Michał Przysiężny: Zagrałem bardzo dobry mecz

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Asia Błasiak / Na zdjęciu: Radosław Szymanik, Jerzy Janowicz, Michał Przysiężny, Łukasz Kubot i Marcin Matkowski
WP SportoweFakty / Asia Błasiak / Na zdjęciu: Radosław Szymanik, Jerzy Janowicz, Michał Przysiężny, Łukasz Kubot i Marcin Matkowski
zdjęcie autora artykułu

Michał Przysiężny doprowadził do wyrównania stanu meczu Polska - Ukraina. Głogowianin cieszył się ze zwycięstwa, ale chciałby, by triumf odniosła cała drużyna.

- Na pewno zagrałem dzisiaj bardzo dobry mecz. Przede wszystkim serwis otwierał mi drogę do zdobywania kolejnych punktów. Dobrze funkcjonowały forhend, bekhend i return - powiedział Michał Przysiężny, który pokonał Serhija Stachowskiego 7:6(5), 6:4, 6:4. [ad=rectangle] 31-letni głogowianin wyrównał stan rywalizacji meczu Polska - Ukraina na 1-1, ale podkreślił, że przed polską drużyną ciągle jest do wykonania sporo pracy. - To zwycięstwo nic mi nie daje. Gdyby rozpatrywać tę sytuację jako mecz piłkarski, to byłaby dopiero 30. minuta - powiedział nasz reprezentant.

Przysiężny opowiedział także o problemach zdrowotnych, z którymi zmagał się w ostatnich miesiącach. - Mam jeszcze problem z Achillesem. W ostatnim miesiącu zagrałem tylko jeden mecz, a potem nie mogłem normalnie trenować, bo noga mi cała spuchła. Na szczęście pomaga mi fizjoterapeuta i liczę, że wkrótce wszystko będzie już w porządku.

Źródło artykułu: