WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Magdalena Grzybowska wróży karierę Idze Świątek. "Na pewno będzie zawodniczką Top50"

Iga Świątek zagra w piątek w ćwierćfinale turnieju WTA w Lugano z Wierą Łapko. Była tenisistka, Magdalena Grzybowska, wróży przed Świątek dużą karierę i chwali jej współpracę z psychologiem.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / Matthew Stockman / Na zdjęciu: Iga Świątek, mistrzyni juniorskiego Wimbledonu 2018

W światowym rankingu Iga Świątek zajmuje 115. miejsce. Ćwierćfinał w Lugano jest najlepszym tegorocznym wynikiem Polki, a może go jeszcze polepszyć. Rozstawiona z numerem ósmym Wiera Łapko to 65. rakieta rankingu WTA i to Białorusinka jest faworytką tego spotkania. Świątek w Lugano sprawiła już sensację, eliminując Viktorię Kuzmovą. Polka odniosła pierwsze zwycięstwo nad tenisistką z Top 50 rankingu.

Po zakończeniu kariery przez Agnieszkę Radwańską polscy kibice z niecierpliwością oczekują kolejnych sukcesów naszych tenisistek. Świątek jest nadzieją na przyszłość polskiego tenisa. Ma sukcesy w gronie juniorów i bardzo dobre wejście w zawodowy tenis.

- To taka droga, która zapowiada niezłą przyszłość - powiedziała dla PAP Magdalena Grzybowska. Była polska tenisistka uważa, że Świątek może dużo osiągnąć w swojej karierze. Dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi. Zdaniem Grzybowskiej, Świątek na pewno będzie zawodniczką Top50.

- Nie ma co zwracać uwagi na dokładną liczbę wygranych turniejów lub na to, czy dotrą do półfinału Wielkiego Szlema za rok, czy półtora - dodaje Grzybowska zauważając, że kariera tenisistki może potrwać jeszcze wiele lat. Najważniejszy obecnie jest rozwój. Dlatego chwali współpracę z psychologiem, która może przynieść efekty.

Zobacz także:
Nieprzyjemny pobyt Magdy Linette w Bogocie. "Większość czasu spędziłam w szpitalu"

WTA Bogota: Sara Errani i Lara Arruabarrena w ćwierćfinale. Szybki awans Tamary Zidansek

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Czy Grosicki to zawodnik na Premier League? "Liga musi go zweryfikować"

Czy Iga Świątek awansuje do półfinału turnieju w Lugano?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Trzygrosz54 0
    Stawiam na pierwszą 10 - tkę ,a nawet ośmieliłbym się rozważyć samą szpicę . Ma "męski nadgarstek" , który będzie siał niedługo spustoszenie w damskim turze..... Pytanie brzmi - ile czasu jej to zajmie ?
    Jedyne zagrożenie to kontuzje .... !!!
    slawolGN kto pisze te artykuly, masakra jakas Swiatek byla faworytka wg bukmacherow w spotkaniu z Kuzmova i wygrala, jaka to sensacja? to ze bedzie w top50 to kazdy wie od przynajmniej roku, ale co tam wrozbitka Grzybowska powiedziala co wiedziala ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tom. 0
    Chyba jednak za mocno "balowała" po tym zwycięstwie z Viką, zdaje się, że spała 3h tylko, bo w taką euforię ją to wprawiło... Mentalnie zakończyła wtedy już ten turniej, a szkoda...
    spoti22 Bolała ta przegrana, ale ją człowiek potrafił sobie jakoś wytłumaczyć, usprawiedliwić Agę, zrozumieć, że dała z siebie absolutnie wszystko, by pokonać Vikę. A wygrać w tym czasie z Azą było niezwykle wymagającym zadaniem i potem przypłaciła to z Cibulkovą. W półfinale z Lisicką, była to inna historia i może po prostu zbyt szybko uwierzyła, że jest już obiema nogami w finale...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    Bolała ta przegrana, ale ją człowiek potrafił sobie jakoś wytłumaczyć, usprawiedliwić Agę, zrozumieć, że dała z siebie absolutnie wszystko, by pokonać Vikę. A wygrać w tym czasie z Azą było niezwykle wymagającym zadaniem i potem przypłaciła to z Cibulkovą. W półfinale z Lisicką, była to inna historia i może po prostu zbyt szybko uwierzyła, że jest już obiema nogami w finale...
    Tom. Zupełnie położony półfinał z Cebulką na AO po takim świetnym zwycięstwie nad Viką najbardziej mnie zabolał, dużo bardziej niż ten z Lisicą na Wimblu...
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×