Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jerzy Janowicz: Mam nadzieję, że następnym razem hala się wypełni

Reprezentacja Polski pokonała Litwę w meczu I rundy Grupy I Strefy Euroafrykańskiej, ale w płockiej Orlen Arenie na frekwencję można było narzekać.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

Jerzy Janowicz nie dał większych szans Ricardas Berankis w czwartym meczu podczas spotkania Pucharu Davisa z Litwą. Lider ekipy gości zupełnie nie radził sobie z serwisem Polaka.


- Nie powiedziałbym, że było łatwo. Po prostu grałem dobrze, rywal także, ja po prostu zaprezentowałem się jeszcze lepiej. Wiedziałem, że muszę grać ofensywnie i absolutnie zabierać mu rytm. Berankis biega blisko linii końcowej, lubi długie wymiany, wiedziałem, że muszę mu to utrudnić i grać agresywnie - powiedział najlepszy polski tenisista.

Spotkanie było bardzo ważne z punktu widzenia całej potyczki, bowiem w ewentualnym piątym meczu wystąpiliby Łukasz Kubot i Laurynas Grigelis- Nie spodziewałem się, że zagram tak dobrze, ale to na pewno nie był łatwy mecz. Ze strony mentalnej wiedzieliśmy dobrze, że muszę zagrać szybko, by go pokonać. Tak się stało, zagrałem agresywnie, starałem się skracać wymiany. Widziałem po nim, że nie podobało mu się, a znamy się bardzo dobrze - wyjaśnił Janowicz.

- Rywal nie był wygodny, bo wiedzieliśmy, że warunki, jakie sobie stworzyliśmy - im też odpowiadają i nie będzie łatwo. Ricardas jest w świetnej formie, a zdawaliśmy sobie też sprawę, że Grigelis gra dobry tenis. Było ciężko, ale to my graliśmy świetnie i to dało nam zwycięstwo - podsumował weekend łodzianin. Według naszego tenisisty na wynik nie miało wpływu to, że odpoczywał w sobotę, a jego rywal rozgrywał debla. - Berankis jest sprawny fizycznie, grywa długie mecze bez żadnych problemów. Te spotkania, które rozgrywał dotychczas, nie były wielkim problemem dla niego - wyjaśnił.

W Płocku nie zawiedli tenisiści, ale kibice, których po prostu zabrakło. W piątek i sobotę wydawało się, że więcej jest fanów z Litwy. - Liczyłem, że będzie więcej kibiców. Jeśli pamiętam mecz we Wrocławiu czy Warszawie, kilka innych spotkań także, tam były pełne hale. Mogło przyjść trochę więcej ludzi - przyznał Janowicz. 

- Wydaje mi się, że lepiej jest jednak robić takie imprezy w miejscu, gdzie ta tradycja tenisowa jest, nie ma dwóch zdań co do tego. Mam nadzieję, że następnym razem w meczu o stawkę hala się wypełni - zakończył Polak.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • Gimbo Zgłoś komentarz
    Jurek, przede wszystkim dziękuje się tym, którzy przyszli, następnie tym, którzy wyłożyli pieniądze i to spotkanie umożliwili rozegrać, czyli władzom Płocka. Te ośrodki z tradycją
    Czytaj całość
    tenisową jakoś się do tego nie porywały... Mimo wszystko, dziękuję za świetną postawę.
    • woj Mirmiła Zgłoś komentarz
      Brawo Polacy, brawo JJ - jak na lidera reprezentacji przystało, Jerzu postawił kropkę nad i, rozstrzygając wynik meczu. Kolejny mecz - z Ukrainą - lepiej jednak będzie rozegrać w miejscu,
      Czytaj całość
      gdzie można spodziewać się pełnych trybun.
      • Henryk Zgłoś komentarz
        Widać,że Jerzyk trochę żali się na brak kibiców i chyba ma rację ?.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×