WTA Toronto: Iga Świątek postraszyła Naomi Osakę. Japonka zatrzymała Polkę

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Iga Świątek
Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Iga Świątek
zdjęcie autora artykułu

Iga Świątek przegrała w dwóch zaciętych setach z Naomi Osaką. Polka na III rundzie zakończyła udział w turnieju WTA Premier 5 w Toronto.

W II rundzie imprezy w Toronto Iga Świątek (WTA 65) wróciła z 0:3 w trzecim secie wyeliminowała Karolinę Woźniacką. O ćwierćfinał Polka zmierzyła się z Naomi Osaką (WTA 2), inną wielkoszlemową mistrzynią i byłą liderką rankingu. Na przestrzeni US Open 2018 i Rolanda Garrosa 2019 Japonka miała serię 16 z rzędu wygranych meczów w największych imprezach. Po triumfach w Nowym Jorku i Melbourne, gorzej wypadła w Paryżu i Wimbledonie, z których odpadła odpowiednio w III i I rundzie. Na kortach twardych chce wrócić na zwycięską ścieżkę. Osaka skruszyła opór Świątek, obroniła dwie piłki setowe i pokonał Polkę 7:6(4), 6:4.

Od początku meczu dobrze funkcjonował serwis z rotacją Świątek. Osaka szukała agresywnych returnów, ale przez długi czas nie trafiała ich w kort. Polka mało psuła i potrafiła narzucić swoje warunki. Głębokimi forhendami i bekhendami spychała rywalkę do defensywy i Japonka nie mogła rozwinąć skrzydeł. Świątek pokazywała dojrzałość i spokój w krótkich i dłuższych wymianach. Po błędzie bekhendowym przeciwniczki uzyskała przełamanie na 4:2.

Na grze warszawianki pojawiła się rysa. Kilka błędów, w tym wyrzucony bekhend, kosztowało ją stratę podania w siódmym gemie. To absolutnie nie wybiło jej z rytmu, w dalszym ciągu grała uporządkowany, skuteczny tenis. Przy 5:4 i 6:5 Świątek miała dwie piłki setowe, ale Osaka obroniła się wygrywającym serwisem i asem. W tie breaku górę wzięło doświadczenie mistrzyni, która wspięła się na swój najwyższy poziom. Japonka popisała się świetnym bekhendem, a seta zakończyła świetnym serwisem.

Zobacz także - Toronto: Simona Halep nie dała szans Swietłanie Kuzniecowej. Bianca Andreescu wygrała maraton z Kiki Bertens 

ZOBACZ WIDEO: Tour de Pologne 2019. Przemysław Niemiec: Rafał Majka pokaże swoją moc w górach

W II partii w natarciu była Osaka, która coraz solidniejszymi atakami spychała Świątek do defensywy. W czwartym gemie Polka obroniła trzy break pointy, ale przy czwartym wyrzuciła bekhend. Warszawianka wciąż była pełna wigoru i nie było u niej żadnych nerwowych ruchów, tylko koncentracja na każdym kolejnym punkcie. W piątym gemie posłała dwa bardzo dobre returny. Osaka oddała podanie wyrzucając forhend. W końcówce w grze Świątek pojawiło się więcej niestaranności i pośpiechu. W ósmym gemie Polka odparła break pointa, ale w 10. już się przed przełamaniem nie uratowała. Kończący forhend i efektowny return dały Japonce trzy piłki meczowe. Spotkanie dobiegło końca, gdy warszawianka wpakowała forhend w siatkę.

Czytaj także - Tuzin zwycięstw Mai Chwalińskiej. Polka powalczy o półfinał Warsaw Sports Group Open

W trwającym godzinę i 51 minut meczu różnicę zrobił lepszy serwis Osaki, na który mogła liczyć w najważniejszych momentach. Japonka posłała dziewięć asów, a Świątek miała ich cztery. Mistrzyni US Open 2018 i Australian Open 2019 zdobyła 38 z 49 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Obroniła trzy z pięciu break pointów, a sama wykorzystała trzy z siedmiu szans na przełamanie. Obie tenisistki popełniły po 29 niewymuszonych błędów. Osace naliczono 26 kończących uderzeń, a Świątek miała ich 23.

Dla Świątek był to debiut w kanadyjskiej imprezie. Dzięki dobremu występowi Polka poprawi swój życiowy ranking. Będzie w okolicach 55. miejsca. Osaka w trzecim starcie w Rogers Cup po raz pierwszy awansowała do ćwierćfinału. W Toronto Japonka rywalizuje z Karoliną Pliskovą o fotel liderki. Kolejną jej rywalką będzie Serena Williams.

Rogers Cup, Toronto (Kanada) WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,83 mln dolarów czwartek, 8 sierpnia

III runda gry pojedynczej:

Naomi Osaka (Japonia, 2) - Iga Świątek (Polska, Q) 7:6(4), 6:4 

Źródło artykułu: