Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Włoski fachowiec spekuluje o końcu dominacji Top 3. "Djoković pozostanie, jaki jest. Federer i Nadal to znaki zapytania"

Riccardo Piatti, aktualny trener Borny Coricia, uważa, że w sezonie 2019 Novak Djoković utrzyma wysoką formą. Włoski szkoleniowiec natomiast zastanawia się, jak będą prezentować się Roger Federer i Rafael Nadal.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Rafael Nadal (z lewej) i Roger Federer Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Rafael Nadal (z lewej) i Roger Federer

Sezon 2018 w męskich rozgrywkach stał pod znakiem sukcesów Novaka Djokovicia, Rogera Federera i Rafaela Nadala. Cała trójka rozdzieliła między sobą tytuły wielkoszlemowe (Serb zdobył dwa, a Szwajcar i Hiszpan po jednym) oraz zakończyła rozgrywki na trzech czołowych miejscach w rankingu ATP.

Jedno z głównych pytań zadawanych przed startem nowego sezonu jest takie, czy "Wielka Trójka" wciąż będzie dominować. Riccardo Piatti, niezwykle ceniony w świecie tenisa szkoleniowiec, aktualnie pracujący z Borną Coriciem, uważa, że nie jest to takie pewne.

- Djoković pozostanie taki, jaki jest. Z kolei Federer i Nadal to znaki zapytania. Co będą w stanie zrobić? Chociaż Nadal zawsze jest zdolny, by wygrać Rolanda Garrosa - powiedział Piatti w rozmowie ze SkySports.

Trener Coricia jest przekonany, że młodzi tenisiści, w tym jego podopieczny, w nadchodzących rozgrywkach mogą zagrozić najlepszym. - Przez ostatnie lata musiałeś pokonywać tenisistów z "Wielkiej Czwórki" - Federera, Nadala, Djokovicia i Murraya. Teraz może wystarczyć, że pokonasz jednego z tej grupy, bo pozostali nie w każdym turnieju są tak konkurencyjni, jak w przeszłości. Dlatego myślę, że młodzi mogą dokonać przełomu - wyjaśnił.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 90. Urszula Radwańska: Mój cel to powrót do czołowej "30" światowego tenisa

Czy zgadzasz się z opinią Riccardo Piattiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
SkySports

Komentarze (3):

  • Jerry Jerry Zgłoś komentarz
    Od 2009-ego Federer wygrał 7 Szlemów, Nadal 12 a Djokovic 13. To nie jest znowu jakaś deklasacja. Owszem była szlemowa posucha w latach 2013-2016, ale zobaczymy jak będą w tym okresie
    Czytaj całość
    wyglądać jego rywale. Poza tym czego od Szwajcara oczekiwać kiedy ma i tak najwięcej Szlemów, 25? Przecież gdyby tyle miał to zarówno Djokovic jak i Nadal byliby dla niego marnym tłem i ścigali by dopiero Samprasa, a przecież żadnym tłem dla niego nie są.
    • don paddington Zgłoś komentarz
      Gdy Rodżer pomiędzy rokiem 2012 i 2017 nie wygrał nawet 1 Szlema (słownie) JEDNEGO SZLEMA, zaś Novak z Rafą wygrali w tamtym czasie blisko 20 szlemów domibujac nad jeszcze wtedy nie
      Czytaj całość
      Ulepszonym Rodżerem, dziennikarze na siłę stworzyli pojęcie wielka czwórka. W tamtym okresie oprócz dominacji Novaka i Rafy 3 szlemy wygrał Muzza i Stanisłas oraz 1 Cilic. (Rodżer Słownie ZERO) Dodatkowo usilnie pisano o Rodżerze, który nie wygrał przez 5 lat Żadnego Szlema (słownie ŻADNEGO), że jest tenisistą i sportowcem wszech czasów - chociaż został całkowicie zdominowany przez WIELKĄ DWÓJKĘ Nadal - Djokovic. Dziś dziennikarski salonik Rodżera pisze o jakiejś WIELKIEJ TRÓJCE, chociaż wiadomo, że po 2 latach zabawy z guru zdominował cały tenis w 6 miesięcy, a Rodżer nie wygrał od stycznia nic poważnego, prócz pokonania w finale Bazylei słynnego Mariusa HOP HOP HOP Copila, przy szalonym wsparciu szowinistycznej publiczności. Zresztą od 2009 roku Rodżer nigdy nie był liderem rankingu na koniec roku podczas gdy 5 razy był Nole, 4 Rafa i 1 Muzza. No, ale przecież Rodżer to Rodżer. Ma inne u dziennikarzy przywileje niż inni zawodnicy. Wiemy o tym.
      • Marc. Zgłoś komentarz
        [quote]Włoski fachowiec spekuluje[/quote] Nie trzeba fachowca by stwierdzić, że każda dominacja musi mieć swój kres. Przez dekadę była to wielka 4-ka ATP, z której w ub. roku wypadł na
        Czytaj całość
        11 miesięcy Murray z powodu kontuzji biodra i obecnie na czele rankingu jest wielka 3-ka, z której 31-letni Djoković po ubiegłorocznym kryzysie wrócił mocny, kończąc sezon po raz 5-ty w karierze jako nr 1. Pytanie, czy 32-letni Nadal upora się z kontuzjami kolan, oraz jak długo 37-letni Federer utrzyma najwyższą dyspozycję.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×