Łzy smutku Ashleigh Barty po finale Pucharu Federacji. "Jedna z najboleśniejszych porażek"

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / RICHARD WAINWRIGHT / Na zdjęciu: Ashleigh Barty
PAP/EPA / RICHARD WAINWRIGHT / Na zdjęciu: Ashleigh Barty
zdjęcie autora artykułu

Ashleigh Barty była najbardziej zawiedziona po porażce w finale Pucharu Federacji. W Perth Australijki przegrały z Francuzkami 2:3, a aktualna liderka rankingu WTA zawiodła w najważniejszych momentach.

- Wszyscy widzicie, jak wiele to dla nas znaczy. Jesteśmy bardzo rozczarowane, siedząc teraz tutaj. To jedna z najboleśniejszych porażek. Każda z nas czekała na ten moment przez ostatnie pół roku - mówiła po meczu Ashleigh Barty, która podczas ceremonii dekoracji i nie wytrzymała i rozpłakała się.

Po pierwszym dniu Australia remisowała z Francją 1-1, bo Barty rozgromiła Caroline Garcię. W niedzielę liderka gospodarzy nie zdołała pokonać w singlu Kristiny Mladenović, a następnie przegrała razem z Samanthą Stosur decydującego debla. Trójkolorowe sięgnęły po trzeci tytuł w Pucharze Federacji.

Barty bardzo chciała dać Australii triumf w tych rozgrywkach. Wcześniej wygrała Rolanda Garrosa oraz WTA Finals i pragnęła zamknąć sezon kolejnym miłym akcentem. - Teraz będę miała czas na odpoczynek, regenerację i refleksję na temat tego roku. Myślę, że ze specyficznego punktu widzenia podróż jaką przybyłyśmy w Pucharze Federacji, była po prostu niezwykła - stwierdziła numer jeden rankingu WTA.

Zobacz także: ATP Finals: Novak Djoković rozgromił debiutanta ATP Finals: zwycięstwo Dominika Thiema nad Rogerem Federerem

ZOBACZ WIDEO: Peter Schmeichel: Byłem obywatelem Polski

Źródło artykułu: