WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Andy Murray: Wszystko, co mogę zrobić, to dać z siebie maksimum

Andy Murray w swojej karierze wystąpił w trzech finałach Australian Open i ani razu nie wyszedł z nich górą. W niedzielę Brytyjczyk będzie miał szansę na przełamanie złej passy.
Michał Pochopień
Michał Pochopień

Andy Murray po zwycięstwie nad Tomasem Berdychem i awansie do finału Australian Open 2015 nie ukrywał radości. Brytyjczyk zdradził co było kluczem do sukcesu. - Po spędzeniu okresu przygotowawczego pod okiem Amelie Mauresmo, czuję, że zrobiłem duży krok w przód. Ciężka, fizyczna praca nie poszła na marne - rozpoczął 27-latek.


- Pracowałem również nad tym, abym mógł grać tak jak lubię. Zauważam ogromną różnice w porównaniu do zeszłego roku, kiedy to po porażce w ćwierćfinale schodziłem z kortu sztywny i obolały - opisał Murray. 

Reprezentant Wielkiej Brytanii odniósł się również do jego złej passy - trzech porażek w finale wielkoszlemowego Australian Open. - Oczywiście, przegrane w finale są rozczarowujące, ale cztery finały osiągnięte w jednym turnieju są trudne do osiągnięcia i jestem dumny ze swoich wyników - stwierdził tenisista urodzony w Dunblane. 

W niedzielnym finale Murray stanie oko w oko z Novakiem Djokoviciem, z którym z 23. dotychczas rozegranych spotkań wygrał osiem z nich. - Wszystko, co mogę zrobić, to dać z siebie maksimum. Jeśli to wystarczy, to świetnie, a jeśli nie, to dosłownie nie mogę zrobić nic więcej, aby zagrać lepiej - skwitował szósty obecnie tenisista świata.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / sportinglife.com

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sharapov 0
    Endi zlej serba pozera w niedziele
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Muzza 0
    Mistrzowie odpadają a do finału dochodzą miernoty, ciekawa teoria :) Roger to może nie jest przebijacz, bo gra agresywny tenis, ale Rafa?? Oprócz tego że jego styl "przebijactwa" jest nieco inny to aż tak strasznie nie odstępuje od finalistów. Chciałbym zaznaczyć że jestem fanem Murraya i Nadala :)
    erefka Syf finał. Bez Rogera i Rafy.. Dwóch kołków tenisoowych przebijaczy wygra ten kto więcej przebije.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • erefka 0
    Syf finał. Bez Rogera i Rafy.. Dwóch kołków tenisoowych przebijaczy wygra ten kto więcej przebije.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×