WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rafael Nadal nie powalczy o kolejny tytuł przed US Open. Hiszpan nie zawita do Cincinnati

Zaraz po zwycięstwie w zawodach Rogers Cup 2018 Rafael Nadal poinformował, że nie poleci do Cincinnati. Hiszpan chce wypocząć i przygotować się do walki o tytuł w wielkoszlemowym US Open.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Vaughn Ridley / Na zdjęciu: Rafael Nadal

- Jest mi bardzo przykro, ale muszę ogłosić, że nie zagram w tym roku w Cincinnati. Jedynym powodem jest to, że muszę dać odpocząć swojemu ciału, aby pozostać zdrowym. Dziękuję mojemu przyjacielowi Andre Silvie, dyrektorowi zawodów w Cincinnati. Rozmawiałem z nim telefonicznie i wytłumaczyłem mu tę sytuację. On zrozumiał, o co mi chodzi. Jestem przekonany, że turniej i tak będzie sukcesem. Życzę jemu i jego zespołowi wszystkiego najlepszego - powiedział Rafael Nadal.

W niedzielę Hiszpan cieszył się z 33. trofeum rangi ATP World Tour Masters 1000. Mimo tego postanowił, że nie powalczy o kolejny tytuł przed US Open 2018. - Jest mi przykro, że tam nie wystąpię także ze względu na kibiców w Cincy. Zawsze dawali mi wielkie wsparcie. Jestem przekonany, że zobaczymy się w przyszłym roku. Smutno, że nie stanie się to teraz - dodał aktualny lider światowego rankingu.

Nadal miał być najwyżej rozstawionym w zawodach Western & Southern Open 2018. Teraz jego miejsce zajmie "szczęśliwy przegrany" z eliminacji, który w I rundzie otrzyma wolny los. Przeciwnikiem tego tenisisty w 1/16 finału będzie Kanadyjczyk Milos Raonić lub Serb Dusan Lajović, który w niedzielę udanie przeszedł przez dwustopniowe kwalifikacje.

ZOBACZ WIDEO Adam Kszczot: Profesor? Trochę się tak czuję

Czy Rafael Nadal wygra US Open 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
wsopen.com

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RaFanka 0
    Jestem z niego naprawdę dumna! ;-) Nie oglądam, z braku dostępu do tv. Tym bardziej się cieszę, że Cinci odpuścił! Nie będę ślęczeć nad cyferkami. Przyznaję, że po mączce nie liczyłam już prawie na nic. Do teraz mi naprawdę szkoda Wimbla. Bardzo, bardzo. Tak poprostu żal, bo grał emocjonalne, wspaniałe zawody. Toronto, bym nie obstawiała. Jeszcze w końcu zgarnie ten Londyn na koniec! Jedynka prawie pewna. Liczę też na jego dobre występy w drużynie. Uwielbiam go oglądać walczącego o dobro wspólne i medale!
    Kamileki Ja akurat miałem wolne i mogłem coś tam popatrzyć, ale pora faktycznie była niekorzystna - Rafa oprócz finału grał ciągle nocą, a właściwie nad samym ranem. W tym sezonie Nadal wreszcie rozsądnie planuje swoje starty. Maksymalnie wydłużona przerwa przed sezonem ceglastym, dłuższy odpoczynek przed Wimbledonem (rezygnacja z Queens) i teraz rezygnacja z mastersa tuż przed US Open. Jak dotychczas działa wszystko świetnie i ten sezon jest naprawdę rewelacyjny, a myślałem, że wszystko na co będzie stać Rafaela to wymęczony Garros. Tymczasem Rafa jest jak do tej pory najlepszym zawodnikiem tego sezonu, wystąpił do tej pory tylko w 8 turniejach, ale praktycznie w każdym miał dobrą formę - wygrał 5 z nich, a w Australii i na Wimbledonie forma na wygraną także była..ale urazy i brak szczęścia są częścią sportu. W każdym razie nie można narzekać bo Rafa jak na 32 lata, przebyte kontuzje i zdrowie, które na kortach zostawił (rozegrał już 1101 spotkań w tym wiele ciężkich batalii) wygląda doprawdy fenomenalnie. A Toronto to wielki sukces, to prawda. Choćby dlatego, że po raz kolejny Nadal udowadnia, że nie tylko na cegle jest w stanie zdobywać wielkie rzeczy, ale także na hardzie wciąż jest w stanie wygrywać duże imprezy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamileki 0
    Ja akurat miałem wolne i mogłem coś tam popatrzyć, ale pora faktycznie była niekorzystna - Rafa oprócz finału grał ciągle nocą, a właściwie nad samym ranem. W tym sezonie Nadal wreszcie rozsądnie planuje swoje starty. Maksymalnie wydłużona przerwa przed sezonem ceglastym, dłuższy odpoczynek przed Wimbledonem (rezygnacja z Queens) i teraz rezygnacja z mastersa tuż przed US Open. Jak dotychczas działa wszystko świetnie i ten sezon jest naprawdę rewelacyjny, a myślałem, że wszystko na co będzie stać Rafaela to wymęczony Garros. Tymczasem Rafa jest jak do tej pory najlepszym zawodnikiem tego sezonu, wystąpił do tej pory tylko w 8 turniejach, ale praktycznie w każdym miał dobrą formę - wygrał 5 z nich, a w Australii i na Wimbledonie forma na wygraną także była..ale urazy i brak szczęścia są częścią sportu. W każdym razie nie można narzekać bo Rafa jak na 32 lata, przebyte kontuzje i zdrowie, które na kortach zostawił (rozegrał już 1101 spotkań w tym wiele ciężkich batalii) wygląda doprawdy fenomenalnie.
    A Toronto to wielki sukces, to prawda. Choćby dlatego, że po raz kolejny Nadal udowadnia, że nie tylko na cegle jest w stanie zdobywać wielkie rzeczy, ale także na hardzie wciąż jest w stanie wygrywać duże imprezy.
    RaFanka To samo pomyślałam! Żałuję że nie mogłam oglądać jego zmagań w Toronto, bo to kolejny wielki sukces. Cinci musiał odpuścić!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RaFanka 0
    To samo pomyślałam! Żałuję że nie mogłam oglądać jego zmagań w Toronto, bo to kolejny wielki sukces. Cinci musiał odpuścić!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×