KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fissette skrytykował Agnieszkę Radwańską i innych uczestników IPTL. "Nie macie powodu do narzekania"

Od wielu lat tenisiści skarżą się, że rozgrywki są za długie i nie mają czasu na regenerację i przygotowania do kolejnego sezonu. Mimo to, wielu z nich, łącznie z Agnieszką Radwańską, zdecydowało się na start w International Tennis Premier League.

Kacper Kowalczyk
Kacper Kowalczyk
PAP
We wrześniu sporym echem odbiły się słowa Agnieszki Radwańskiej, która kilkukrotnie sugerowała, że turniejów jest za dużo, a sezon trwa o kilka tygodni za długo. Polka nie zrezygnowała jednak całkowicie z występu w pokazowych rozgrywkach International Tennis Premier League - swojej drużynie pomoże w dwóch ostatnich kolejkach. - Jeżeli decydujesz się na grę w IPTL, nie masz powodu, by narzekać, że sezon jest zbyt długi - przyznał zapytany o to Wim Fissette, były trener Kim Clijsters i Simony Halep.

Swoje zdanie na temat udziału najlepszych tenisistów w posezonowych pokazówkach wyraził również prezes Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF), David Haggerty.

- Każdego roku zawodnicy trenują coraz ciężej, w związku z czym rośnie ryzyko konsekwencji, jakie mogą wystąpić, kiedy będą przedłużać sobie sezon. Nawet jeśli te ostatnie występy nie są na najwyższym poziomie i w pełnym wymiarze gry to kontuzje mogą być ich niepożądanym skutkiem. Poza tym nikt nie chce oglądać zawodników zmęczonych już na starcie nowego roku - powiedział Amerykanin, który stanowisko prezesa ITF objął we wrześniu.

Czy zgadzasz się z krytycznymi słowami Wima Fissette'a pod adresem tenisistów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nytimes.com
Komentarze (47)
  • Seb Glamour Zgłoś komentarz
    Podsumowując....tenisiści grający cały długi sezon,a nie uczestniczący później w IPTL mają powody do narzekania,a biorący udział w Lidze nie mają powodów do narzekania.....
    • Mind Control Zgłoś komentarz
      Nie wiem o co to całe zamieszanie? Każdy przygotowuje się do nowego sezonu jak chce, jak uważa, że będzie dla niego najkorzystniej. Lecz musi liczyć się z podobnymi opiniami jeśli
      Czytaj całość
      decyduje się na granie w takiej lidze, która z boku wygląda przecież całkiem profesjonalnie, wcześniej narzekając na trudy sezonu, i to nie tylko te czysto tenisowe. W każdym razie na wypoczynek i wakacje to nie wygląda. :)
      • Natalia Kopacka Zgłoś komentarz
        Całkowicie się z tym nie zgadzam. Aga i (jak nie wszyscy to większość) inni tenisiści po treningu rozgrywają mecz, set albo jakąś inną formę "pojedynku" ze sparingpartnerem. Tutaj
        Czytaj całość
        grają po secie pokazówki. Jest to porównywalne z tym, co dzieje się na treningu. Poza tym Aga mówiła, że oprócz tego robią normalne zestawy ćwiczeń, treningi itp. A powiedzenie, że w trakcie takiego meczu może dojść do kontuzji... Równie dobrze może się ona przydarzyć na treningu. Nie można porównywać turniejów WTA, gdzie przez (najczęściej) tydzień muszą utrzymywać nie tylko formę fizyczną, ale przede wszystkim kondycję mentalną i, paradoksalnie, to właśnie ta druga jest bardziej męcząca dla organizmu (to nie są moje opinie, tylko m.in. Agi; mówiła w wywiadach). Uważam, więc, że cały ten artykuł od początku zakłada złą tezę, że 'turniej WTA=turniej pokazowy'
        • klossh92 Zgłoś komentarz
          Wiadomo, że chodzi o pieniądze. Agnieszka należy do tej (niemałej) grupy tenisistów, którzy szukają zarobku gdzie się da. Jeśli jednocześnie wypowiada się o zbyt długim i ciężkim
          Czytaj całość
          sezonie, to siłą rzeczy powieje hipokryzją!
          • Pottermaniack Zgłoś komentarz
            Powiem tak, rok liczy dwanaście miesięcy, sezon tenisisty trwa ponad dziesięć. Zawodnicy mają jedynie dwa miesiące na regenerację i przygotowanie do sezonu, dlatego że przez pozostały
            Czytaj całość
            okres czasu obligatoryjnie grają w turniejach organizowanych przez ITF, WTA i ATP, w grze podyktowanej przez trzy wielkie podmioty, z których każdy chce posiąść jak największy kawałek tenisowego tortu. Agnieszka wyartykułowała tylko powszechną opinię, że turniejów obowiązkowych jest za dużo. Podobne zdanie wyraził Patrick Mouratoglou pytając, czy tenisowi oficjele wolą żeby Serena grała jak najwięcej, czy żeby grała jak najdłużej. Tenisistki i tenisiści powinni mieć trochę więcej luzu w okresie przygotowawczym, a czy przeznaczą mały ułamek tego czasu na dobrze opłacony turniej pokazówek, przyjemną i pożyteczną odskocznię od treningów to ich sprawa.
            • Seb Glamour Zgłoś komentarz
              Jeżeli ktoś traktuje IPTL jako jeden z elementów przygotowania do sezonu to cośkolwiek komentarz pana Fissetta wydaje się nietrafiony...
              • jadro ciemnosci Zgłoś komentarz
                W grudniu przecież i tak tenisistki już zaczęły przygotowania do nowego sezonu, więc nie wydaje mi się, żeby bardziej się męczyli na takim cyklu pokazowym niż na treningach, a co tu
                Czytaj całość
                gadać, zabawa fajna, więc nie dziwie się, że tam latają. Ale najlepiej właśnie jak sobie tylko tak 2 turnieje wybrać, nie latać całego cyklu bo to już może trochę zaburzyć okres przygotowawczy.
                • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
                  To jest tak, jak ktoś pachnie leniem.
                  • Radva Ninja Zgłoś komentarz
                    pitololo.... Jak można porównywać pokazówki w off-sezonie z napiętym grafikiem touru?
                    • mckazik Zgłoś komentarz
                      Nie zgadzam się,czym innym jest gra i ciągłe przemieszczanie się tydzień po tygodniu w tourze,a czym innym gra w pokazówkach po już dość długim odpoczynku.Traktowałbym to raczej jako
                      Czytaj całość
                      powrót do tenisa po przerwie, rekreacyjnie.
                      • Sawyer Jack Zgłoś komentarz
                        Hmm cholera, no nieważne - może katarakta, ale problematyczne jest to troche no cokolwiek i jakkolwiek hmm. Nie wiem czy będę obiektywny ale w gruncie rzeczy zupełnie mnie nie interesują
                        Czytaj całość
                        klasyczne pokazõwki jeżeli są wogle nie-klasyczne tudzież inne bo one się zamieniają w cyrk, emocji w tym widzę zero, średnio śmieszne, często hmm no nie wiem jak często ale na hajlajtsach widać że ktoś tam kogoś parodiuje, Karo se cycki wypycha na Serene i w sumie chodzi tylko oto żeby coś popromować, skosić hajs, miejscowi mają ucieche i za przeproszeniem goowno z tego więcej jest hmm ;) no może czasem gdy kasa idzie na szczytny cel i tutaj propsy szapoba i ol rispekta. Co innego natomiast iptl (International premier tennis league). Bardzo mi się podoba ten cykl! i sie wcześniej nie spodziewałem że tak mnie wkręci :) Grają w sumie naprawdę z zacięciem, no może sie nie zabiją o wszystkie piłki ale emocje są i na wygranych im zależy a już nie powiem jak mi na Slamersach bo mają zajebisty skład, pomijam Belinde moją low ❤ ale zaczynam się stawać fanatykiem Nicka i nawet Pliska mnie zaczarowała a nie tak dawno mówiłem że jest chyba ostatnią którą po lubię hmm :) No nieważne. W każdym razie nie chcę krytykować tych co biorą udział w pokazõwkach i sobie dokładają sezonu mimo że zależy mi żeby koniec roku nie wyglądał jak ten co mija że ostatkiem sił dziewczyny walczyły o Singapur na kolanach niemalże i poziom pozostawiał wiele do życzenia. Nie o taki tenis walczyliśmy hmm ;) Ale w sumie już pal licho no. Chyba ważne żeby same nie krytykowały jak niestety nasza bo to nic innego jak qwa hipokryzja narzekać na jedno a robić w tym samym temacie coś drugiego. Wiem że iptl jest fajne i w mastersie by się zawsze chciało grać, ale coś za coś.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×