KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rafael Nadal: Nie będę trenerem tenisa

W rozmowie z magazynem Marca Plus Rafael Nadal mówił o nadchodzącym turnieju w Madrycie, wspominał swoje najlepsze występy w stolicy Hiszpanii oraz wyjawił, co będzie robił po zakończeniu kariery.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

- Myślę, że na przestrzeni lat zmieniło się bardzo wiele. Zmienił się mój tenis i zmieniłem się ja, jako człowiek. Nie jestem już 18-latkiem. Straciłem niektóre atrybuty fizyczne, zarówno z powodu mojego wieku, jak i kontuzji, jakich doznawałem - mówił Nadal.


W tym roku Hiszpan w turnieju w Madrycie wystąpi po raz 13. Jak przyznał, jego najpiękniejszym wspomnieniem z poprzednich startów jest finał z 2005 roku, w którym pokonał w pięciu partiach Ivana Ljubicicia, odrabiając stratę 0-2 w setach. Szczególnie w pamięci zapisał mu się również ubiegłoroczny mecz o tytuł z Keiem Nishikorim.

- Dla mnie gra w Hiszpanii zawsze jest wyjątkowa. Mam za sobą rodzimą publiczność, która wspiera mnie w każdej sytuacji. To właśnie dzięki wsparciu kibiców wygrywałem finał w 2005 roku. W ubiegłorocznym finale potwierdziła się zasada, że mecz nie jest przegrany, dopóki rywal nie zdobędzie ostatniego punktu. Oczywiście, nikt nie wie, jak to wszystko by się potoczyło, gdyby Kei nie doznał wtedy kontuzji, ale taki jest sport. Mnie to samo spotkało w finale Australian Open - wspominał.

Na 28. tytuł rangi ATP Masters 1000 tenisista z Majorki czeka równo rok. - Turniejów rangi Masters 1000 nie wygrywa się łatwo, ponieważ występuje w nich 50 najlepszych tenisistów świata. Aby wygrać każdy turniej, nieważne czy Masters 1000, czy ATP World Tour 250, czy wielkoszlemowy należy grać dobrze, konsekwentnie i mieć odrobinę szczęścia - wyjaśniał.

Rafa już od dekady znajduje się w ścisłej czołówce męskiego tenisa. - To wspaniały okres, w którym stoczyłem wiele fantastycznych pojedynków. Najpiękniejsze mecze rozgrywałem z Rogerem [Federerem], ale wszyscy musimy przyznać, że teraz najlepszym tenisistą świata jest Djoković.

28-latek coraz bardziej zbliża się do końca kariery. Co będzie robił po odwieszeniu rakiety na kołek? - Chcę zostać przy sporcie, ale na pewno nie będę trenerem tenisa.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / Marca Plus
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×