WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Patrick Mouratoglou: Serena miała świadomość, że rywalki na jej drodze nie są aż tak wymagające

W trakcie swojego pobytu w Warszawie Patrick Mouratoglou poświęcił kilka chwil dziennikarzom i opowiedział przede wszystkim o przyczynach sensacyjnej porażki Sereny Williams z Robertą Vinci w półfinale US Open.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
Newspix / Jin Linpeng

Patrick Mouratoglou przyleciał do Warszawy i wziął udział w XX Ogólnopolskiej Konferencji Trenerów Tenisa. Francuz znalazł również czas dla dziennikarzy, którzy od razu zapytali go o przyczyny sensacyjnej porażki Sereny Williams w półfinale US Open. 

- Wielokrotnie już musiałem odpowiadać na to pytanie, ale zrobię to po raz kolejny - powiedział Mouratoglou. - Na porażkę Sereny w półfinale US Open złożyło się wiele czynników. Być może nie będę w stanie opisać ich wszystkich, ale na pewno wpływ miała kondycja fizyczna. Serena była zmęczona i bardzo bolały ją kolana. Również ważne były kwestie mentalne. Zdawała sobie sprawę, że zaledwie dwa mecze dzieliły ją od skompletowania Klasycznego Wielkiego Szlema oraz zrównania się ze Steffi Graf.

Francuz uważa również, że gdyby Williams rywalizowała ze swoją siostrą czy Marią Szarapową, ciążyłaby na niej mniejsza presja. Amerykanka podświadomie dawała sobie prawo, aby przegrać z Venus lub inną wysoko notowaną rywalką.

- Miała też świadomość, że rywalki na jej drodze nie są aż tak wymagające, jak chociażby Venus Williams czy Maria Szarapowa. Gdzieś tam podświadomie dawała sobie prawo, aby przegrać z Venus. Porażka z Robertą Vinci to było jednak coś większego. Prawdopodobnie też ta presja, która rosła z meczu na mecz, sprawiła, że Serena nie wytrzymała mentalnie. Biorę odpowiedzialność na siebie, że nie udało nam się dokonać tego, o czym marzyliśmy. Są pewne rzeczy, które zrobiłbym inaczej, niż wtedy. To jest jednak tenis i nie zawsze gra się na najwyższym poziomie. Zdarzają się również słabsze dni i właśnie taki przytrafił się Serenie.

Trener najlepszej tenisistki świata nie ma wątpliwości, że jego podopieczna wróci na kort jeszcze bardziej zmotywowana.

- Oczywiście każda porażka jest bardzo bolesna. Dla Sereny szczególnie, ponieważ ona przegrywa rzadko, a do tego jeszcze przytrafiła jej się na drodze do upragnionego Klasycznego Wielkiego Szlema. Potrzeba czasu, a czas leczy rany. Serena z pewnością wróci na kort jeszcze bardziej zmotywowana, więc moja praca nie będzie łatwa - dodał.

Czy Serena Williams pobije rekord Steffi Graf?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sharapov 0
    oj Patrik bujaj dalej, oglądałem ten mecz Serana z bólem kolana tak grała? 1 set szybko gładko - włoszka bawiła sie tenisem wiedziala ze gra przeciwko niej na jej ziemi na jej stadionie nie liczyla tam na nic a serena praktycznie na zyczenie przegrała 2 seta zeby zrobic teatr a w trzecim uzyskała przełamanie juz na stracie zeby potem to stracic i dac sie samej złamac czego juz nie zdązyla odrobic i taki wniosek ze nie zadne kolana tylko nie wiedziała kiedy skonczyc przedstawienie!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sawyer Jack 0
    "Gdzieś tam podświadomie dawała sobie prawo, aby przegrać z Venus". ychym. hmm ;) tak tak no z nią na 1. miejscu brała porażkę pod uwagę. Była zmeczona, słabiej grała od Wimbla, mentalnie również nie dała rady i wszystko.Ale w sumie nie spodziewałem się no że tak to przeżyje i sezon na tym zakończy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×