WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Stuttgart: Naomi Osaka lepsza od Su-Wei Hsieh. Kiki Bertens skruszyła opór Belindy Bencić

Naomi Osaka pokonała Su-Wei Hsieh i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA Premier w Stuttgarcie. Kiki Bertens wyeliminowała Belindę Bencić po trzysetowej batalii.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Naomi Osaka

W czwartek w Stuttgarcie Naomi Osaka po raz trzeci w tym roku zmierzyła się z Su-Wei Hsieh (WTA 24). W styczniu w Australian Open zwyciężyła Japonka, a w marcu w Miami lepsza okazała się Tajwanka. Oba spotkania były trzysetowymi bojami. Tym razem liderka rankingu wygrała 6:4, 6:3. W pierwszym secie miało miejsce jedno przełamanie, które Osaka uzyskała na 3:2. W drugiej partii Japonka odebrała rywalce podanie w pierwszym i dziewiątym gemie.

W ciągu 84 minut Osaka zaserwowała siedem asów i zdobyła 32 z 42 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Japonka obroniła dwa break pointy, a sama zamieniła na przełamanie trzy z sześciu szans. To dla niej drugi występ w turnieju głównym w Stuttgarcie. W 2017 roku przeszła kwalifikacje i urwała seta Johannie Koncie, ówczesnej siódmej rakiecie globu. Osaka była wtedy notowana na 46. miejscu.

Zobacz także - Barcelona: David Ferrer rozegrał ostatni mecz w Katalonii. Rafael Nadal pożegnał rodaka

Kolejną rywalką Japonki będzie Donna Vekić (WTA 22), która pokonała 6:1, 7:5 Darię Kasatkinę (WTA 25). W ciągu 79 minut Chorwatka zniwelowała pięć z siedmiu break pointów i uzyskała sześć przełamań. Anastasija Sevastova (WTA 13) wygrała 6:4, 6:3 z Laurą Siegemund (WTA 99). W trwającym godzinę i 55 minut meczu reprezentantka gospodarzy popełniła osiem podwójnych błędów. Niemka w Stuttgarcie zdobyła tytuł w 2017 roku. W ćwierćfinale Łotyszka zmierzy się z Petrą Kvitovą.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". VAR największym problemem współczesnej piłki? "Mecz z VAR-em i bez to dwie różne dyscypliny sportu"

Kiki Bertens (WTA 7) zwyciężyła 4:6, 6:3, 6:4 Belindę Bencić (WTA 20). Szwajcarka prowadziła 6:4, 1:0 z przełamaniem, ale przegrała sześć z ośmiu kolejnych gemów. W trzeciej partii Holenderka wykorzystała break pointa na 3:2 i utrzymała przewagę. W trwającym godzinę i 59 minut meczu zaserwowała 20 asów i zdobyła 38 z 43 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Następną przeciwniczką Bertens będzie Andżelika Kerber lub Andrea Petković.

Czytaj także - Barcelona: faworyci nie zawiedli. Thiem i Nishikori odprawili zdolną młodzież

Anett Kontaveit (WTA 15) pokonała 6:3, 6:2 Anastazję Pawluczenkową (WTA 34). W ciągu 58 minut Estonka posłała siedem asów i zgarnęła 26 z 33 punktów przy własnym pierwszym podaniu. Odparła sześć z siedmiu break pointów, a sama wykorzystała cztery z pięciu okazji na przełamanie. Tenisistki te po raz drugi spotkały się w Stuttgarcie. W ubiegłym sezonie Kontaveit zwyciężyła w trzech setach. W ćwierćfinale Estonka zagra z Karoliną Pliskovą lub Wiktorią Azarenką.

Porsche Tennis Grand Prix, Stuttgart (Niemcy)
WTA Premier, kort ziemny w hali, pula nagród 886,1 tys. dolarów
czwartek, 25 kwietnia

II runda gry pojedynczej:

Naomi Osaka (Japonia, 1) - Su-Wei Hsieh (Tajwan) 6:4, 6:3
Kiki Bertens (Holandia, 6) - Belinda Bencić (Szwajcaria) 4:6, 6:3, 6:4
Anastasija Sevastova (Łotwa, 7) - Laura Siegemund (Niemcy, WC) 6:4, 6:3
Anett Kontaveit (Estonia, 8) - Anastazja Pawluczenkowa (Rosja) 6:3, 6:2
Donna Vekić (Chorwacja) - Daria Kasatkina (Rosja) 6:1, 7:5

Czy Naomi Osaka awansuje do półfinału turnieju WTA w Stuttgarcie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • spoti22 0
    To bardzo miłe, Włókniarzu i oby te nasze wspólne siły pomogły jej nie tylko rozegrać świetny mecz, ale i go wygrać..
    Jak i Ty, również nie widziałem, jak Osaka pokonywała Hsieh, chociaż co jakiś czas spoglądając na live score, miałem nadzieję po cichu, że będzie odwrotnie i powtórzy się wynik z Miami. Jeśli Su-Wei potrafiła wygrać na twardej nawierzchni, to wydawało się, że na tej mogło być relatywnie łatwiej, jakkolwiek ciągle trudno (o tamto zwycięstwo musiała mocno zawalczyć, wykorzystując przy tym, że Japonka, co by nie powiedzieć o dobrej i niezwykle ambitnej postawie Tajwanki, nie rozegrała najlepszego spotkania, marnując przy tym kilka dobrych okazji na wygranie). Ale tak czy inaczej patrząc po wczorajszym wyniku i próbując to przełożyć na to, jak może być dzisiaj, Osaka chyba jest minimalną faworytką i na pewno swoją pozycję będzie chciała potwierdzić.
    Co do Donny, która mocno rozpoczynała dotychczasowe spotkania, to jak dobrze zauważyłeś, kończyć je musiała, zostawiając dużo więcej sił w drugim secie, przysparzając tym i trochę nerwowości sobie (czego efektem było zaliczanie przez rakietę kontaktu z ziemią), jak i mocno jej kibicującym dostarczając więcej emocji i nerwowego drżenia o wynik. Przez to, że nie jest największą biegaczką, to tak to trochę wygląda, że do wielu piłek dobiega na ostatnich nogach, zwłaszcza przy stronie bekhendowej, jak to ująłeś, niemal padając na twarz. Ale przy takich wymianach pokazuje się jej największa ambicja i waleczność, które oby i dziś ją poprowadziły ku odniesieniu bardzo cennego zwycięstwa z aktualną liderką, która po sukcesie w Australian Open, nie prezentuje się już tak solidnie i to zwiększa szanse Donny.
    Włókniarz Zyczeniowo bede stawial na Donne i trzymal mocno kciuki nie widzialem meczu Osaki,juz samo pokonanie Hsieh bylo dla mnie niespodzianka(nawierzchnia) ale patrzac na suche wyniki sam mam obawy Vekic w swoich drugich setach musiala sie sporo nalatac zeby pokonac slabsze rywalki,pozostaje liczyc ze walczenoscia i kondycja(chociaz czesto wyglada jakby miala zaraz pasc na twarz) przechyli szale na swoja strone
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Włókniarz 0
    Zyczeniowo bede stawial na Donne i trzymal mocno kciuki
    nie widzialem meczu Osaki,juz samo pokonanie Hsieh bylo dla mnie niespodzianka(nawierzchnia) ale patrzac na suche wyniki sam mam obawy
    Vekic w swoich drugich setach musiala sie sporo nalatac zeby pokonac slabsze rywalki,pozostaje liczyc ze walczenoscia i kondycja(chociaz czesto wyglada jakby miala zaraz pasc na twarz) przechyli szale na swoja strone
    spoti22 Z nadziejami, ale i z obawami (no jak to ja) czekam na jutrzejsze starcie Donny z Osaką, które będzie dopiero ich drugim spotkaniem po tym, jak 3 lata temu Naomi okazała się lepsza w I rundzie Australian Open. Donna miała stosunkowo niewiele do powiedzenia w tamtym trwającym niewiele ponad godzinę spotkaniu, zdobyła raptem 5 gemów i nadarza się jutro całkiem niezła okazja do zrewanżowania się - może i młodszej, ale jednak wyraźnie bardziej utytułowanej rywalce. A dziś Donna jest już inną zawodniczką. Nie tylko, że i starszą i też co za tym idzie, bardziej doświadczoną, co przede wszystkim odkąd nawiązała współpracę z byłym trenem Kerber, to naprawdę zauważalnie podniosła swoją grę na wyższy poziom. I chociaż nawierzchnia jej nie faworyzuje, ale w sumie Japonkę też nie jakoś bardzo, dla obu nie jest to ulubione ich podłoże, to z obawami, ale jednak mimo wszystko większymi nadziejami bardzo czekam na ten jutrzejszy ich pojedynek. Spodziewam się, że bardziej forma dnia będzie decydowała i po trochu pewnie taka dotychczasowa z tego roku, którą obiektywnie Donna ma trochę lepszą, aniżeli różnice wynikające z rankingu. Bo te ostatnie przemawiające jednak za Osaką i jej wygrana nie będzie niespodzianką, a Donny no na pewno tak (ale dla mnie nie byłaby aż tak duża, a nie ukrywam, że przede wszystkim miła bardzo).
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    Z nadziejami, ale i z obawami (no jak to ja) czekam na jutrzejsze starcie Donny z Osaką, które będzie dopiero ich drugim spotkaniem po tym, jak 3 lata temu Naomi okazała się lepsza w I rundzie Australian Open. Donna miała stosunkowo niewiele do powiedzenia w tamtym trwającym niewiele ponad godzinę spotkaniu, zdobyła raptem 5 gemów i nadarza się jutro całkiem niezła okazja do zrewanżowania się - może i młodszej, ale jednak wyraźnie bardziej utytułowanej rywalce. A dziś Donna jest już inną zawodniczką. Nie tylko, że i starszą i też co za tym idzie, bardziej doświadczoną, co przede wszystkim odkąd nawiązała współpracę z byłym trenem Kerber, to naprawdę zauważalnie podniosła swoją grę na wyższy poziom. I chociaż nawierzchnia jej nie faworyzuje, ale w sumie Japonkę też nie jakoś bardzo, dla obu nie jest to ulubione ich podłoże, to z obawami, ale jednak mimo wszystko większymi nadziejami bardzo czekam na ten jutrzejszy ich pojedynek. Spodziewam się, że bardziej forma dnia będzie decydowała i po trochu pewnie taka dotychczasowa z tego roku, którą obiektywnie Donna ma trochę lepszą, aniżeli różnice wynikające z rankingu. Bo te ostatnie przemawiające jednak za Osaką i jej wygrana nie będzie niespodzianką, a Donny no na pewno tak (ale dla mnie nie byłaby aż tak duża, a nie ukrywam, że przede wszystkim miła bardzo).
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×