WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australian Open: Naomi Osaka zagra o finał. Elina Switolina wciąż bez wielkoszlemowego półfinału

Naomi Osaka po raz pierwszy awansowała do półfinału wielkoszlemowego Australian Open. W ćwierćfinale Japonka wyeliminowała Ukrainkę Elinę Switolinę.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Naomi Osaka

Naomi Osaka (WTA 4) i Elina Switolina (WTA 7) w drodze do ćwierćfinału rozegrały po dwa trzysetowe mecze. Japonka wyeliminowała Su-Wei Hsieh (powrót z 5:7, 1:4) i Anastasiję Sevastovą. Ukrainka pokonała Shuai Zhang (odrodzenie z 0:3 w trzecim secie) i Madison Keys. W środę Osaka wygrała ze Switoliną 6:4, 6:1.

Na początku obie tenisistki pewnie utrzymywały serwis. Z czasem przewagę zaczęła uzyskiwać Osaka, która była bardziej dynamiczna, przejmowała inicjatywę i dobrym wykorzystywaniem geometrii kortu zmuszała przeciwniczkę do biegania. Druga część I seta była nerwowa w wykonaniu obu tenisistek. W szóstym gemie Switolina oddała podanie wyrzucając forhend. Ukrainka błyskawicznie odrobiła stratę korzystając z bekhendowego błędu rywalki. Zepsuty forhend sprawił, że po raz kolejny została przełamana. Osaka nie zdołała zakończyć seta. Przestrzelony bekhend kosztował ją oddanie podania. Dopięła swego w 10. gemie, choć nie bez problemów. Zmarnowała trzy płki setowe niewymuszonymi błędami. Przy czwartej Japonka nękała przeciwniczkę głębokimi krosami i Switolina wpakowała bekhend w siatkę.

Osaka grała coraz swobodniej, zmieniała kierunki, imponowała precyzją i skutecznością. Dopisywało jej również szczęście. Forhend po taśmie dał Japonce przełamanie na 2:0 w II partii. Switolina sprawiała wrażenie usztywnionej, brakowało jej cierpliwości w wymianach. Nie miała pomysłu na zniwelowanie siły rażenie grającej szybciej i dokładniej przeciwniczki. Po trzecim gemie Ukrainka poprosiła o interwencję medyczną z powodu problemów z szyją. Po wznowieniu gry Osaka uzyskała kolejne przełamanie, a następnie odparła break pointa i prowadziła 5:0. Wynik meczu na 6:4, 6:1 Japonka ustaliła smeczem.

W trwającym 72 minuty spotkaniu Osaka zaserwowała osiem asów. Dwa razy oddała podanie, a sama wykorzystała pięć z 13 break pointów. Switolina przy własnym drugim serwisie zdobyła tylko sześć z 22 punktów. Japonka posłała 31 kończących uderzeń i popełniła 25 niewymuszonych błędów. Ukrainka miała 11 piłek wygranych bezpośrednio i 16 pomyłek.

W październiku Switolina zwyciężyła w Mistrzostwach WTA w Singapurze i święciła największy triumf w karierze. Ukrainka w swoim dorobku ma 13 singlowych tytułów, ale w wielkoszlemowych turniejach pozostaje bez półfinału. Osaka w ubiegłym sezonie wygrała imprezy, od razu największego formatu (Indian Wells, US Open).

Dla Osaki był to drugi wielkoszlemowy ćwierćfinał. W zeszłym roku triumfowała w US Open. Switolina w najlepszej ósemce imprezy tej rangi znalazła się po raz czwarty, po Rolandzie Garrosie 2015 i 2017 oraz Australian Open 2018. Ukrainka wciąż pozostaje bez półfinału. Bilans meczów obu tenisistek to teraz 3-3. Po raz drugi zmierzyły się w Melbourne. Trzy lata temu w II rundzie Japonka wygrała 6:4, 6:4.

O finał Osaka zagra z Karoliną Pliskovą, która wyeliminowała Serena Williams po obronie czterech piłek meczowych. Z finalistką US Open 2017 mistrzyni nowojorskiej imprezy z ubiegłego roku ma bilans meczów 1-2. W ich ostatnim starciu, we wrześniu, Czeszka pokonała Japonkę w finale turnieju w Tokio.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 60,5 mln dolarów australijskich
środa, 23 stycznia

ćwierćfinał gry pojedynczej kobiet:

Naomi Osaka (Japonia, 4) - Elina Switolina (Ukraina, 6) 6:4, 6:1

Program i wyniki turnieju kobiet

ZOBACZ WIDEO: Kot powoli odbudowuje formę. "Jeden z dwóch skoków był dobry. Wiem gdzie popełniam błąd"

Czy Naomi Osaka awansuje do finału Australian Open 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tom. 0
    O gustach tak się nie dyskutuje jak o samym tenisie ;) Tzn jest tak: Ja to powiedzonko interpretuje tak, że się powinno zachować umiar w krytykowaniu czyichś upodobań: jeśli ktoś pisze, że mu się coś podoba, powiedzmy jakiś kolor, to można mu napisać, że samemu się za tym kolorem nie przepada, ale wjeżdżać mu w paradę, że jest daltonistą, to jest właśnie przesadne i niepożądane ;) XD
    panda25 No to jeszcze w uzupełnieniu mojego poprzedniego głosu, bo mam świadomość, że jeszcze jesteśmy w czasach PC (political correctness). Jak napisałem nie raz - doceniam umiejętności tenisowe Sereny. Ba, tym bardziej, że wcale nie jest łatwo grać w tenisa osobom o takiej budowie. A grać przecież umie i nie tylko serwisem. Tylko, że wolę - w sytuacji wyboru - gdy wygrywają te sportsmenki, które mają (zachowują) ową równowagę. A tym, którzy chcą zarzucić mi tendencję do segregowania, szybciutko wyjaśniam: nie akceptuję też dziwnego (moim zdaniem) powiedzenia, że o gustach się nie dyskutuje. Bo niby o czym? Ale owszem, może się to komuś nie podobać. :-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • panda25 0
    No to jeszcze w uzupełnieniu mojego poprzedniego głosu, bo mam świadomość, że jeszcze jesteśmy w czasach PC (political correctness).
    Jak napisałem nie raz - doceniam umiejętności tenisowe Sereny. Ba, tym bardziej, że wcale nie jest łatwo grać w tenisa osobom o takiej budowie. A grać przecież umie i nie tylko serwisem.
    Tylko, że wolę - w sytuacji wyboru - gdy wygrywają te sportsmenki, które mają (zachowują) ową równowagę.
    A tym, którzy chcą zarzucić mi tendencję do segregowania, szybciutko wyjaśniam: nie akceptuję też dziwnego (moim zdaniem) powiedzenia, że o gustach się nie dyskutuje. Bo niby o czym? Ale owszem, może się to komuś nie podobać. :-)
    Tom. Jestem tego samego zdania, powiem Ci szczerze, że najbardziej mnie nudziła w WTA era supremacji Davenport i V. Williams, a potem S. Williams, tenisu siłowego, "męskiego". Dlatego tak bardzo mi się podoba dzisiejsza epoka z różnorodnością stylów i szeroką gamą zawodniczek w Topie :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tom. 0
    Jestem tego samego zdania, powiem Ci szczerze, że najbardziej mnie nudziła w WTA era supremacji Davenport i V. Williams, a potem S. Williams, tenisu siłowego, "męskiego". Dlatego tak bardzo mi się podoba dzisiejsza epoka z różnorodnością stylów i szeroką gamą zawodniczek w Topie :)
    panda25 Zapomniałem się do tego odnieść. Tak, były różne czasy i były różne królowe tenisa. Były też takie, jak np. ta o której piszesz, gdzie łatwiej było kibicować. I choć zabrzmi to pewnie nieładnie, to na wytłumaczenie mam tylko to, że piszę szczerze. Wolę, czy też podoba mi się, gdy w sporcie kobiecym (z premedytacją rozszerzam ramy dyscyplin) kunszt sportowy demonstrują "kobiety". Cudzysłów nie dlatego, że podważam kobiecość Sereny (jak najbardziej jest kobietą). Cudzysłów dlatego, że chodzi mi o zachowanie pewnej równowagi między ową kobiecością a wynikami osiąganymi w sporcie. Nie muskulatura, masa, a co za tym idzie siła - a umiejętności sportowe "mimo". Dlatego między innymi warto docenić wyniki Agnieszki Radwańskiej. A dla tych, którzy czytają moje wypociny, a wolą krótkie komunikaty: Wcale nie chodzi o to, by wygrywały ładne! Chodzi o "kalokagathia" :-)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×