KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

WTA New Haven: Agnieszka Radwańska pewnym krokiem w II rundzie, o ćwierćfinał zagra z Alize Cornet

Agnieszka Radwańska pokonała Coco Vandeweghe i awansowała do II rundy turnieju WTA Premier rozgrywanego na kortach twardych w New Haven.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
W ubiegłym tygodniu w Cincinnati Agnieszka Radwańska (WTA 15) odpadła w I rundzie po porażce z Anną Schmiedlovą. W takiej sytuacji krakowianka zdecydowała się na wcześniej nieplanowany start w New Haven. Jest to dla niej czwarty tegoroczny turniej w cyklu US Open Series (osiągnęła ćwierćfinały w Stanfordzie i Toronto). Na początek Polka rozbiła 6:0, 6:2 Coco Vandeweghe (WTA 43). Było to drugie spotkanie obu tenisistek. W ubiegłym sezonie w Pekinie Radwańska zwyciężyła 6:4, 6:3.
Minięcie forhendowe po krosie dało Radwańskiej break pointa na 2:0 w I secie. Vandeweghe obroniła go potężnym bekhendem po linii. Po chwili Amerykance nie wyszedł slajs, a Polka przełamanie sfinalizowała dropszotem z pomocą taśmy (piłka prześlizgnęła się tuż za siatkę). Krakowianka poszła za ciosem i minięciem przy pomocy returnu podwyższyła na 4:0. W szóstym gemie Vandeweghe obroniła trzy piłki setowe, ale czwartą Radwańska wykorzystała returnem bekhendowym po linii. Returnem forhendowym po krosie Vandeweghe uzyskała przełamanie do zera w pierwszym gemie II seta. Amerykanka miała break pointa na 3:0, ale przestrzeliła bekhendowy return. Dwa asy z rzędu pozwoliły Radwańskiej utrzymać podanie. Seria błędów reprezentantki gospodarzy (m.in. zepsuty wolej i wyrzucony forhend) ułatwiła Polce odrobienie straty przełamania. W piątym gemie krakowianka od 15-40 zdobyła cztery punkty, korzystając z nieudanych returnów rywalki, i z 0:2 wyszła na 3:2. Po chwili Vandeweghe oddała podanie psując smecz i drajw woleja oraz popełniając podwójny błąd. Radwańska od 0-30 zgarnęła cztery punkty, minięciem bekhendowym podwyższając na 5:2. W ósmym gemie Polka jeszcze raz przełamała rywalkę. Mecz dobiegł końca, gdy Amerykanka wpakowała bekhend w siatkę.

Radwańska dobrze otworzyła turniej w New Haven, choć na początku II partii pojawiła się niewielka rysa na jej grze. Polka przegrała osiem pierwszych punktów, a mogło być nawet 3:0 dla Vandeweghe z podwójnym przełamaniem, ale Amerykance nie udało się wykorzystać break pointa. W przekroju całego meczu bardzo dobrze funkcjonował lob krakowianki. Zdobyła nim kilka bezpośrednich punktów oraz parę razy maksymalnie utrudniła rywalce smeczowanie. Vandweghe przy siatce czuła się bardzo niepewnie, niezbyt dobrze funkcjonował również jej return i serwis. Reprezentantka gospodarzy coraz bardziej się gotowała w środku, a Radwańska ją spokojnie punktowała.

W trwającym 65 minut spotkaniu Radwańska zaserwowała dwa asy, obroniła trzy z czterech break pointów i wykorzystała sześć z 10 szans na przełamanie rywalki. Vandeweghe przy swoim drugim podaniu zdobyła tylko siedem z 24 punktów. Znana z potężnego serwisu Amerykanka posłała zaledwie trzy asy i do tego popełniła dwa podwójne błędy.

Radwańska w New Haven gra po raz piąty i wygrała dopiero czwarty mecz. O swój pierwszy ćwierćfinał w imprezie Polka zmierzy się w środę z Alize Cornet, która wygrała 2:6, 6:0, 6:2 z Julią Putincewą. Dwa tygodnie temu w Toronto krakowianka pokonała Francuzkę wracając ze stanu 2:4 w III secie. Bilans wszystkich meczów obu tenisistek w głównym cyklu to 5-1 dla Radwańskiej. Cornet jedyny raz górą była w ubiegłym sezonie w Katowicach, gdy odrodziła się po przegraniu I partii 0:6.

Connecticut Open, New Haven (USA)
WTA Premier, kort twardy, pula nagród 754 tys. dolarów
poniedziałek, 24 sierpnia

I runda gry pojedynczej
:

Agnieszka Radwańska (Polska, 7/WC) - Coco Vandeweghe (USA) 6:0, 6:2

US Open: Paula Kania i Katarzyna Piter poznały rywalki w grze o turniej główny

Czy Agnieszka Radwańska awansuje do ćwierćfinału turnieju w New Haven?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (94)
  • Sharapov Zgłoś komentarz
    samo sie zrobilo
    • żiżu Zgłoś komentarz
      Paula Kania ograła Sabinę Sharipową ( nie mylcie z Szarapową :D) 6:2 1:6 6:0. Kasia Piter prowadzi 4:1 w 3 secie z Chinką :).
      • Załamany Crzyjk Zgłoś komentarz
        Daruj sobie @ Woju/Michale ten zawodowy bełkot, już nie raz nie wytrzymałeś i próbowałeś się wymądrzać. Tylko na bezkrytyczne naiwniaczki, możesz zawsze liczyć. Przykro mi, że
        Czytaj całość
        psuję propagandę sukcesu, ale dla takich metod już dawno jest miejsce na śmietniku historii, a Ty dalej żyjesz przeszłością..
        • Kazimierz Szczygieł Zgłoś komentarz
          Agnieszka Radwańska pierwszy raz od wielu turniejów zagrała w pierwszym secie spokojnie i dostojnie ... Jednak początek drugiego seta już nie był, aż tak; spokojny, dostojny i pewny
          Czytaj całość
          ... Agnieszka jak to Agnieszka, jak pierwszy set zagra wspaniale, tak drugi rwie, ale w końcu weszła, w swój rytm i po ptaszku/amerykance Coco Vandeweghe, co mnie bardzo ucieszyło, bo inaczej noc bym zarwał tylko po to, by zobaczyć porażkę Agnieszki Radwańskiej! A ja ze swojej natury, nie cierpię Agnieszki porażek tak samo, jak sama Agnieszka Radwańska! :) Amerykanka, to wysoka zawodniczka 185 cm i mocno uderzająca, gdyby zagrała mniej nerwowo i precyzyjniej, to Agnieszka miałaby niezły orzech do zgryzienia. Teraz, tj; w środę Alize Cornet na linii strzału i do odstrzału; czy tym razem też Agnieszce uda się ją pokonać? Alize, to zawodniczka dość humorzasta i lubi wygrywać w trzech setach, jak Agnieszka podda się strategi i taktyce Alize Cornet, to przegra z kretesem, a jak zagra ryzykownie; krosami i wzdłuż linii tak, by w dwóch setach wygrać, to ma szansę ją pokonać. Trzy sety dla Agnieszki, to duża przeszkoda - wszak, Agnieszce ucieka spokój i precyzja; zobaczymy ten pojedynek, już jutro. Powtórka wczorajszego pojedynku Agnieszki z Coco Vandeweghe, dzisiaj o godz, 17:10 na TVP Sport! Kto tego pojedynku w TVP Sport, o godz. 01:00 w nocy nie widział, to może go dzisiaj zobaczyć ...
          • Mistrz Andy Zgłoś komentarz
            No i fajnie.
            • Muzza Zgłoś komentarz
              No, cóż Aga zaczęła dobrze, potem u Coco wszystko legło w gruzach i oprócz 2 gemów potem już grała fatalnie. Teraz Cornet z którą takiej łatwizny raczej nie będzie, chyba że Cornet
              Czytaj całość
              przydarzy się jakiś słabszy moment jak w Sydney, ale raczej wątpliwe, a co do Agi to trudno oceniać jej grę na podstawie meczu z Amerykanką
              • dawid1010 Zgłoś komentarz
                Liczę na kolejny piękny mecz, a jego zwyciężczyni ma dojść daleko
                • ellemarie Zgłoś komentarz
                  Haha, losie, Coco to chyba jakiś żart ;)
                  • Miśqu Zgłoś komentarz
                    Niby Aga była zdecydowaną faworytką, ale teraz cały czas siedzi z tyłu głowy jakaś niepewność, że znowu jej się noga poślizgnie, dlatego cieszy łatwe zwycięstwo bo nie musiała
                    Czytaj całość
                    znowu pokonywać maratonu. Swoją drogą to Coco jakoś opadła ostatnio, gdyby była w swojej dobrej formie to mogłoby być ciężko, ale gdybać to sobie można.
                    • MrKilianowski Zgłoś komentarz
                      nie wiem czy widzialeś co za brednie napisales... Tenis to nie MMA ;) i chodźby nawet podzielili na kategorie... To z kim Aga by grala jak nie ma żadnej tenisitki o podobnej wadze do niej? No
                      Czytaj całość
                      chyba że powoli Ulka.
                      • RafaCaro Zgłoś komentarz
                        Brawo Aga! W 1 setach gromisz ostatnio :D
                        • Ryki Zgłoś komentarz
                          Ladnie napisał woj Mirmiła "szczęście chodzi parami",i niech tak zostanie.:)))
                          • masza Zgłoś komentarz
                            Brawo Agnieszka! Tak trzymaj!
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×