Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tenis. WTA Strasburg: Elina Switolina skruszyła opór Magdy Linette. Polka pokonana w II rundzie

Magda Linette nie sprawiła niespodzianki w II rundzie turnieju WTA International w Strasburgu. Polka przegrała w dwóch zaciętych setach z Ukrainką Eliną Switoliną, piątą rakietą globu.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Elina Switolina PAP/EPA / OMER MESSINGER / Na zdjęciu: Elina Switolina

Magda Linette (WTA 36) turniej w Strasburgu rozpoczęła od odprawienia Pauline Parmentier (6:4, 6:3). W II rundzie Polkę czekało starcie z Eliną Switolina (WTA 5), dla której jest to dopiero drugi występ po wznowieniu sezonu. W Rzymie Ukrainka odpadła w ćwierćfinale po porażce z Marketą Vondrousovą (3:6, 0:6).

Poznanianka miała szansę na pierwsze zwycięstwo nad tenisistką z Top 10 rankingu. Linette stawiła Switolinie zażarty opór, ale w końcówkach obu setów szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliła Ukrainka. Polka nie wykorzystała prowadzenia 4:1 w drugiej partii oraz piłki setowej w 10. gemie i przegrała 6:7(0), 5:7.

Od początku Linette toczyła twardy bój ze Switoliną. Polka była agresywna na linii końcowej i nie bała się chodzić do siatki. Ukrainka dobrze poruszała się po korcie, długo utrzymywała piłkę w korcie, zmieniała kierunki. Jednak poznanianka również zaskakiwała głębokimi krosami i ostrymi zagraniami po linii. Zawodniczki popełniały niewiele błędów i mecz stał na wysokim poziomie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: czas się dla niej zatrzymał. Piękna tenisistka

W trzecim gemie I seta Linette oddała podanie pakując bekhend w siatkę. Polka z 1:3 wyrównała na 3:3 popisując się bajecznym skrótem. Przy 3:3 poznaniankę opuścił serwis. Popełniła dwa podwójne błędy oraz wyrzuciła forhend i została przełamana do zera. To nie osłabiło jej animuszu. Zażarcie walczyła o każdy punkt. W ósmym gemie Switolina odparła trzy break pointy, ale przy czwartym wyrzuciła bekhend. W tie breaku Linette całkowicie się pogubiła. Popełniła sześć błędów i przegrała go do zera. Na koniec wyrzuciła bekhend.

Przebieg tie breaka, w którym Linette ogarnął brak cierpliwości i totalna niepewność, nie wpłynął na otwarcie II partii. Polka przystąpiła do niej z wielką werwą, oddzielając grubą kreską to, co stało się pod koniec I seta. Głębokim krosem bekhendowym wymuszającym błąd poznanianka zdobyła przełamanie na 2:1.

Linette poszła za ciosem i bekhendem wykorzystała break pointa na 4:1. Po chwili zatraciła się w meandrach niekonsekwencji i oddała podanie nieudanym slajsem. To zwiastowała jej duże problemy w końcówce. Po obronie break pointa Switolina zbliżyła się na 3:4. Po chwili Ukrainka miała szansę na 4:4, ale tym razem z opresji wybrnęła Polka. W 10. gemie poznanianka zmarnowała piłkę setową pakując forhend w siatkę.

Switolina wyczuła jej zawahanie i forhendem wieńczącym akcję ofensywną wyrównała na 5:5. Ukrainka przez cały mecz zachowywała stoicki spokój, czego Linette zabrakło w końcówkach obu setów. Ostatnie piąta rakieta globu od 3:5 zdobyła cztery gemy z rzędu. Piłkę meczową uzyskała po błędzie gasnącej Polki. Piąta rakieta globu wykorzystała ją w mistrzowski sposób, kombinacją forhendu po linii i krosa bekhendowego.

W trwającym godzinę i 58 minut meczu Switolina obroniła siedem z 11 break pointów, a sama wykorzystała pięć z sześciu szans na przełamanie. Linette zdobyła tylko 11 z 33 punktów przy swoim drugim podaniu. Ukrainka popełniła pięć podwójnych błędów, a Polka miała ich sześć. Poznanianka miała szansę na zwycięstwo nawet w dwóch setach, ale w kluczowych momentach zabrakło jej chłodnej głowy i pewnej ręki.

Było to drugie spotkanie obu tenisistek. W III rundzie Rolanda Garrosa również lepsza była Switolina w dwóch zaciętych setach (6:4, 7:5). W czwartek w ćwierćfinale Ukrainka zmierzy się ze Szwajcarką Jil Teichmann. Linette może się już udać do Paryża, gdzie w niedzielę 27 września rozpocznie się wielkoszlemowy Roland Garros.

Internationaux de Strasbourg, Strasburg (Francja)
WTA International, kort ziemny, pula nagród 225,5 tys. dolarów
wtorek, 22 września

II runda gry pojedynczej:

Elina Switolina (Ukraina, 2) - Magda Linette (Polska) 7:6(0), 7:5

Czy Magda Linette awansuje do Top 30 rankingu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9):
  • kaman Zgłoś komentarz
    (Nie)drogi omi vel omi5 vel monkeys vel Crush vel pao vel El Nadall vel hippekk vel fan kajmana vel marlowe vel vel vel wrócił na SyFy wypisywać swoje dyrdymałki ^_- Tyle go nie było,
    Czytaj całość
    miał dużo czasu, aby zmądrzeć i..... nadal jest autorem bełkotliwych "analiz" i "przemyśleń" ^_- Jak widać dla rozumu u niektórych nie ma ratunku ^_- Pozdrów ode mnie Pao i pozostałe multikonta, liczę na powrót fana kajmana, był moim ulubionym ^_- Jeszcze sam się do mnie skarżyłeś na niego ^_- Cóż za szczyt hipokryzji!
    • efanka Zgłoś komentarz
      Mecz, z którego można czerpać nadzieję na dalszy postęp w grze Magdy. Były duże szanse w obu setach, zabrakło spokoju przy piłkach setowych. Elina dwa razy wygrała finały w Rzymie z
      Czytaj całość
      Simoną, trzeba mieć to na uwadze, zanim rzuci się kamieniem w Magdę ;)
      • Natasza Korczarowska Zgłoś komentarz
        Svitolina grała na 30% swoich możliwości. Występ p. Linette obnażył całą prawdę o mistrzyni turnieju w... Bronxie. Najwyższy czas przestać uważać 29-letnią zawodniczkę za
        Czytaj całość
        nadzieję polskiego tenisa. Pora postawić na innych. A przede wszystkim zainwestować w psychologa. Nasi tenisiści z p. Świątek na czeke wyglądają na turniejach jakby grali za karę.
        • omi Zgłoś komentarz
          Gdyby dziś na korcie zamiast Magdy stała Simona, to byłaby to egzekucja na bardzo przeciętnie grającej Switolinie. Myślę, że nie tylko Simona by się bezceremonialnie rozprawiła, ale
          Czytaj całość
          pewnie też i Vika, i Mugu, może i Serena, ale to już powiedzmy mało ważne. Grała Magda i bezdyskusyjnie miała spore szanse nie tylko nie przegrać, co wygrać to nawet w dwóch setach. Nie był to może klasyczny mecz zaprzepaszczonych szans, ale samej Linette powinno być naprawdę żal i tego jak zupełnie nie wyszedł jej tie break, jak ten jeden z początkowych punktów (drugi bodajże) bardzo zaważył na tym, jak potem wszystko zaczęło się sypać. A z kolei to wypuszczone prowadzenie w II secie... No tak, to tenis po prostu ;) ech w doope jeża ;)
          • tad49 Zgłoś komentarz
            Wcale się nie postawiła, a na dodatek w drugim secie od stanu 4:1 pokazała jak nie należy grać w tenisa. To co później nastąpiło, to tylko polski tenis w całkowitym odwrocie - tylko
            Czytaj całość
            rakietę powiesić i przestać grać. Jej niektóre błędy, to nawet wstyd dla początkującej juniorki. W pierwszym secie po przyzwoitej grze kompromitacja w tie break"u. Rzadko się zdarza przegrać 0-7.
            • collins01 Zgłoś komentarz
              Czasem najwiekszym przeciwnikiem Magdy jest ona sama.
              • Tom. Zgłoś komentarz
                Elina na zdjeciu wysoka klasa ;)
                • użytkownik usunął konto- Zgłoś komentarz
                  Elinaaaaaaaaaaaa! :)
                  • fdfdf Zgłoś komentarz
                    linette to plichta, przeciętniara wta, nigdy nie pokona dobrej zawodniczki bo psycha nie ta
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×