WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ranking WTA: Agnieszka Radwańska ciągle numerem jeden w Polsce

Agnieszka Radwańska pozostaje najwyżej notowaną polską tenisistką według rankingu WTA. W poniedziałek niewielki awans zaliczyła Magda Linette. Liderką do końca 2018 roku będzie Rumunka Simona Halep.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Emmanuel Wong / Na zdjęciu: Agnieszka Radwańska

Choć Agnieszka Radwańska ogłosiła 14 listopada zakończenie zawodowej kariery, jej nazwisko nie zostało jeszcze wykreślone ze światowej listy. Krakowianka pozostała numerem jeden tenisa w Polsce. Aktualnie zajmuje 76. pozycję, o jedną lokatę niżej w stosunku do zeszłotygodniowego zestawienia.

Awans na 81. miejsce zaliczyła Magda Linette, która rozpoczęła już przygotowania do nowego sezonu. Niewielkie spadki zanotowały klasyfikowane w drugiej setce Magdalena Fręch i Iga Świątek, które mają pewne miejsce w eliminacjach do wielkoszlemowego Australian Open 2019. W górę przesunęły się notowane w trzeciej setce Katarzyna Piter i Katarzyna Kawa. Obie planują starty w cyklu indyjskich futuresów, który rozpocznie się w przyszłym tygodniu.

Jeśli chodzi o światową czołówkę, to jej kolejność została ustalona już po Mistrzostwach WTA i turnieju WTA Elite Trophy. Liderką na koniec 2018 roku została Rumunka Simona Halep, a kolejne miejsca na podium zajęły Niemka Andżelika Kerber i Dunka Karolina Woźniacka.

Notowanie WTA w grze pojedynczej:

1. Simona Halep (Rumunia) 6921 pkt
3. Andżelika Kerber (Niemcy) 5875
3. Karolina Woźniacka (Dania) 5586
4. Elina Switolina (Ukraina) 5350
5. Naomi Osaka (Japonia) 5115
6. Sloane Stephens (USA) 5023
7. Petra Kvitova (Czechy) 4630
8. Karolina Pliskova (Czechy) 4465
9. Kiki Bertens (Holandia) 4335
10. Daria Kasatkina (Rosja) 3415
11. Aryna Sabalenka (Białoruś) 3245
12. Anastasija Sevastova (Łotwa) 3240
13. Elise Mertens (Belgia) 3165
14. Julia Görges (Niemcy) 3055
15. Ashleigh Barty (Australia) 2985
16. Serena Williams (USA) 2976
17. Madison Keys (USA) 2976
18. Garbine Muguruza (Hiszpania) 2910
19. Caroline Garcia (Francja) 2660
20. Qiang Wang (Chiny) 2485
...
76. Agnieszka Radwańska (Polska) 778 - zakończenie kariery
81. Magda Linette (Polska) 733
151. Magdalena Fręch (Polska) 390
178. Iga Świątek (Polska) 328
274. Katarzyna Piter (Polska) 186
279. Katarzyna Kawa (Polska) 179
330. Urszula Radwańska (Polska) 134
334. Maja Chwalińska (Polska) 131
570. Marta Leśniak (Polska) 48
884. Joanna Zawadzka (Polska) 14
1063. Paula Kania (Polska) 7
1145. Daria Kuczer (Polska) 5
1169. Oliwia Szymczuch (Polska) 5
1186. Wiktoria Kulik (Polska) 4
1211. Paulina Jastrzębska (Polska) 4
1211. Weronika Falkowska (Polska) 4
1237. Klaudia Wira (Polska) 3
1237. Anna Hertel (Polska) 3

Paulina Czarnik - wypadła z rankingu

Notowanie WTA w grze podwójnej:

1. Katerina Siniakova (Czechy) 7775 pkt
1. Barbora Krejcikova (Czechy) 7775
3. Kristina Mladenović (Francja) 7765
3. Timea Babos (Węgry) 7765
5. Barbora Strycova (Czechy) 6535
6. Jekaterina Makarowa (Rosja) 6205
7. Ashleigh Barty (Australia) 6101
8. Demi Schuurs (Holandia) 5925
9. Andrea Sestini Hlavackova (Czechy) 5840
10. Gabriela Dabrowski (Kanada) 5085
...
29. Alicja Rosolska (Polska) 2390
133. Magda Linette (Polska) 503
208. Katarzyna Piter (Polska) 340
341. Maja Chwalińska (Polska) 185
367. Magdalena Fręch (Polska) 161
437. Katarzyna Kawa (Polska) 124
444. Paula Kania (Polska) 121
573. Daria Kuczer (Polska) 74
667. Paulina Jastrzębska (Polska) 50
696. Paulina Czarnik (Polska) 45
734. Joanna Zawadzka (Polska) 40
746. Weronika Foryś (Polska) 38
757. Aleksandra Buczyńska (Polska) 37
813. Martyna Kubka (Polska) 30
813. Stefania Rogozińska-Dzik (Polska) 30
841. Anna Hertel (Polska) 28
949. Justyna Jegiołka (Polska) 19
975. Weronika Falkowska (Polska) 18
1101 Iga Świątek (Polska) 12
1163. Julia Oczachowska (Polska) 10
1268. Ewa Duda (Polska) 5
1314. Marta Leśniak (Polska) 3 - powrót do rankingu

ZOBACZ WIDEO Adam Kszczot w nowej roli. Został wydawcą WP SportoweFakty

Czy Magda Linette awansuje w 2019 roku do Top 50?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tom. 0
    Nie sądzę, by aż takie "żarty" sobie robiła. Odkręcenie tak medialnie wszechobecnej decyzji, po tylu gratulacjach z całego świata jest wizerunkowo niemożliwe. Pogódźmy się z tym, że wiesza rakietę "na kołku". To koniec jej kariery tenisowej.
    marbe-fa Wróci. Wróci na Igrzyska. Odpocznie kilka miesięcy i zatęskni. Tenisistka tej klasy bez problemu dostanie dzikie karty do dużych turniejów i odkuje ranking. Zagra w Wimbledonie, potem w Azji, Sydney, AO, Miami.... kto wie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kri100 0
    Ciekawy pomysł, ale szanse niewielkie. No i jest sporo dobrych deblistek.
    ort222 Z forum komentarz do wypowiedzi Fibaka : "Hingis? Graf? I odpłynął marszand pewnych sztuk w bólu, z bólem. Niech mu tam będzie!".nie takie to niedorzeczne jakby się z pozoru wydawało, bo gdyby Graf i Hingis robiły tenisową karierę w Polsce, były Polkami tu urodzonymi, tu wychowanymi i tu zaczynającymi, rozwijającymi i robiącymi karierę, to z wielkim prawdopodobieństwem nie osiągnęłyby tyle co Agnieszka, każdy kraj należy traktować osobno, ba każdy kraj stwarza inne warunki i możliwości sportowego rozwoju i kariery w danej dyscyplinie sportu, a Polska w tenisie jest daleko w tyle za czołówką, i zrobić jakakolwiek karierę w Polsce jest o wiele trudniej niż np. w Niemczech, bo to nie tak że u nas brak talentów, brak jest tych co te talenty mogą oszlifować żeby świeciły pełnym blaskiem i w tym jest nasz problem, a nie w braku talentów i taka Domachowska jako Niemka tam wychowana i wyszkolona z takim potencjałem mogła być wielką gwiazdą kortów i nikt by się nie domyślił że to ta sama tenisistka która grała w Polsce, to samo byłoby np. z Niemką Kerber tylko w drugą stronę :).każdy, każdy jeden polski tenisista np. w Niemczech osiągnąłby sporo więcej niż osiągnął w Polsce, czy to Fibak, czy to Kubot czy Grzybowska, czy Nowak czy ktokolwiek inny, a to o ile więcej to już w zależności od swojego potencjału i talentu, i cech osobowych, oczywiście zwykły kibic, a raczej kibol nie bawi się w takie niuanse ;)Nikt nie chce jej dobrze doradzić , więc ja muszę :). Agnieszka nie powinna kończyć kariery, Może trochę odpocząć, i świadomie wrócić od nowego roku do rywalizacji ... ale już tylko w deblu, powinna się przekwalifikować na deblistkę i dobrać sobie dobrą partnerkę i dalej czarować na korcie, ale już tylko w deblu i zgarniać tytuły szlemowe, bo w deblu miałaby bardzo wielkie na nie szanse, a wiadomo po Kubocie że Polacy są bardzo złaknieni sukcesów zwłaszcza w tenisie i nie ma dla nich żadnej różnicy czy to singel czy debel, moim zdaniem Agnieszka jako świadoma deblistka mogłaby grać jeszcze wiele lat nawet do 40 albo więcej, a debel nie przeszkadzałby w innych jej zamierzeniach, bo do debla nie potrzeba tyle treningów i przygotowań !.A w deblu ma SZANSE osiągnąć wszystko to co nie udało jej się w singlu, nawet wiele szlemów, złoto olimpijskie, numer jeden deblistek nawet na wiele miesięcy itd., bo do tej pory w debla grała na pół gwizdka i dawno temu, a teraz niech tam gra na całą parę i z taką samą partnerką specjalizującą się w deblu, i może nawet jeśli w jednym roku wygra 4 szlemy , złoto olimpijskie i będzie nr 1 w deblu to może zostać sportowcem roku w plebiscycie na najlepszego sportowca roku, takie cele może mieć - całkiem realne - w deblu .Jednym zdaniem skończyć starą singlową i zacząć całkowicie nową deblową karierę z nowymi celami i marzeniami, czasami może pograć i z facetami w mikście dla rozrywki.A skoro w Polsce bardzo fetuje się sukcesy deblowe Kubota, pokazuje jego mecze itd. to przecież Polacy nie okażą się seksistami i tak samo będą fetować sukcesy deblowe Agi, a jak będzie ich więcej to nawet jeszcze bardziej... i ostatnie ale chyba nie mniej ważne - jeśli Agnieszka zostanie specjalistką od debla, to nie straci kontaktu z WTA, i jak za kilka lat - a to się często zdarza u sportowców - zatęskni i będzie chciała choćby na rok czy dwa wrócić do singla, to ten powrót będzie ułatwiony dużo bardziej niż gdy w ogóle zrezygnuje z gry w tenisa na wyczynowym poziomie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ort222 0

    Z forum komentarz do wypowiedzi Fibaka : "Hingis? Graf? I odpłynął marszand pewnych sztuk w bólu, z bólem. Niech mu tam będzie!".

    nie takie to niedorzeczne jakby się z pozoru wydawało, bo gdyby Graf i Hingis robiły tenisową karierę w Polsce, były Polkami tu urodzonymi, tu wychowanymi i tu zaczynającymi, rozwijającymi i robiącymi karierę, to z wielkim prawdopodobieństwem nie osiągnęłyby tyle co Agnieszka, każdy kraj należy traktować osobno, ba każdy kraj stwarza inne warunki i możliwości sportowego rozwoju i kariery w danej dyscyplinie sportu, a Polska w tenisie jest daleko w tyle za czołówką, i zrobić jakakolwiek karierę w Polsce jest o wiele trudniej niż np. w Niemczech, bo to nie tak że u nas brak talentów, brak jest tych co te talenty mogą oszlifować żeby świeciły pełnym blaskiem i w tym jest nasz problem, a nie w braku talentów i taka Domachowska jako Niemka tam wychowana i wyszkolona z takim potencjałem mogła być wielką gwiazdą kortów i nikt by się nie domyślił że to ta sama tenisistka która grała w Polsce, to samo byłoby np. z Niemką Kerber tylko w drugą stronę :).

    każdy, każdy jeden polski tenisista np. w Niemczech osiągnąłby sporo więcej niż osiągnął w Polsce, czy to Fibak, czy to Kubot czy Grzybowska, czy Nowak czy ktokolwiek inny, a to o ile więcej to już w zależności od swojego potencjału i talentu, i cech osobowych, oczywiście zwykły kibic, a raczej kibol nie bawi się w takie niuanse ;)

    Nikt nie chce jej dobrze doradzić , więc ja muszę :). Agnieszka nie powinna kończyć kariery, Może trochę odpocząć, i świadomie wrócić od nowego roku do rywalizacji ... ale już tylko w deblu, powinna się przekwalifikować na deblistkę i dobrać sobie dobrą partnerkę i dalej czarować na korcie, ale już tylko w deblu i zgarniać tytuły szlemowe, bo w deblu miałaby bardzo wielkie na nie szanse, a wiadomo po Kubocie że Polacy są bardzo złaknieni sukcesów zwłaszcza w tenisie i nie ma dla nich żadnej różnicy czy to singel czy debel, moim zdaniem Agnieszka jako świadoma deblistka mogłaby grać jeszcze wiele lat nawet do 40 albo więcej, a debel nie przeszkadzałby w innych jej zamierzeniach, bo do debla nie potrzeba tyle treningów i przygotowań !.

    A w deblu ma SZANSE osiągnąć wszystko to co nie udało jej się w singlu, nawet wiele szlemów, złoto olimpijskie, numer jeden deblistek nawet na wiele miesięcy itd., bo do tej pory w debla grała na pół gwizdka i dawno temu, a teraz niech tam gra na całą parę i z taką samą partnerką specjalizującą się w deblu, i może nawet jeśli w jednym roku wygra 4 szlemy , złoto olimpijskie i będzie nr 1 w deblu to może zostać sportowcem roku w plebiscycie na najlepszego sportowca roku, takie cele może mieć - całkiem realne - w deblu .

    Jednym zdaniem skończyć starą singlową i zacząć całkowicie nową deblową karierę z nowymi celami i marzeniami, czasami może pograć i z facetami w mikście dla rozrywki.

    A skoro w Polsce bardzo fetuje się sukcesy deblowe Kubota, pokazuje jego mecze itd. to przecież Polacy nie okażą się seksistami i tak samo będą fetować sukcesy deblowe Agi, a jak będzie ich więcej to nawet jeszcze bardziej... i ostatnie ale chyba nie mniej ważne - jeśli Agnieszka zostanie specjalistką od debla, to nie straci kontaktu z WTA, i jak za kilka lat - a to się często zdarza u sportowców - zatęskni i będzie chciała choćby na rok czy dwa wrócić do singla, to ten powrót będzie ułatwiony dużo bardziej niż gdy w ogóle zrezygnuje z gry w tenisa na wyczynowym poziomie.

    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×