Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ranking WTA: Agnieszka Radwańska ciągle czwarta. Awans Urszuli, spadek Magdy Linette

Belinda Bencić zadebiutowała w poniedziałek w Top 10 rankingu WTA. Liderką pozostała Serena Williams, a Agnieszka Radwańska zachowała czwartą pozycję.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
PAP/EPA / MADE NAGI

W poniedziałek swoich miejsc nie zmieniło siedem najlepszych singlistek świata. Prowadzi Serena Williams, która wyprzedza mistrzynię Australian Open 2016, Andżelikę Kerber. Trzecia jest Simona Halep, która w tym tygodniu będzie bronić tytułu w Dubaju, a czwarta Agnieszka Radwańska. Kolejne pozycje zajmują Garbine Muguruza, Maria Szarapowa i Flavia Pennetta, która podczas Mistrzostw WTA zakończyła karierę.

Na ósme miejsce awansowała Petra Kvitova, a na dziewiątym znalazła się finalistka z Sankt Petersburga, Belinda Bencić. Top 10 zamyka Lucie Safarova, zaś z tego grona wypadła w poniedziałek Carla Suarez. Mistrzyni z Tajwanu, Venus Williams, zachowała 12. lokatę, a na 13. pozycję wskoczyła triumfatorka z Sankt Peterburga, Roberta Vinci. W górę o trzy miejsca przesunęła się również Ana Ivanović.

Magda Linette zakończyła występ w Kaohsiung na II rundzie, ale w poniedziałek spadła na 99. miejsce. W górę przesunęła się za to Urszula Radwańska, która na Tajwanie także dotarła do 1/8 finału. Krakowianka ma na koncie równo 600 punktów i zajmuje obecnie 108. pozycję. 152. singlistką globu pozostała Paula Kania. 248. jest Katarzyna Piter, do której zbliżyła się Katarzyna Kawa.

Notowanie WTA w grze pojedynczej:

1. Serena Williams (USA) 9245 pkt.
2. Andżelika Kerber (Niemcy) 5700
3. Simona Halep (Rumunia) 5545
4. Agnieszka Radwańska (Polska) 5210
5. Garbine Muguruza (Hiszpania) 4991
6. Maria Szarapowa (Rosja) 3672
7. Flavia Pennetta (Włochy) 3611
8. Petra Kvitova (Czechy) 3582
9. Belinda Bencić (Szwajcaria) 3505
10. Lucie Safarova (Czechy) 3481
11. Carla Suarez (Hiszpania) 3390
12. Venus Williams (USA) 3370
13. Roberta Vinci (Włochy) 3325
14. Karolina Pliskova (Czechy) 3010
15. Wiktoria Azarenka (Białoruś) 2935
16. Timea Bacsinszky (Szwajcaria) 2894
17. Ana Ivanović (Serbia) 2645
18. Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 2535
19. Karolina Woźniacka (Dania) 2511
20. Jelena Janković (Serbia) 2505
...
99. Magda Linette (Polska) 669
108. Urszula Radwańska (Polska) 600
152. Paula Kania (Polska) 369
248. Katarzyna Piter (Polska) 182
253. Katarzyna Kawa (Polska) 179
478. Justyna Jegiołka (Polska) 61
514. Sandra Zaniewska (Polska) 52
545. Magdalena Fręch (Polska) 47
730. Natalia Siedliska (Polska) 24
871. Oliwia Szymczuch (Polska) 14
924. Zuzanna Maciejewska (Polska) 12
948. Olga Brózda (Polska) 11
1010. Wiktoria Kulik (Polska) 9
1021. Agata Bieńkowska (Polska) 9
1039. Patrycja Polańska (Polska) 8
1053. Paulina Czarnik (Polska) 8
1248. Anna Korzeniak (Polska) 4
1288. Alicja Rosolska (Polska) 3
1295. Karolina Śnita (Polska) 3

Lista kwalifikacyjna do Masters:

1. Andżelika Kerber (Niemcy) 2360 pkt.
2. Serena Williams (USA) 1300
3. Agnieszka Radwańska (Polska) 1060
4. Wiktoria Azarenka (Białoruś) 900
5. Belinda Bencić (Szwajcaria) 785
6. Johanna Konta (Wielka Brytania) 782
7. Roberta Vinci (Włochy) 701
8. Shuai Zhang (Chiny) 640
9. Carla Suarez (Hiszpania) 616
10. Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 570

Zarobki w sezonie 2016:

1. Andżelika Kerber (Niemcy) 2 680 389 dol.
2. Serena Williams (USA) 1 276 870
3. Agnieszka Radwańska (Polska) 674 488
4. Johanna Konta (Wielka Brytania) 578 506
5. Wiktoria Azarenka (Białoruś) 474 873
6. Carla Suarez (Hiszpania) 344 570
7. Sania Mirza (Indie) 316 396
8. Martina Hingis (Szwajcaria) 308 415
9. Shuai Zhang (Chiny) 286 591
10. Maria Szarapowa (Rosja) 281 663

Notowanie WTA w grze podwójnej
:

1. Martina Hingis (Szwajcaria) 12925 pkt.
1. Sania Mirza (Indie) 12925
3. Casey Dellacqua (Australia) 5810
4. Jarosława Szwiedowa (Kazachstan) 5805
5. Kristina Mladenović (Francja) 5185
6. Bethanie Mattek-Sands (USA) 5120
7. Jelena Wiesnina (Rosja) 5085
8. Lucie Safarova (Czechy) 4866
9. Lucie Hradecka (Czechy) 4785
10. Yung-Jan Chan (Tajwan) 4700
...
45. Alicja Rosolska (Polska) 1550
50. Klaudia Jans-Ignacik (Polska) 1485
74. Paula Kania (Polska) 1097
133. Magda Linette (Polska) 530
165. Katarzyna Piter (Polska) 419
198. Justyna Jegiołka (Polska) 338
334. Katarzyna Kawa (Polska) 168
407. Magdalena Fręch (Polska) 113
425. Sandra Zaniewska (Polska) 107
541. Agata Barańska (Polska) 70
561. Weronika Domagała (Polska) 65
604. Patrycja Polańska (Polska) 56
640. Natalia Siedliska (Polska) 51
790. Olga Brózda (Polska) 29
848. Aleksandra Buczyńska (Polska) 24
885. Joanna Dobrowolska (Polska) 21
1118. Agata Bieńkowska (Polska) 11
1138. Wiktoria Kulik (Polska) 10
1161. Karolina Silwanowicz (Polska) 9
1178. Zuzanna Maciejewska (Polska) 9
1214. Paulina Czarnik (Polska) 7
1239. Agata Borgman (Polska) 6
1290. Marcelina Podlińska (Polska) 3
1290. Dorota Szczygielska (Polska) 3

Lista kwalifikacyjna debli do Masters:

1. Hingis / Mirza 3410 pkt.
2. Hlavackova / Hradecka 1486
3. Xu / Zheng 961
4. Chan / Chan 896
5. Görges / Pliskova 780
6. Medina / Parra 720
7. Garcia / Mladenović 545
8. Grönefeld / Vandeweghe 490
9. Rodionowa / Rodionowa 432
10. King / Kudriawcewa 430
...
51. Rosolska / Dabrowski 111
57. Jans-Ignacik / Siegemund 100

Kamil Stoch: dwa dobre skoki, reszta to męczarnia

Źródło: TVP S.A.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

  • sekup Zgłoś komentarz
    Ranking Live 1.Serena Williams - 9245 pkt. 2.Angelique Kerber - 5700 3.Agnieszka Radwańska - 5210 4.Simona Halep - 4745 5.Garbine Muguruza - 4642 6.Maria Szarapova - 3672 7.Belinda Bencić -
    Czytaj całość
    3505 8.Petra Kvitova - 3478 9.Flavia Penetta - 3422 10.Roberta Vinci - 3325
    • sekup Zgłoś komentarz
      Mariusz Mielczarek - następny po Sharapovie blagier i mitoman na forum. Serena Williams K.O.Z.A. tenisa pobiła kolejny rekord! Nadzwyczajna wiadomość, ale kogo ona...? Nadzwyczajną
      Czytaj całość
      wiadomością jest jednak informacja czyj rekord Williams pobiła. Ano, rekord swojej...rodaczki Navratilovej. Jakaż to z niej rodaczka, zważywszy że Williams jest Afroamerykanką urodzoną w USA a Navratilova białą Europejką urodzoną w Czechach. A jakiż prorok z niego jeśli chodzi o Bencić! Już przewidział jej przyszłość i biedna BB nie ma w zasadzie czego szukać w tenisie. Właściwie brakuje tylko, aby nazwał ją - jak Sharapov Radwańską - badmintoniarą, szukającą punktów na podrzędnych turniejach. Szczerze mówiąc to mam wrażenie że zerżnął ten tekst z Sharapova, hejtującego zawzięcie Agnieszkę. Pomijając oczywiście uwagi odnoszące się do nadwagi Bencić.
      • Armando-Fernando Zgłoś komentarz
        Buhaha a blokuj se miernoto. Zero wiedzy zero racji, nie masz pojęcia co piszesz. Jak swinie zaczna latac to uważaj żebys sam nie polecial. Ciao!
        • Armando-Fernando Zgłoś komentarz
          Buhaha a Chanelka leje Pliszkową, taa może któraś z tych 2 drewnianych panien jest bardziej utalentowana od Bencic? Idę, bo same miernoty na tym forum.
          • Armando-Fernando Zgłoś komentarz
            Starczy wejść i widać kto się tu udziela, pomylony ort spamuje, nadgorliwy psychofan stanzuk liczy punkty itp. itd. Coś na psy schodzi forum tenisowe.
            • Mariusz Mielczarek Zgłoś komentarz
              Dziś Serena Williams - G.O.A.T. tenisa pobiła kolejny rekord. Tym razem rekord swojej rodaczki Navratilovej 157 tygodni z rzędu na pozycji liderki.Zważywszy wiek królowej tenisa to
              Czytaj całość
              nadzwyczajna informacja. Jeśli chodzi o Bencić ta walcząca z otyłością nastolatka, nigdy nie będzie nawet 1 tydzień liderką rankingu. Jej talent zweryfikowała wczoraj brutalnie 33 letnia słaba Vinci. Serena w jej wieku już wygrywała wielkoszlemowe tytuły.W przypadku Bencić co najwyżej w zachwyt będzie wprawiać jej "ciułanie punktów" do rankingu. Ostatecznie nie osiągnie wiele, prócz przebywania z racji częstotliwości grania i zbierania punkcików w szerokiej czołówce 2 lub 3 sezony. Czasem sprawi psikusa lepszym, bardziej utalentowanym, dzięki regularności, co nie jest niczym nadzwyczajnym. Jej kariera nie będzie trwała długo, tak samo jak Martiny Hingins. W jej przypadku zdecyduje o tym jej nadwaga i styl gry.
              • stanzuk Zgłoś komentarz
                Myslałem że strona tennis4wta najrzetelniej prowadzi ranking live, ale okazuje się że też odstawiają fuszerkę. Nie uwzględnili tego że Dubaj to Premier, a nie Premier 5 , i w przypadku
                Czytaj całość
                wygrania turnieju dają Halep 5545 pkt, a Muguruzie 5541, a mogą mieć 5115 i 5111. Także Radwańska na bank po Dubaju numerem 3, bo będzie miała 5210 albo 5190.
                • ort222 Zgłoś komentarz
                  Z forum: "Weronika Lidwin polecam zapoznać się z tym artykułem: http://www.polskatimes.pl/.../9352311,pawel-ostrowski... , a także z opublikowanym 8 lat temu wpisem na wp całkowicie
                  Czytaj całość
                  wytrącającym z ręki argument dotyczący zarzutu populistycznego podejścia mediów w świetle ostatniego zwycięstwa Kerber: http://sport.wp.pl/kat,1840,title,Angelique-Kerber-chce..." Nie chodzi o populizm tylko o podszywanie się pod obce sukcesy kosztem polskiego sportu, to niemieckie sukcesy i nic nam do nich , to zresztą bardzo brzydkie, po prostu nie wypada. Niemka tak naprawdę nigdy nie chciała grać dla nikogo innego niż Niemcy, bo wtedy nikt by jej w tym nie przeszkodził, ale nie robi to żadnej różnicy, ważne są fakty, ważne jest tylko to dla kogo gra , a to co się mówi nie ma znaczenia, mówić można wszystko, raz to a raz co innego, każdemu coś miłego, każdemu co chce usłyszeć. Czy naprawdę sądzisz że Niemka by powiedziała Polakom całą prawdę, nawet taką o której by wiedziała że się Polakom bardzo nie spodoba, i że będą ją wykorzystywać przeciwko niej, nie sądzę, sądzę że raczej mówi tą niewielką jej część która jest dla nich miła i im schlebia, to się chyba nazywa pijar, inaczej mówiąc zwykły bajer, tak chłopak podrywa dziewczynę, tylko że Niemce są jej ślubnym wybrankiem, a Polska ma być ukrytym przed światem pod łóżkiem na czarną godzinę kochankiem i tylko dlatego że ma w Polsce rodzinę, a rodziny jak wiadomo się nie wybiera :). Ważne jest tylko to co się robi, bo to co się robi dopiero nadaje sens znaczenie słowom, dowodzi ich prawdomówności albo jej braku, ważne jest to jakie wiążące decyzje się podejmuje, a nie proces dochodzenia do nich, widać bardziej chciała grać dla Niemiec :), to są teraz tylko wykręty miłe dla ucha Polaków żeby łatwiej przyjęli decyzje Niemki, gdyby naprawdę chciała to żaden związek by jej w tym nie przeszkodził, zresztą związek nie miał takiego zamiaru, zresztą nawet dostała ofertę od związku, ale ją odrzuciła, zresztą nie gra się dla związków tylko dla krajów... Bez Niemiec nie byłoby niemieckiego sukcesu i Niemka dobrze o tym wie :), gdyby grała np. dla Polski, to Niemcy by dla niej nie pracowali, na pewno nie bezinteresownie, czyli na chwałę Niemiec, doskonale wie że w Polsce szanse na sukcesy by miała o wiele mniejsze :), więc to są wykręty dla naiwnych :), pewnie chce być miła dla Polaków choćby dlatego że tu ma rodzinę, pomieszkuje, i chce być dobrze traktowana, zresztą każdy chce jak najwięcej i najlepiej dla siebie, więc pewnie odpowiadałoby jej żeby była popularna i w Niemczech i w Polsce :). i wie że Polacy są bardzo łasi - z niedostatku swoich - na sukcesy, nawet obce i wszystkie bajeczki ( bez znaczenia ) kupią z pocałowaniem rączki i nie będą wnikać w ich sens:). Można więc powiedzieć że chciałaby każdego uszczęśliwić przede wszystkim Niemcy, a potem i Polskę, ale tak się nie da :), w sporcie trzeba wybierać i trzeba być w swych wyborach konsekwentnym :), nie powinno się liczyć że inni będą kibicować obcym jak swoim za miłe słowa :), ale niestety wielu w Polsce tak robi ze względu na niedostatek własnych sukcesów :) a ponieważ to robią to chcą to sobie przedstawiać w jak najlepszym najkorzystniejszym dla siebie świetle, że chciała, że wolała, że kochała , tylko Niemcy wybrała, ale dla świata liczy się tylko wybraniec :). Jak się kibicuje obcym tak jak swoim , to zawsze tak czy inaczej robi się to kosztem swoich :), a prawdziwą korzyść z tego mają tylko obcy w tym przypadku Niemcy, czyli de facto służy się obcym, w tym przypadku Niemcom i to kosztem swoich, taka jest prawda, ale dla żebraków to bez żadnego znaczenia :). Obcym sportowcom w ich krajach żadna krzywda się nie dzieje, zwłaszcza tenisistom, na których wszystkim krajom bardzo zależy, bo są rozpoznawalni na całym świecie, pewnie często mają dużo lepiej niż polscy sportowcy w Polsce, więc tu chodzi tylko o polskie kompleksy, o niedostatek własnych sukcesów i potrzebę podszywania się pod cudze. Niemka Kerber w Polsce mówi że gra przede wszystkim dla siebie i to nie takie ważne dla niej dla kogo gra ( w rozmowie z TVP. SPORT, niech w Niemczech tak mówi, to będzie to dużo bardziej wiarygodne :)), jednocześnie wykręca się 4 letnią karencją która dotyczy tylko Pucharu Federacji i IO gdzie gra się dla krajów, a w Niemczech mówi jakie to dla niej ważne że jest Niemką, że Niemcy reprezentuje, i jaki to dla niej będzie zaszczyt jeśli zostanie chorążym :), no i wszyscy jej wierzą :) bo każdy coś od niej chce, Niemcy chcą żeby rozsławiała ich kraj, a u nas polskojęzyczne żebraczki chcą się ogrzać w blasku niemieckiego sukcesu :) zwykłego człowieka który by każdemu mówił co innego wszyscy by pogonili :). A może niech Niemka zrobi mały eksperyment, zapomni gdzie akurat jest i do kogo mówi i zamieni języki, i w Niemczech mówi to co w Polsce, a w Polsce to co w Niemczech i wtedy przynajmniej będzie zabawnie :) Po tym co Niemka mówi w Niemczech że to dla niej bardzo ważne być Niemką, Niemcy reprezentować, być chorążym, odnosić dla niemieckiego tenisa sukcesy itd. itp. doskonale widać, że doskonale wie jakie to ważne dla krajów i dla kibiców każdego kraju dla kogo sportowcy grają ( oczywiście z wyjątkiem żebraków i złodziejaszków, bo dla nich nic nie jest ważne, poza tym co uda im się ukraść i wyżebrać), a mimo to Niemka w Polsce mówi że "gra przede wszystkim dla siebie i to nie takie ważne dla niej dla kogo gra", bo doskonale wie że polskojęzyczne żebraczki i złodziejaszki są tak wyposzczeni i spragnieni wszelkich sukcesów, nawet obcych, w tym przypadku niemieckich, że łykną wszystko cokolwiek im powie i jeszcze jak Azjaci będą się kłaniali w pas. Piszesz, że Niemka 8 lat temu polskim dziennikarzom powiedziała że jest rzekomo "bardziej Polką" (niech to powie niemieckim dziennikarzom, i niech to opublikują w niemieckiej prasie, to będzie to dużo bardziej wiarygodne:)), ale już gra tylko dla Niemiec, więc jedno wyklucza drugie :), to zrób mały eksperyment, test na prawdomówność dokładniejszy od wariografu, namów Niemkę żeby to powtarzała w każdym publicznym wywiadzie w Niemczech, czy na każdej pomeczowej konferencji prasowej, założę się z Tobą o każde pieniądze że Niemka się na to nie zgodzi, bo wie że wtedy naprawdę, a nie na niby, by musiała zmienić barwy, bo Niemcy by takiej reprezentantki nie zaakceptowali, na pewno chorążyną by nie została :), szybko wszyscy w Niemczech by się od niej odwrócili :), więc jaka jest prawdziwość, wiarygodność tych słów, żadna , jest to po prostu "gówno prawda", trzecia i najprawdziwsza z 3 prawd ( "są trzy prawdy: świento prawda, tyś prawda i gówno prawda") ks. Tischnera. Są więc dwie wersje jedna dla całego świata i Niemców, a druga na wyłączne potrzeby polskojęzycznych żebraczków i złodziejaszków, ale tylko ta pierwsza jest prawdziwa, bo Niemka gra tylko dla Niemców, i tylko do pierwszej wersji oficjalnie się przyznaje :). Nie ważne jest to co się mówi po kątach, i tylko samym zainteresowanym, ważnie jest to co się mówi oficjalnie wszystkim na świecie i nikogo cywilizowanego na świecie nic innego nie interesuje. W Polsce przyznawanie się do tzw. polskich korzeni nic Niemkę nie kosztuje, a ma tylko z tego powodu dodatkowy zysk, bo łechce tym próżność i leczy kompleksy polskojęzycznych złodziejaszków i żebraczków dla których przyznawanie się do polskich korzeni jest strasznie ważne, można powiedzieć że nadaje sens ich życiu, tym leczą swoje narodowe kompleksy, i są za to niezmiernie wdzięczni, nawet gdy to jest przeznaczone tylko dla ich uszka, i tylko dlatego że o to ciągle błagają, ale niech przyznaje się do nich w niemieckich mediach, i na oficjalnych konferencjach pomeczowych dla dziennikarzy z całego świata, niech tam zawsze mówi, to co u nas ciągle pisze prasa, podają portale, że jest "Niemką polskiego pochodzenia", i to co głośno szepczą polskojęzyczne żebraczki i złodziejaszki że jest rzekomo "bardziej Polką", że jest "Polką tylko reprezentuje Niemcy", że "właściwie jest polską tenisistką" ( słowa Fibaka), niech Niemka to sama mówi, a nie polskojęzyczne żebraczki i złodziejaszki za nią, i to w niemieckich mediach, i na oficjalnych konferencjach prasowych przeznaczonych dla całego świata, wtedy będzie miała nie tylko dodatkowy zysk, ale też i koszt :) zobaczymy jaki :), i będzie to wiarygodniejsze :), ale i tak dla mnie to będzie bez znaczenia, bo ważne są tylko fakty, dla kogo się dobrowolnie i oficjalnie gra, i tylko to obchodzi w tych sprawach cywilizowanych ludzi na całym świecie. W szermierce jeśli się kogoś trafi w punkt to leży martwy albo ledwo żywy, a w szermierce słownej nawet jeśli się kogoś trafi czysto w punkt, a nie ma za grosz rozumu, to nawet trafienia nie poczuje, ani nawet go nie zauważy, i jeszcze uzna się za zwycięzcę, z głupotą nikt jeszcze nie wygrał. Tak samo i nikt nie wygra z tymi którzy żebractwem i złodziejstwem leczą swoje narodowe kompleksy. Wyparcie to jeden z mechanizmów obronnych znanych w psychologii, i tak żebrak podobnie jak alkoholik, nigdy nie przyzna się do tego że jest żebrakiem i zawsze znajdzie masę doskonałych usprawiedliwień dla swojego żebractwa i będzie reagował bardzo agresywnie na tych którzy mu je będą wytykać.
                  • ort222 Zgłoś komentarz
                    "Angelique Kerber - bohaterka dwojga narodów - tytuł tekstu na polskojęzycznym portalu Eurosportu autor Przemysław Gajzler. Do czego to doszło żeby polskojęzyczny żebraczek i
                    Czytaj całość
                    złodziejaszek - który wszystko sobie wytłumaczy i przetłumaczy jak mu tylko wygodnie, żeby tylko móc żebrać i kraść cudzą dobrowolną własność - wypowiadał się w imieniu wszystkich polskich kibiców, koniec świata i Polski. Niemka zgodnie z faktami jest oczywiście tylko i wyłącznie bohaterką Niemiec, bo tylko i wyłącznie dla Niemiec dobrowolnie gra, tylko pod nazwą niemieckiego państwa, tylko pod jego flagą i żaden inny kraj nie ma do niej żadnego najmniejszego prawa. Była co prawda kiedyś w historii Polski Unia polsko - litewska, i byli wtedy wspólni bohaterowie dwojga narodów, ale nigdy nie było i nie ma teraz Unii polsko - niemieckiej, więc nigdy nie było, nie ma i nie może być wspólnych jej bohaterów. Jeśli jakiś sportowiec będzie oficjalnie i dobrowolnie reprezentował dwa kraje, to może oczywiście być bohaterem dwojga narodów, ale tylko i dopiero wtedy. Może to jakiś wróż?, nie sądzę to raczej tylko polskojęzyczny żebraczek i złodziejaszek, kibol jakiegokolwiek sukcesu, który żebractwem i kradzieżą, podszywaniem się pod cudze sukcesy, na które pracują inne kraje, i do nich na wyłączność należące, chce leczyć narodowe kompleksy z niedostatku własnych krajowych sukcesów. Nie on pierwszy i nie ostatni, niestety u na takich są całe masy, i nie tylko masy, ale nawet i ci co uchodzą za elity. "Polscy kibice w Australian Open liczyli na Agnieszkę Radwańską. Mało kto się spodziewał, że radość może dać im zawodniczka, o której niewiele się wspominało. Przynajmniej w naszym kraju. Angelique Kerber podbiła korty w Melbourne, serca wielu Polaków i… Niemców. (...) Cieszyli się Polacy, gratulowali jej też Niemcy – w tym kanclerz Angela Merkel". - pisze polskojęzyczny żebraczek i złodziejaszek. Ręce opadają. Po co w Polsce miano pisać o Niemce, w żadnym kraju tego się nie robi. Wg. polskojęzycznego żebraczka i złodziejaszka, kibola jakiegokolwiek sukcesu, wprawdzie Polacy liczyli na Polaków, ale wygrała Niemka, więc teraz stali się Niemcami i kibicują Niemcom, bo to żadna różnica i teraz z niemieckich sukcesów będą się cieszyć, bardziej niż własnych. Jak zwykle pomylił Polaków ( coraz mniej takich, więc można się pomylić) z polskojęzycznymi żebraczkami i złodziejaszkami, kibolami jakichkolwiek sukcesów, dla których to bez znaczenia czyje sukcesy fetują obce czy swoje, byle móc się pod nie podszyć przynajmniej we własnym żebraczym mniemaniu. Polskojęzyczny złodziejaszek i żebraczek, kibol jakiegokolwiek sukcesu, aż tak się zapędził w swoim żebractwie, aż tak schlebia swojej żebraczej próżności, że pomimo że Niemka gra tylko dla Niemców, tylko pod ich flagą, tylko do Niemców oficjalnie się przyznaje, to on polskojęzycznych żebraczków i złodziejaszków, kiboli jakichkolwiek sukcesów, wymienia na pierwszym miejscu, z bardzo dalekiego tła - świat nic o nich nie wie - wysuwa ich we własnym żebraczym mniemaniu na pierwszy plan przed Niemcami :). Sukces ma wielu Ojców, a żebracza próżność nie zna granic :). "Polscy kibice z mieszanymi uczuciami podchodzili do sportowców, którzy opuścili nasz kraj, aby mieć większe szanse na sportowy rozwój. Wielu fanów jednak trzymało kciuki za boksera Dariusza Michalczewskiego, któremu przed walkami w ringu grano niemiecki hymn. Polskie stacje telewizyjne wyłącznie z jego powodu wykupywały prawa do transmisji całych gali. Był jakby obcy, a jednocześnie "swój". Wszystko mu się pomieszało, a raczej nic nigdy nie miał poukładane w głowie, ale to normalne dla polskojęzycznych żebraczków i złodziejaszków, kiboli jakichkolwiek sukcesów, oni widzą i słyszą tylko to co chcą, wszystko sobie odpowiednio przetłumaczą i wmówią, byle tylko schlebiać swojej żebraczej próżności. W ogóle nie da się porównywać przypadku Niemki Kerber i Michalczewskiego. Niemka urodziła się, wychowała i wyszkoliła w Niemczech, i nigdy nie zmieniała narodowości, zawsze od urodzenia była Niemką, a Michalczewski zmienił narodowość z polskiej na niemiecką. I znowu polskojęzyczny żebraczek i złodziejaszek, kibol jakiegokolwiek sukcesu, wypowiada się za wszystkich, bo gdy Michalczewski reprezentował tylko Niemcy, to był tylko Niemcem ( wcześniej reprezentował krótko Polskę i wtedy był Polakiem), i jego sukcesy było tylko niemieckie, i za takie je zawsze uważałem, zgodnie z faktami, również w polskiej Wikipedii jego ówczesne sukcesy podaje się jako Niemieckie, zgodnie z faktami. Do tego początek kariery Michalczewskiego przypadała na czasy PRL -u, a teraz Polska jest zupełnie niepodległa. "I kto wie, czy nie będzie jej jeszcze kiedyś dane wysłuchać po zwycięstwie Mazurka Dąbrowskiego. Dariusz Michalczewski na koniec kariery dostąpił tego zaszczytu, mimo że wcześniej reprezentował Niemcy, a w polskich strukturach był zdyskwalifikowany". Niemka Kerber jak wiadomo zawsze była Niemką, tam urodzoną, wychowaną i wyszkolona i Niemcy słusznie i prawidłowo uważają ją za 100% Niemkę, a Michalczewskiego niekoniecznie uważali za swojego. Sportowcy naturalizowani nie zawsze cieszą się akceptacją wszystkich swoich nowych rodaków. I być może Michalczewski pod koniec zawodowej kariery wystąpił w barwach Polski, dlatego że wiedział że bardziej jest popularny w ubogiej w sukcesy Polsce niż w bogatszych w sukcesy Niemczech i może uznał że zjednanie sobie również Polaków będzie w jego interesie także a może przede wszystkim po zakończeniu kariery. A Niemka Kerber, która zawsze od urodzenia była Niemką jasno mówi że nic nie będzie zmieniać, że będzie tak jak zawsze było, że do końca kariery będzie tylko Niemką i będzie reprezentować tylko Niemcy, że ewentualna zmiana barw to dla niej temat zamknięty ( tak naprawdę nigdy nie był otwarty), i mówi to pewnie tylko dlatego że Polacy ciągle ją o to pytają. Ale sobie marzy polskojęzyczny żebraczek i złodziejaszek. Nie wiem też czy takim wielkim zaszczytem jest reprezentowanie kraju w którym rząd dusz sprawują żebraczki i złodziejaszki, kibole jakiegokolwiek sukcesu, dla których obojętnie jest kto jaki kraj reprezentuje, i nawet nie znają nazwy (flagi) własnego kraju, bo podszywają się pod cudze i obce sukcesy traktują nawet lepiej niż własne.
                    • omi Zgłoś komentarz
                      Belinda!:) Agnieszka znalazła sie w #top10 mając 19 lat i 4 miesięce. Belinda jeszcze ma 18 :)
                      • Volley Zgłoś komentarz
                        wg mnie najważniejsze w przypadku Isi w rozstawieniu to pozycja, która pozwala uniknąć Sereny w drabinkach Szlemów aż do finału.Jasne, że zdarza sie ,że Serena przegra z taką np.
                        Czytaj całość
                        Vinci, ale mimo wszystko, zeby mieć Szlema trzeba też trochę szczęścia ( lepszy 2. serwis). Jak wskoczy przed Halep-która pewnie potraci trochę punktów to jest szansa. Marzę o szlemie dla nas jak wszyscy
                        • JS2015 Zgłoś komentarz
                          .......nic nowego ale godny zauważenia jest awans młodej perspektywicznej Belindy Bencic do 10 WTA:) Jeszcze dziewczyna namiesza w czołówce:)
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×