KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

WTA Cincinnati: Garbine Muguruza i Johanna Konta bez strat, Jekaterina Makarowa pierwszą rywalką Andżeliki Kerber

Garbine Muguruza i Johanna Konta bez straty seta awansowały do III rundy turnieju WTA Premier 5 w Cincinnati. Pierwszą rywalką poznała natomiast Andżelika Kerber. Niemka zmierzy się z Jekateriną Makarową.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
Garbine Muguruza PAP/EPA / WARREN TODA / Garbine Muguruza

Mecze Igi Świątek i Magdy Linette oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com
Garbine Muguruza, ubiegłoroczna półfinalistka turnieju WTA Premier 5 w Cincinnati, awansowała we wtorek do III rundy (wcześniej otrzymała wolny los), pokonując kwalifikantkę Beatriz Haddad Maię 6:2, 6:0. Od stanu 2:2 Hiszpanka wygrała dziesięć kolejnych gemów. Pojedynek trwał godzinę i sześć minut. W całym spotkaniu Brazylijka zanotowała dziewięć winnerów i aż 25 błędów. Statystyka u mistrzyni tegorocznego Wimbledonu wynosiła 12-11. 

- Wiele gemów było naprawdę zaciętych - powiedziała Muguruza. - Ona jest bardzo wysoka, mocno serwuje i uderza. Wynik naszego spotkania nie do końca odzwierciedlał jego przebieg. Było całkiem dobre. Mam wrażenie, jakbym jeszcze wczoraj rywalizowała na trawie, a już dzisiaj jestem tutaj. Cieszę się, że awansowała do III rundy - dodała czwarta rozstawiona, która zmierzy się w III rundzie z lepszą z pary Madison Keys - Daria Kasatkina

Johanna Konta i Kiki Bertens spotkały się ze sobą po raz pierwszy od pięciu lat. Rozstawiona z numerem siódmym Brytyjka zwyciężyła 6:3, 6:3. Warto dodać, że Holenderka popełniła osiem podwójnych błędów i trafiała pierwszym podaniem na poziomie zaledwie 42 procent. 

Konta, która występuje w Cincinnati po raz drugi w karierze (rok temu przegrała w III rundzie z Agnieszką Radwańską), zagra w III rundzie z lepszą z pary Dominika Cibulkova - Alize Cornet

ZOBACZ WIDEO Czas surferów w Chałupach

W ubiegłą sobotę Sloane Stephens pokonała Lucie Safarova w ćwierćfinale turnieju w Toronto. We wtorek natomiast okazała się od niej lepsza w ramach I rundy zawodów organizowanych w Cincinnati. Amerykanka zwyciężyła 6:4, 7:6(5). W całym spotkaniu reprezentantka USA zanotowała 15 winnerów i 23 błędy. Czeszce naliczono natomiast 27 piłek bezpośrednio wygranych i 40 pomyłek.

Stephens zmierzy się w II rundzie z Petrą Kvitovą, z którą spotkała się na tym samym etapie również w Toronto. 

Jekaterina Makarowa pokonała Barborę Strycovą 6:4, 6:1 i to ona będzie pierwszą rywalką rozstawionej z numerem trzecim Andżeliki Kerber. Przypomnijmy, że Rosjanka wygrała ostatni pojedynek z Niemką, który miał miejsce w meczu otwarcia tegorocznego Rolanda Garrosa. Jelena Wiesnina, która okazała się lepsza od Caroline Garcii, zmierzy się natomiast z Karoliną Woźniacką.

Western & Southern Open, Cincinnati (USA)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,836 mln dolarów
wtorek, 15 sierpnia

II runda gry pojedynczej:

Johanna Konta (Wielka Brytania, 7) - Kiki Bertens (Holandia) 6:3, 6:3
Garbine Muguruza (Hiszpania, 4) - Beatriz Haddad Maia (Brazylia, Q) 6:2, 6:0

I runda gry pojedynczej:

Jelena Wiesnina (Rosja) - Caroline Garcia (Francja) 4:6, 6:4, 6:4
Sloane Stephens (USA, WC) - Lucie Safarova (Czechy) 6:4, 7:6(5)
Jekaterina Makarowa (Rosja) - Barbora Strycova (Czechy) 6:4, 6:1

Która z tenisistek awansuje do III rundy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe
Komentarze (5)
  • Pao Zgłoś komentarz
    Spacerek i udane wejście w turniej w wykonaniu Garbiñe. Czekałem na ten mecz od samego losowania, bo nieźle się zapowiadał. Dwie mocne fizycznie, potrafiące uderzyć zawodniczki, z
    Czytaj całość
    charakterem, tenis jaki lubię. Liczyłem na dwa sety, ale miałem też pewne obawy, bo wiedząc do czego zdolna jest rywalka w formie, no i patrząc chociażby na bilans jej ostatnich 30-stu meczów rozegranych na hardzie przed tym spotkaniem (24 zwycięstwa i tylko 6 porażek), plus mając na uwadze to, że jest lefty, a nigdy ze sobą nie grały, można się było spodziewać cięższej przeprawy dla Muguruzy w tym spotkaniu. Początkowe gemy naprawdę mogły się podobać, świetne tempo wymian zza linii końcowej, które Brazylijka wytrzymała, a często sama dyktowała warunki. Garbi wyraźnie zaskoczona, co chwilę zerkała w stronę trenera (zresztą przez większość meczu to robiła). Później już emocje nieco opadły. Garbiñe utrzymała swój poziom z pierwszych gemów, a rywalka kompletnie zjechała w dół pod tym względem. Można powiedzieć że walka w tym meczu trwała do drugiego przełamania serwisu Haddad (na 4-2 w pierwszym secie). Później już zaczęła się bardzo denerwować Bia, siadł jej serwis, pełno niewymuszonych błędów no i do końca meczu nie ugrała już gema. Bia waleczna, więc starała się chociaż uniknąć bajgla w decydującym i parę razy zagrała takie winnery, że tylko przyklasnąć (nawet po jednym kamera pokazała Sumyka, który tylko pokiwał głową z uznaniem), ale to było za mało. Garbi zagrała poprawnie, ale przy takiej ilości błędów własnych rywalki, niewiele się tam narobiła. Ogólnie mecz bez większej historii, ale nie żałuję że do niego dotrwałem późno w nocy :) Teraz dla Garbi albo Kasatkina, albo Keys, z obiema już w tym sezonie rywalizowała i nie były to łatwe mecze. (horror win i porażka) Bardziej co oczywiste nastawiam się na Madison, która ewidentnie wraca do wielkiej formy i tego meczu już się boję, po tym co widziałem np. w Stanford. Vamos Garbi! PS. aha i bym zapomniał, jeśli kogoś to interesuje, sukienkę ładniejszą miała zdecydowanie Garbi :D
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×