WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Karolina Woźniacka pokonała Venus Williams w Kopenhadze. Dunka i jej ojciec uhonorowani

Karolina Woźniacka i jej ojciec Piotr odebrali w poniedziałek specjalne nagrody za wyniki osiągnięte na zawodowych kortach. Dunka pokonała następnie Venus Williams w ramach meczu pokazowego w Kopenhadze.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Michael Dodge / Na zdjęciu: Karolina Woźniacka

Uroczystość miała miejsce w ratuszu w Kopenhadze. Władze uczciły w ten sposób kortowe dokonania Karoliny Woźniackiej w ubiegłym sezonie. Urodzona w Odense tenisistka wygrała w październiku zeszłego roku Mistrzostwa WTA. Z kolei w styczniu triumfowała w wielkoszlemowym Australian Open 2018, dzięki czemu wróciła na jakiś czas na pierwsze miejsce w rankingu WTA.

Razem z Woźniacką wyróżniony został jej ojciec i trener, Piotr. - To wiele dla mnie znaczy, że mój ojciec także został doceniony. On miał ogromny wpływ na mój sukces, dlatego wspaniale, że uczczono również jego dokonania - powiedziała zawodniczka, która aktualnie jest wiceliderką światowej klasyfikacji.

Wieczorem Woźniacka zagrała razem ze swoją przyjaciółką Amerykanką Venus Williams w pokazowym meczu i wygrała 6:4, 6:3. Przed spotkaniem zaprezentowała się nadzieja duńskiego tenisa, 15-letnia Clara Tauson. - Karolina wiele dla mnie znaczy. W moim pokoju cały czas wiszą jej plakaty - wyznała zdolna 15-latka.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Moda na Ulę Radwańską

Czy Karolina Woźniacka wygra jeszcze w 2018 roku turniej wielkoszlemowy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
Ekstra Bladet

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    To właśnie pisałem wcześniej (może nie zauważyłeś).
    W FedCupie tą Greczynką byłą Grammatikopoulou, rzeczywiście wygrana była o włos choć rywalka o 6 lat starsza. Fręch została przez Greczynkę rozjechana nie tylko w juniorskim US Open ale i w kolejnym starciu, już w pro, w następnym sezonie. Szkoda, to US Open to był jedyny wielkoszlemowy turniej juniorski Magdy, a druga runda to jednak niewielkie osiągnięcie. Zwłaszcza gdy się do niej doszło przez pokonanie 13-latki. (notabene dwa lata później ta małolatka została juniorską mistrzynią US Open. Mimo że jest młodsza od Magdy o 4 lata to też już doszła do Top 150. Mowa oczywiście o AA)
    Wracając do Clary Tauson, bardzom jej ciekaw na Roland Garros, bo mączka to jej specjalność. Ostatnie juniorskie turnieje przeszła jak burza - wygrywając i w singlu i deblu.
    Baseliner Tydzień wcześniej była w finale... Biorąc pod uwagę, jak fizycznie tenis poszedł do przodu - są to wyniki warte zauważenia. Średnia wieku czołówki mocno poszła w górę na przestrzeni lat. To już nie czasy Martiny Hingis czy Kournikovej. Do tego Tauson ostatnio grała Fed Cup i miała meczowe z Greczynką z drugiej setki - nie pamiętam nazwiska, ale kojarzę, że Fręch z nią przegrała na juniorskim US Open. To też o czymś świadczy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Baseliner 0
    Tydzień wcześniej była w finale... Biorąc pod uwagę, jak fizycznie tenis poszedł do przodu - są to wyniki warte zauważenia. Średnia wieku czołówki mocno poszła w górę na przestrzeni lat. To już nie czasy Martiny Hingis czy Kournikovej. Do tego Tauson ostatnio grała Fed Cup i miała meczowe z Greczynką z drugiej setki - nie pamiętam nazwiska, ale kojarzę, że Fręch z nią przegrała na juniorskim US Open. To też o czymś świadczy.
    grolo Tauson wygrała JEDEN "dorosły" turniej. Najmniejszy z itf-owskich, o puli 15 tys. $. Są tacy Polacy, co to pamiętają, bo pokonała wtedy m.in. naszą Foryś .Pokonane rywalki też o czymś świadczą (...o poziomie trudności?). Ale że Clara miała wtedy jeszcze 14 lat to można uznać to za wydarzenie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Żadnej z naszych zdolnych, łącznie z Agnieszką to się nie udało. Aga pierwszy swój turniej (wtedy o puli 10 tys. $) wygrała trzy miesiące po skończeniu 16 lat (co stało się to Warszawie, wspominał to wielokrotnie p. Bohdan Tomaszewski). Idze Świątek udało się to wcześniej, bo miała 15 lat i 5 miesięcy, gdy zgarnęła tytuł w Sztokholmie. Notabene ten sam turniej rok później wygrała Clara Tauson.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Duńczycy nie bez kozery upatrują następczyni Caroliny w Clarze. Nie tylko dlatego, że na bezrybiu.... o nie. Jej debiuty w profesjonalnym tenisie są udane ponad miarę - w pierwszym turnieju, w którym startowała doszła do półfinalu, drugi wygrała - a miała wtedy tylko 14 lat. Pozadrościć!
    W debiucie w Fed Cup (w wieku 15 lat!) gładko wygrany mecz, czym Clara przyczyniła się do wygrania przez Danię play-offu z z Izraelem. Lepiej być nie mogło.
    Ciekawe, że na razie nie tak błyskotliwie jest w juniorach. Tylko na południowoamerykańskiej mączce bardziej znaczące sukcesy, W US Open porażka, AO odpuszczone. Tauson zdecydowanie woli clay, z ciekawością więc czekam na Roland Garros.
    grolo Tauson wygrała JEDEN "dorosły" turniej. Najmniejszy z itf-owskich, o puli 15 tys. $. Są tacy Polacy, co to pamiętają, bo pokonała wtedy m.in. naszą Foryś .Pokonane rywalki też o czymś świadczą (...o poziomie trudności?). Ale że Clara miała wtedy jeszcze 14 lat to można uznać to za wydarzenie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Żadnej z naszych zdolnych, łącznie z Agnieszką to się nie udało. Aga pierwszy swój turniej (wtedy o puli 10 tys. $) wygrała trzy miesiące po skończeniu 16 lat (co stało się to Warszawie, wspominał to wielokrotnie p. Bohdan Tomaszewski). Idze Świątek udało się to wcześniej, bo miała 15 lat i 5 miesięcy, gdy zgarnęła tytuł w Sztokholmie. Notabene ten sam turniej rok później wygrała Clara Tauson.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×