WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Madryt: trzysetowy bój niewykorzystanych szans. Hubert Hurkacz przegrał z Alexandrem Zverevem

Hubert Hurkacz dwukrotnie prowadził z przewagą przełamania, ale Alexander Zverev odwrócił losy meczu i awansował do ćwierćfinału Mutua Madrid Open 2019. Rozstawiony z "trójką" Niemiec po trzysetowym boju zachował szansę na obronę mistrzostwa.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Francois Nel / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz

Emocjonujące widowisko na korcie Arantxy Sanchez Vicario zaserwowali fanom tenisa Hubert Hurkacz (ATP 52) i Alexander Zverev (ATP 4). Polak celował w drugi w obecnym sezonie ćwierćfinał zawodów rangi ATP Masters 1000, co wywindowałoby go do najlepszej "40" światowej klasyfikacji. Natomiast Niemiec po słabych ostatnio występach na mączce chciał zachować szansę na obronę ważnego tytułu i 1000 rankingowych punktów.

W pierwszych gemach reprezentant naszych zachodnich sąsiadów grał poniżej oczekiwań przy własnym podaniu. Był wyraźnie niezadowolony i popełniał sporo błędów. Jakby został w szatni i nie wyszedł jeszcze na drugi co do ważności obiekt Magicznego Pudełka. 22-latek z Wrocławia zrobił wszystko, aby zdobyć przełamanie i uważnie pilnował serwisu. Decydujący dla losów premierowej odsłony okazał się break w czwartym gemie, bowiem potem Niemiec nie wypracował żadnej okazji na powrót do gry. Choć przy stanie 5:3 mocno postraszył Polaka.

Hurkacz zamknął pierwszego seta przy trzeciej okazji. W drugiej partii omal nie stracił podania w drugim gemie, jednak wyszedł ze stanu 15-40. Teraz obaj uważnie pilnowali własnego serwisu, aż nadszedł siódmy gem. Nasz reprezentant posłał świetny bekhend po krosie i zdobył przełamanie. Teraz tylko dwa gemy dzieliły go od zwycięstwa i pokonania czwartej rakiety globu. Zverev w momencie zagrożenia zagrał bardzo ekonomicznie. Wydłużał wymiany i zredukował liczbę błędów. Taktyka ta okazała się niezwykle skuteczna, bowiem Polak stracił serwis na po 4, choć podawał nowymi piłkami. Niemiec odwrócił losy seta, a przełamując w 10. gemie, ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Drągowski robi furorę w Serie A. Czołowy klub ligi już wyraża zainteresowanie transferem

Mimo niewykorzystania wielkiej szansy Hurkacz nie załamał się. Trzeciego seta rozpoczął znakomicie i szybko wyszedł na 2:0. Jednak zeszłoroczny triumfator madryckiej imprezy powrócił do taktyki, która przyniosła mu wymierne korzyści pod koniec poprzedniej partii. Wymiany wydłużyły się i szybko zrobiło się po 2. Wrocławianin starał się grać agresywnie, ale jego rywal wyśmienicie kontrował. Spotkanie ciągle było wyrównane i Polak walczył niesamowicie, choć w lepszej sytuacji był teraz Zverev. On też wypracował piłkę meczową w 10. gemie przy podaniu rywala. W momencie zagrożenia Hurkacz popełnił podwójny błąd i w taki nieszczęśliwy sposób przegrał ostatecznie 6:3, 4:6, 4:6.

1200. wygrana Rogera Federera

Spotkanie trwało dwie godziny i 9 minut. W tym czasie nasz tenisista posłał cztery asy i popełnił osiem podwójnych błędów. Polak skończył 28 piłek i pomylił się 42 razy. Z kolei Zverev zanotował pięć asów i osiem podwójnych błędów. Niemiec miał 19 wygrywających uderzeń i 32 niewymuszone błędy. Co ciekawe więcej punktów zdobył w czwartek Hurkacz (92-91). W tenisie jednak zwycięża ten, który wygra ostatnią piłkę.

O miejsce w półfinale zawodów Mutua Madrid Open 2019 Zverev powalczy w piątek z oznaczonym ósmym numerem Stefanosem Tsitsipasem (ATP 9). Grek kontynuuje w hiszpańskiej stolicy zwycięską passę z portugalskiego Estoril, gdzie wygrał turniej rangi ATP World Tour 250. W czwartek pewnie pokonał doświadczonego Hiszpana Fernando Verdasco 6:3, 6:4. Zverev i Tsitsipas zmierzą się po raz trzeci w głównym cyklu. W 2018 roku pochodzący z Hamburga tenisista był lepszy w Waszyngtonie, ale ateńczyk wziął rewanż za tamtą porażkę w Toronto.

Simona Halep zakończyła serię Ashleigh Barty

Hurkacz ma po występie w Madrycie kolejne powody do zadowolenia. Wygrał cztery mecze na mączce i wywalczył 115 punktów. Dzięki temu awansuje w poniedziałek na 41. miejsce w rankingu ATP i wyrówna osiągnięcie swojego mentora Łukasza Kubota. Teraz Polak zagra w eliminacjach do turnieju ATP World Tour Masters 1000, które w sobotę rozpoczną się w Rzymie.

Mutua Madrid Open, Madryt (Hiszpania)
ATP World Tour Masters 1000, kort ziemny, pula nagród 6,536 mln euro
czwartek, 9 maja

III runda gry pojedynczej:

Alexander Zverev (Niemcy, 3) - Hubert Hurkacz (Polska, Q) 3:6, 6:4, 6:4

Czy Hubert Hurkacz zakończy 2019 rok w Top 30?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Dziś mecz tym bardziej "lustrzany". Po obu stronach stronach siatki dwaj bardzo młodzi, wysocy, smukli, piękni, jasnowłosi, rosyjscy... Obaj w Top 10. Obaj waleczni, bardzo ambitni, grający agresywnie, z linii końcowej, ale nie stroniący od siatki. Z mocą w ręku czyszczący linie. Odróżnia ich bekhend - u tego trochę młodszego rzadko już spotykany jednoręczny.
    Stefanos Tsitsipas jak młody bóg (grecki) a Sasza Zwieriew jak młody kniaź.
    spoti22 Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale w sumie obaj bardzo podobnie grają. Hubi ma chyba nieco lepszy serwis, chociaż Zverev także potrafi przyłożyć i przede wszystkim bardzo skutecznie utrzymywać swoje podanie, co oczywiście nie do końca znajdowało dziś potwierdzenie. I ogólnie też chodzi o inne zagrania bardzo podobnie wykonywane i o ich meczu można powiedzieć, że trafił swój na swego i ten bardziej doświadczony niestety trochę z pomocą Hubiego uniknął porażki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Tak, wczorajszy mecz Huberta ze Zwieriewem był jakby z lustrem po drugiej stronie siatki. Obaj rywale wysocy i szczupli, obaj lubiący grać agresywnie, umiejący przyłożyć. Obaj z mocnym serwisem (z mocniejszym Sasza - przeciętnie o 13 km/h szybszy 1.serwis) i forhendem, obaj z oburęcznym bekhendem. Obaj dzięki swojemu zasięgowi ramion i szybkości wyjmowali w obronie niesamowite piłki (zwłaszcza HuHu był taką "elastyczną ścianą").


    spoti22 Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale w sumie obaj bardzo podobnie grają. Hubi ma chyba nieco lepszy serwis, chociaż Zverev także potrafi przyłożyć i przede wszystkim bardzo skutecznie utrzymywać swoje podanie, co oczywiście nie do końca znajdowało dziś potwierdzenie. I ogólnie też chodzi o inne zagrania bardzo podobnie wykonywane i o ich meczu można powiedzieć, że trafił swój na swego i ten bardziej doświadczony niestety trochę z pomocą Hubiego uniknął porażki.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Minus ode mnie - za "niemca"... Nie dlatego, że w cudzysłowiu ale że z małej litery. Jeśli to zamierzone - tym bardziej.
    collins01 Szkoda...Ale przyjdzie czas i na tego"niemca"
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×