WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Serena Williams: Dzisiaj po prostu nie byłam Sereną

Petra Kvitova w piątek pokonała Serenę Williams w półfinale turnieju rangi WTA Premier Mandatory w Madrycie. Czeszka tym samym przerwała imponującą serię 27 zwycięstw Amerykanki z rzędu.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak

Serena Williams ostatni raz poniosła porażkę w oficjalnym meczu pod koniec października ubiegłego roku. Wówczas w zmaganiach grupowych Mistrzostw WTA w Singapurze okazała się słabsza od Rumunki Simony Halep. Wspomniana przegrana nazwana została sromotną klęską, ponieważ liderka rankingu zdołała ugrać zaledwie dwa gemy.


Tak naprawdę młodsza z sióstr Williams mogła już zdecydowanie wcześniej pożegnać się ze zmaganiami w Madrycie, bowiem w III rundzie obroniła aż trzy piłki meczowe z rzędu w spotkaniu z Białorusinką Wiktorią Azarenką. Amerykanka wybrnęła z opresji i po dość szybkim triumfie nad Hiszpanką Carlą Suarez awansowała do półfinału. Na tym etapie imprezy zmierzyła się z Petrą Kvitovą, z którą wygrała wszystkie pięć poprzednich konfrontacji. Tuż przed rozpoczęciem wspomnianego meczu Williams mogła pochwalić się znakomitymi seriami zwycięstw - 27 triumfów z rzędu, 19 kolejnych wygranych w Madrycie oraz aż 50 wiktorii w imprezach rangi Premier Mandatory (krecze nie są uwzględniane w tych statystykach).

- Moja rywalka zagrała bardzo dobre spotkanie - powiedziała na konferencji prasowej Serena Williams. - Chodzi o to, że ona po prostu szła na całość przy każdym serwisie i returnie. Kilka moich drugich podań leciało z prędkością 170, 175 km/h, a ona posyłała wygrywające zagrania. Ja natomiast byłam zbyt wolna, a po swoich serwisach nie poruszałam się tak, jak powinnam była to robić. Po prostu mi nie wychodziło. Dzisiaj nie byłam Sereną i myślę, że to miało największe znaczenie - powiedziała.

W półfinałowym spotkaniu Kvitová była zdecydowanie lepsza, notując w sumie 25 piłek wygrywających i 14 błędów. Williams natomiast poruszała się za wolno i myliła się zbyt często. Amerykanka zapisała przy swoim nazwisku 17 winnerów i aż 29 pomyłek. - Wcześniej nie udało mi się pokonać Sereny, więc ten dzień jest dla mnie specjalny - powiedziała Kvitová. Cieszę się, że zagram w finale w Madrycie - dodała.

Czy Serena Williams wygra Rolanda Garrosa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
wtatennis.com

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • margota 0
    Dokładnie Elle :)
    Serenka nie była sobą, ale była wolna jak ślimak i to przemęczony. Petra nie tylko sprawiała jej kłopot serwem ale też świetną grą i przepięknymi zagraniami :))
    ellemarie Była, czy nie była sobą, Petra zagrała świetny mecz. Return po prostu genialny, dawno nie widziałam, żeby ktoś tak czytał i odgrywał serwisy Williams. W tym roku Serena często grała słabo, a mimo tego udawało jej się wygrywać. Dobrze, że znalazł się ktoś kto pokonał ją grając dobre spotkanie, a nie tylko korzystając z jej błędów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sułtan WTA 0
    To powinno się zdarzyć już jakiś czas temu w Doha, wreszcie Serena na rozkładzie. 1-5, teraz trzeba gonić Amerykankę.
    Gdybym wiedział że to się teraz wydarzy to robiłbym akurat urlopu.
    Sveta w finale, dopadła MS, Petra dopadła See, wymarzony clay
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • endriu122 0
    Mocne zdziwienie że ktoś mógł przeciwko wielkiemu ego smoczycy zagrać tak dobrze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×