Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Auckland: Agnieszka Radwańska na kolanach. Ugrała mniej gemów niż Magdalena Fręch

Agnieszka Radwańska doznała bolesnej porażki i nie zagra w półfinale turnieju WTA International na kortach twardych w Auckland. Polska tenisistka przegrała wyraźnie z Sachią Vickery, która w eliminacjach była lepsza od Magdaleny Fręch.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Agnieszka Radwańska Getty Images / Maddie Meyer / Na zdjęciu: Agnieszka Radwańska

Już pierwszy gem zwiastował, że łatwo nie będzie. Notowana na 122. pozycji w rankingu WTA Sachia Vickery przejęła inicjatywę w wymianach i szybko osiągnęła przewagę. Amerykanka grała mądrze i przede wszystkim rzadko się myliła. Pewnie trzymała piłkę w korcie, zdobywając punkty czy to na returnie, czy to ładnymi uderzeniami po linii z forhendu i bekhendu.

Agnieszka Radwańska starała się, walczyła, ale nie dysponowała w sobotę odpowiednim czuciem piłki i mocą. Krakowianka często była zbyt pasywna i popełniała bardzo dużo niewymuszonych błędów. Być może to efekt wietrznej pogody i dwudniowej przerwy spowodowanej opadami, który wcześniej na Grandstandzie był widoczny w pierwszym secie ćwierćfinałowego pojedynku u Su-Wei Hsieh. Faktem jednak jest, że był to kiepski mecz w wykonaniu naszej najlepszej tenisistki.

Amerykanka przełamała serwis Radwańskiej już w gemie otwarcia. Potem krakowianka wyrównała na po 2 i wydawało się, że teraz nastąpi spodziewany przełom. Punkt zwrotny rzeczywiście nastąpił, ale nie ten oczekiwany przez Polkę i jej fanów. W piątym gemie 28. rakieta świata nie zdobyła przy własnym podaniu punktu, zaś po zmianie stron oddała serwis do 15. Przy stanie 2:5 jeszcze powalczyła, lecz przeciwniczka utrzymała nerwy na wodzy i zwieńczyła seta efektownym minięciem.

Na początku drugiej partii Vickery wychodziło niemal wszystko. Czego nie można powiedzieć o naszej reprezentantce. Płaskie uderzenia, bardzo mała liczba błędów w wymianach przyniosły zawodniczce z USA wymierne korzyści. Radwańska nie była w stanie przeciwstawić się mocno grającej przeciwniczce i trzykrotnie straciła serwis. Przy wyniku 0:5 jeszcze się poderwała, ale był to raczej efekt rozluźnienia u rywalki. Po 68 minutach Amerykanka wykorzystała premierową piłkę meczową. Krakowianka zwieńczyła pojedynek nieudanym pół-wolejem i wyraźnie niezadowolona opuściła kort.

Najlepsza polska tenisistka rozegrała w Auckland trzy spotkania i zakończyła występ na ćwierćfinale. Wiele wskazuje na to, że na metamorfozę po kiepskim 2017 roku trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Ale może wcale tak nie musi być. Może krakowianka postanowiła zostawić to co najlepsze na Australian Open 2018, tak jak to robią zawodniczki przed imprezami wielkoszlemowymi. Zanim "Isia" pojedzie do Melbourne, czeka ją jeszcze start w Sydney, gdzie w zeszłym sezonie uległa w finale Johannie Koncie. Tym razem Polka i Brytyjka zmierzą się ze sobą już w I rundzie.

Słowa uznania dla Vickery, która zaczęła przygodę w Auckland od pokonania w eliminacjach Magdaleny Fręch 7:5, 6:3, a potem wyraźnie się rozkręciła. Dość powiedzieć, że w trzech pojedynkach rozegranych w głównej drabince straciła w sumie 13 gemów. W nagrodę powalczy o finał ASB Classic z najwyżej rozstawioną Dunką Karoliną Woźniacką. W drugim półfinale spotkają się Tajwanka Su-Wei Hsieh i oznaczona "dwójką" Niemka Julia Görges.

ASB Classic, Auckland (Nowa Zelandia)
WTA International, kort twardy, pula nagród 250 tys. dolarów
sobota, 6 stycznia

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Sachia Vickery (USA, Q) - Agnieszka Radwańska (Polska, 4) 6:2, 6:2
Karolina Woźniacka (Dania, 1) - Sofia Kenin (USA, WC) 4:6, 6:2, 6:4
Julia Görges (Niemcy, 2) - Polona Hercog (Słowenia) 6:4, 6:4
Su-Wei Hsieh (Tajwan) - Barbora Strycova (Czechy, 3) 0:6, 6:2, 6:2

ZOBACZ WIDEO Nowa rola Dawida Celta. "To wielki zaszczyt i wyróżnienie"

Czy Karolina Woźniacka wygra turniej w Auckland?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (30):

  • Bardzo Zły Realista Zgłoś komentarz
    Tylko płakać nad poniższymi wpisami, bez względu na sympatie zawodnicze :(
    • Pao Zgłoś komentarz
      https://m.sportowefakty.wp.pl/tenis/729556/wta-shenzhen-ponad-dwugodzinny-maraton-dla-marii-szarapowej-kristyna-pliskova-le
      • Pao Zgłoś komentarz
        Zdaniem isiofanów wtedy kiedy red. Smoliński łaskawie zmieni tytuł artykułu :)
        • RvR Zgłoś komentarz
          Wszystkiego najlepszego w 2018 roku dla wszystkich userów :) To kiedy Agnieszka powstanie z kolan?
          • kaman Zgłoś komentarz
            Polska anemiczka na kolanach! Tytuł, mimo oburzenia forumowych psychofanów Radwańskiej idealnie obrazuje jej formę, a raczej jej brak. Nawet miernota Fręch zdołała wygrać z tenisistką
            Czytaj całość
            rodem z itfów jaką jest Vickery więcej gemów! Polska anemiczka powinna w drugim secie dostać koło od roweru, tylko cud ją przed tym uchronił. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, iż z jej formą jest aż tak źle. Myślałem, że dostanie ona baty dopiero w półfinale, od cudnej Karolinki Woźniackiej, która zresztą doskonale obnażyła słabości "wielkiej" Vickery. A tutaj okazało się, że Karolinka Woźniacka nie była potrzebna! ^_- Ciekawe co na to drogi sekup? ^_- Co do optymistów, którzy twierdzą, iż Radwańska odpuściła ten mecz, gdyż chciała szykować się na mecz z Johanną Kontą, to nawet nie skomentuję naiwności tych osobników. Tenisistka w tak żałosnej formie jak anemiczka powinna ciułać punkciki w tych mierniutkich turnieików i korzystać z każdej możliwej okazji, jak na przykład rywalka spoza TOP100 rankingu w ćwierćfinale, a nie liczyć na cud. Johanna Konta to tenisistka, która w trakcie sezonu przygotowawczego nie próżnowała i przygotowała dobrą formę, co prawda skreczowała w meczu z Elinką Svitolinką, ale mam nadzieję, iż już z jej zdrowiem jest wszystko w porządku, a jeśli tak jest, to jestem przekonany, iż pokona Radwańską z kretesem. ^_-
            • BogusiaRyszard Szymańscy Zgłoś komentarz
              Tytuł fatalny.Agnieszka przegrała,tyle czekania na grę.Ale to nie koniec świata.Jeszcze nie poddaje się.Despacito,i będzie wygrywać ważne mecze.
              • igo Zgłoś komentarz
                Zagrala fatalnie i przegrala. Musi sie podniesc i w koncu zaczac grac. A tlumaczenie bo pogoda, bo deszcz itd. - przeciez ona dotyczy wszystkich tenisistek turnieju. Do roboty Aga
                • Baseliner Zgłoś komentarz
                  Vickery mimo fatalnych warunków, totalnie stłamsiła Radwańską. Zanotowała też progres, jej tenis nie jest już tak mdły jak kiedyś, bo pamiętam ją jako jeden z najbardziej
                  Czytaj całość
                  przereklamowanych amerykańskich talentów. Tenis Krakowianki w tym spotkaniu najlepiej podsumowała piłka meczowa.
                  • Kilianowsky Zgłoś komentarz
                    Kiedy było losowanie drabinki Sydney? Przed meczem z Vickery czy po? Bo jeśli przed to wszystko jasne :)
                    • sekup Zgłoś komentarz
                      Wieść poszła w chaszcze SF, że Agnieszka Radwańska na kolanach i oto wypełzło robactwo by ściągnąć ją jeszcze niżej, gdzieś do swojego poziomu, gdzie kadaweryna. Zawiadowcy tego
                      Czytaj całość
                      Portalu dobrze wiedzą, którą część elektoratu skupia WP, a wtedy wystarczy wysłać właściwego funkcjonariusza by ten odpowiednim tytułem i treścią zapewnił klakę dla zmamienia reklamodawców popularnością. Niestety, jedynym kryterium w obecnych tzw. wolnych mediach jest nastawienie na zysk, a jakie treści najlepiej się dziś sprzedają? Klęska, nieszczęście, upadek na kolana, pętla na szyi, zagrożenie, gwałt, et cetera. Postawa Agnieszki Radwańskiej wyszła tym oczekiwaniom naprzeciw i oto mamy na forum falę hejtu, demonstrację złej woli a nawet zwykłej głupoty. Czy to są kibice? Raczej nie a właściwie wcale nie, kibic coś wie o sportowcach i dyscyplinie którą się interesuje, a ci tutaj sprawiają wrażenie, że nie wiedzą nic, albo trochę wiedzą, ale są zbyt sfrustrowani, zbyt napastliwi by wyrazić swą opinię z sensem. Bo co taki sharapov np. może napisać z sensem jeśli jego zamiarem jest dopiec Isiofanom? Nieprzyjemne to forum się zrobiło...:((
                      • Komentator Widmo Zgłoś komentarz
                        Ale kompleksy mają Ci co jadą po Agnieszce. Jak będzie kiepska to nie zagra już w żadnym poważnym turnieju. Nikt na siłę nie będzie jej ciągnął. Ale ja jej nie bronię robić to co
                        Czytaj całość
                        lubi. Ci co ją krytykują pewnie nie mają żadnych marzeń i celów a oceniać kogoś każdy umie. Niech sobie gra i sama będzie wiedziała kiedy powiedzieć pas.
                        • Mariusz Bojemski Zgłoś komentarz
                          bo ta krakowianka raczej mysli o rodzinie i o dziecku niz o tenisie zatem nie oczekujcie od niej czegos wielkiego
                          • Pottermaniack Zgłoś komentarz
                            Tytuł jest paskudny. Powodzenia Aga w Sydney w meczu z JoKontą!
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×