)najwyżej w rankingu1 (2001)
58-50bilans w głównym cyklu603-247
0/1tytuły/finałowe porażki (główny cykl)29/16
2 366 537zarobki ($)20 181 475

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Źródło artykułu: