Agnieszka Radwańska: Z kimkolwiek teraz zagram, będzie to trudny mecz

Agnieszka Radwańska po zwycięstwie nad Barborą Zahlavovą-Strycovą awansowała do III rundy turnieju WTA Premier 5 w Montrealu. Po meczu Polka oceniła swój występ przeciwko reprezentantce Czech.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
- Pierwszy mecz zawsze jest trudny, a do tego warunki do gry były dosyć dziwne. Było co prawda słonecznie, ale i troszkę przeszkadzał wiatr. Pojedynek nie rozpoczął się dla mnie zbyt dobrze, jednak jestem szczęśliwa, że odwróciłam losy pierwszego seta - powiedziała po meczu Agnieszka Radwańska, która pokonała Barborę Zahlavovą-Strycovą 6:4, 6:4.
Pojedynek Polki z Czeszką był rozgrywany w dosyć nietypowych okolicznościach, ponieważ w całym Montrealu nastąpiła wielka awaria prądu, w wyniku której na kortach nie działały tablice wyników, system Hawk-Eye oraz sprzęt nagłaśniający. - To było rzeczywiście dosyć dziwne, zwłaszcza kiedy główna arbiter musiała głośno krzyczeć po zakończeniu każdego punktu. Oczywiście taka sytuacja nie zdarza się zbyt często i mogłyśmy być trochę zawiedzione, że na korcie centralnym nie możemy skorzystać z systemu Hawk-Eye. Na szczęście nie było takiej potrzeby, ponieważ sędziowanie było dziś na naprawdę dobrym poziomie - stwierdziła 25-letnia krakowianka.

W III rundzie turnieju Rogers Cup najlepsza polska tenisistka może się zmierzyć z Sabiną Lisicką lub Madison Keys. - Obsada tych zawodów jest naprawdę bardzo mocna, więc z kimkolwiek teraz zagram, będzie to trudny mecz. W środę będę miała dzień wolny, zatem poświęcę go na trening i odpowiednie przygotowanie się do kolejnego pojedynku - zakończyła Radwańska.

WTA Montreal: Agnieszka Radwańska wciąż nieosiągalna dla Zahlavovej-Strycovej

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×